`

Zwrot w reformie. MZ wycofuje się z wcześniejszego wdrożenia limitów

3 min. czytania
07.09.2026 10:39
Obserwuj nas na Google

Limity czasu pracy i wynagrodzeń medyków miały zacząć obowiązywać od początku 2027 roku. Ministerstwo Zdrowia wycofuje się jednak z tego terminu i proponuje 12-miesięczne vacatio legis. Szpitale mają zyskać dodatkowy rok na dostosowanie się do nowych zasad zatrudniania personelu.

Kobieta z blond włosami przemawia na konferencji prasowej, tło z logo Ministerstwa Zdrowia.
fot. Filip Naumienko/REPORTER/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Kiedy wejdą limity wynagrodzeń i czasu pracy medyków.
  • Ile maksymalnie mieliby pracować i zarabiać medycy.
  • Jak NFZ ma premiować placówki utrzymujące właściwy udział wynagrodzeń w budżecie.

Limity dla medyków miały wejść od stycznia 2027 r. MZ zmienia termin

Ministerstwo Zdrowia pracuje nad pakietem zmian w ochronie zdrowia, który Jolanta Sobierańska-Grenda przedstawiła na początku lipca. Propozycje dotyczą m.in. maksymalnych wynagrodzeń i czasu pracy medyków, obowiązku zatrudnienia w co najmniej jednej placówce na część etatu oraz jawności konkursów organizowanych przez szpitale. Premier Donald Tusk zapowiadał, że projekty mogą trafić do Sejmu jeszcze we wrześniu. Minister zdrowia poinformowała w TVP Info, że po konsultacjach zostały skierowane do Stałego Komitetu Rady Ministrów.

- Zależy nam na tym, żeby tak bardzo ważne projekty uzyskały opinie ze strony różnych interesariuszy. Rozmawialiśmy o tych projektach również na Trójstronnym Zespole do spraw Ochrony Zdrowia. Po zebraniu wszystkich wniosków, po rozmowach z dyrektorami szpitali, z różnymi samorządami zawodowymi, skierowaliśmy te projekty na Stały Komitet Rady Ministrów - powiedziała Jolanta Sobierańska-Grenda.

Redakcja poleca

Jedną z najważniejszych propozycji resortu jest ograniczenie łącznego czasu pracy medyków do 320 godzin miesięcznie, czyli wymiaru odpowiadającego około dwóm etatom. Ministerstwo chce również wprowadzić maksymalne wynagrodzenie pracownika medycznego w placówkach finansowanych ze środków publicznych.

Według przedstawionych wcześniej założeń standardowa stawka na kontrakcie nie mogłaby przekraczać równowartości jednej dwudziestej minimalnego wynagrodzenia za godzinę. Przy obecnej płacy minimalnej oznaczałoby to około 240 zł brutto. Łączne miesięczne wynagrodzenie miałoby zostać ograniczone do szesnastokrotności płacy minimalnej, czyli obecnie około 76,8 tys. zł brutto. Wyższe stawki godzinowe przewidziano dla osób pełniących funkcje kierownicze oraz przedstawicieli specjalizacji deficytowych, jednak również ich miałby obowiązywać łączny miesięczny limit.

Pierwotnie resort zakładał, że nowe reguły zaczną obowiązywać od początku 2027 r. Termin ma jednak zostać przesunięty. - Wsłuchaliśmy się w głosy środowiska i proponujemy wejście w życie tej ustawy po 12 miesiącach - poinformowała minister zdrowia. Dodatkowy rok ma pozwolić szpitalom dostosować organizację pracy i umowy z medykami do nowych limitów.

Redakcja poleca

Minimum pół etatu w jednym szpitalu

Projekt reformy zakłada, że medyk pracujący w kilku miejscach będzie musiał być zatrudniony w co najmniej jednym szpitalu na minimum pół etatu. Podczas konsultacji pojawiły się pytania, czy taki obowiązek ma obejmować także pracę w ambulatoryjnej opiece specjalistycznej. Minister zapewniła, że resort analizował zgłaszane wątpliwości i rozmawiał o nich z przedstawicielami środowiska.

Agencja Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji przygotowała także rekomendacje dotyczące udziału kosztów wynagrodzeń w budżetach szpitali. Wskaźniki mają być dostosowane do rodzaju placówki, jej poziomu referencyjności oraz tego, czy jest ona jedno- czy wielospecjalistyczna. Na ich podstawie NFZ ma premiować szpitale osiągające właściwe proporcje. Według minister zdrowia udział płac na poziomie 60-80 proc. budżetu pozwala zachować stabilność finansową placówki. Osobny projekt ma wprowadzić jawność konkursów organizowanych przez szpitale i ujawnić zasady oraz warunki zatrudniania medyków.

Źrodło: Radio ZET/TVP Info

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET