`

Co z bezpieczeństwem danych po cyberataku? Ministra zdrowia apeluje

2 min. czytania
17.08.2026 16:20
Obserwuj nas na Google

System P1 i państwowe systemy informatyczne ochrony zdrowia nie są zagrożone w związku z cyberatakiem na platformę MyDr - zapewniła szefowa resortu zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda. Jednocześnie zaapelowała do pacjentów o śledzenie oficjalnych komunikatów i podjęcie działań chroniących dane, w tym zastrzeżenie numeru PESEL.

Kobieta z długimi blond włosami przemawia przy mikrofonach, w tle logo Ministerstwa Zdrowia.
fot. Marysia Zawada/REPORTER/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak doszło do wycieku danych z MyDr.
  • Jakie dane osobowe zostały przejęte podczas cyberataku.
  • Czy państwowy system P1 jest zagrożony i co dalej z bezpieczeństwem danych medyczny Polaków.
  • Co należy zrobić w przypadku możliwego przejęcia danych osobowych.

Ministra zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda odniosła się w poniedziałek do jednego z największych wycieków danych medycznych w Polsce. Jak podkreśliła, atak dotyczył prywatnego dostawcy oprogramowania wykorzystywanego przez placówki medyczne i nie zagroził państwowemu systemowi P1.

- Wyciek danych dotyczy dostawcy oprogramowania prywatnego do jednostek, które korzystały z niego głównie w ramach podmiotów prywatnych. P1 i systemy państwowe nie są zagrożone - zapewniła szefowa MZ.

System P1, zarządzany przez Centrum e-Zdrowia, obsługuje kluczowe usługi cyfrowe w ochronie zdrowia. To za jego pośrednictwem funkcjonują m.in. e-recepty, e-skierowania i informacje o zdarzeniach medycznych. Z systemem powiązane jest również Internetowe Konto Pacjenta.

Redakcja poleca

Wyciekły dane medyczne milionów Polaków

Cyberatak na MyDr został potwierdzony przez Ministerstwo Cyfryzacji. Firma dostarcza oprogramowanie do prowadzenia elektronicznej dokumentacji medycznej m.in. przychodniom, centrom medycznym oraz indywidualnym praktykom lekarskim. Z platformy korzystało około 12 tys. podmiotów medycznych.

Wyciek objął dane blisko 19 mln osób. Wśród przejętych informacji znalazły się m.in. imiona i nazwiska, numery PESEL, numery telefonów i adresy e-mail. Wyciekły również szczególnie wrażliwe dane dotyczące zdrowia, w tym notatki z wizyt lekarskich oraz informacje o wystawionych receptach. Sprawę koordynuje Ministerstwo Cyfryzacji, a w działania zaangażowane jest również Centrum e-Zdrowia.

Nie przegap

Ministra zdrowia apeluje o zastrzeżenie PESEL

Jolanta Sobierańska-Grenda zaapelowała do osób, których dane mogły zostać przejęte, o śledzenie oficjalnych komunikatów i podjęcie działań zabezpieczających. Wskazała m.in. na zastrzeżenie numeru PESEL w aplikacji mObywatel.

- Na bazie tego całego zdarzenia wszyscy powinniśmy wyciągać wnioski, jak bardzo wrażliwymi danymi dysponujemy dzisiaj w ochronie zdrowia i jak bardzo środki na cyberbezpieczeństwo oraz ochronę naszych danych są przydatne - powiedziała. 

Osoby, których dane mogły znaleźć się w wycieku, powinny zachować szczególną ostrożność wobec podejrzanych telefonów, SMS-ów i wiadomości e-mail. Przejęte informacje mogą być wykorzystywane m.in. do prób wyłudzeń i podszywania się pod placówki medyczne.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET