Spór w rządzie. Grenda chce odroczyć limity wynagrodzeń, Domański naciska na szybsze zmiany
Przepisy ograniczające najwyższe wynagrodzenia medyków powinny wejść w życie szybciej niż na początku 2028 roku - uważa minister finansów i gospodarki Andrzej Domański. Tym samym nie zgadza się z propozycją minister zdrowia Jolanty Sobierańskiej-Grendy, która chce dać szpitalom 12 miesięcy na przygotowanie się do zmian. Domański zapewnia jednak, że mimo opóźnienia rząd nie wycofuje się z reformy. - Jesteśmy absolutnie zdeterminowani, aby ten temat uregulować - powiedział na antenie Radia ZET.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Czy rząd chce wycofać się z wdrożenia zmian w ochronie zdrowia.
- Dlaczego minister zdrowia proponuje 12-miesięczne vacatio legis.
- Ile pieniędzy może zabraknąć w budżecie NFZ w 2027 roku.
Szpitale nadal podpisują milionowe kontrakty. Domański chce przyspieszenia reformy
Nowelizacja ustawy o działalności leczniczej, która ma ograniczyć najwyższe wynagrodzenia i czas pracy medyków, miała być procedowana na pierwszym posiedzeniu Sejmu po wakacjach. Tymczasem projektem dopiero w czwartek zajmie się Stały Komitet Rady Ministrów.
Termin wdrożenia zmian dodatkowo odsuwa propozycja minister zdrowia Jolanty Sobierańskiej-Grendy, która przewiduje 12-miesięczne vacatio legis. Przy takim harmonogramie ograniczenia mogłyby zacząć obowiązywać dopiero w 2028 r., już po wyborach parlamentarnych. Tak długo czekać nie chce minister finansów i gospodarki Andrzej Domański. Na antenie Radia ZET zapewnił, że opóźnienie prac nie oznacza wycofania się rządu z zapowiadanej reformy.
- Rząd się w żaden sposób nie przestraszył. Jesteśmy absolutnie zdeterminowani, aby ten temat uregulować, aby wprowadzić te ograniczenia, o których mówiła pani minister Grenda - powiedział.
Jednym z argumentów za przyspieszeniem reformy są milionowe kontrakty, które publiczne placówki nadal zawierają z lekarzami. Nowe regulacje mają zapobiegać takim sytuacjom. Z analizy Wyborcza.biz wynika, że szpital w Legnicy podpisał na półtora roku umowę o wartości 1,7 mln zł. Placówka w Bełchatowie zawarła trzy kontrakty opiewające na 1,2 mln, 1,5 mln i 1,7 mln zł rocznie, natomiast w Ciechanowie podpisano pięć umów przekraczających milion złotych rocznie.
- Uważam, że takich kontraktów nie powinno być. Należy możliwie szybko, ale w sposób kontrolowany wprowadzić regulacje, o których mówiła pani minister Grenda, które będą takim sytuacjom zapobiegały - stwierdził na antenie minister.
Domański: przepisy powinny wejść szybciej niż na początku 2028 roku
Roczny okres przejściowy został zaproponowany na wniosek dyrektorów szpitali i samorządów, które potrzebują czasu m.in. na zmianę tysięcy obowiązujących umów. Ostateczną decyzję dotyczącą terminu wejścia przepisów w życie rząd ma podjąć podczas dalszych prac nad projektem. Domański przyznał, że nowych zasad nie można wprowadzić z dnia na dzień, ale jego zdaniem roczne vacatio legis jest zbyt długie.
- Chciałbym, aby te przepisy zostały wprowadzone szybciej niż na początku 2028 roku. Z panią minister Grendą będę jeszcze o tym rozmawiał - zapowiedział.
Minister zaznaczył jednocześnie, że zmiana tysięcy kontraktów będzie dużym przedsięwzięciem administracyjnym, które bezpośrednio wpłynie na funkcjonowanie szpitali. Jak podkreślił, reforma musi zostać przeprowadzona nie tylko szybko, ale także w sposób kontrolowany.
Zapowiadane regulacje mają m.in. ograniczyć maksymalne stawki godzinowe i łączny czas pracy, zlikwidować wynagrodzenia ustalane jako procent wartości wykonanych procedur oraz zwiększyć przejrzystość konkursów na świadczenia medyczne.
Więcej pieniędzy dla NFZ. Minister finansów oczekuje efektów
Spór o termin reformy toczy się w czasie pogłębiających się problemów finansowych NFZ. Według doniesień przywołanych na antenie Radia ZET w przyszłorocznym budżecie Funduszu może brakować około 12 mld zł. Domański nie potwierdził tej kwoty.
- To, co mogę potwierdzić, to to, że przeznaczamy na zdrowie coraz więcej środków. W przyszłym roku to już będzie przecież 7 proc. naszego PKB. Ministerstwo Finansów szuka i znajduje te środki i chcemy, żeby były efektywnie wydawane - powiedział.
Jak wskazał, w przyszłym roku nakłady na ochronę zdrowia mają wzrosnąć o ponad 17 mld zł. Ministerstwo Finansów oczekuje jednak, że dodatkowym pieniądzom będą towarzyszyły rozwiązania ograniczające niekontrolowany wzrost kosztów w publicznych placówkach.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET