6. Dzień Tygodnia w Radiu ZET. "Nie ośmieszajmy projektu przekopu Mierzei Wiślanej"
W 6. Dniu Tygodnia w Radiu ZET politycy dyskutowali o otwarciu przekopu Mierzei Wiślanej, kompromitacji podkomisji smoleńskiej Antoniego Macierewicza i reperacjach wojennych. - To jest obrzydliwe kłamstwo, że nie pokazano wszystkich dokumentów. (…) Minister Macierewicz powinien za to odpowiedzieć - mówiła Małgorzata Kidawa-Błońska.
– Przekop Mierzei Wiślanej? Chcę podkreślić, że o ile jeszcze kilka lat temu można było mówić tylko o jego turystycznym znaczeniu, to w tej chwili nabiera on zupełnie innego znaczenia politycznego i gospodarczego. Plan, który jest i myślę, że w ciągu najbliższego roku zostanie wykonany, pogłębienia kanału z 2,5 metra do 5 metrów pozwoli na to, żeby zamiast barek o wyporności tysiąca ton mogły wpływać barki o wyporności 5 tysięcy ton. To znaczy, że już także zboże i węgiel, który w tej chwili jest potrzebny, będzie mógł wpływać. Nie ośmieszałbym tego projektu – powiedział w programie 6. Dzień Tygodnia w Radiu ZET Marek Sawicki z PSL-u.
– Otwiera się inwestycję, która jest nie skończona. Mówi się, że ona działa, a ona jest nie skończona, więc tak naprawdę jeszcze do tego, żeby ten port działał, żeby ten kanał działał potrzeba bardzo dużo czasu – skomentowała temat Małgorzata Kidawa-Błońska z Platformy Obywatelskiej.
Krytycznie o gospodarności rządu wypowiedział się Konrad Berkowicz z Konfederacji. – Sama idea i koncepcja jest celowa, słuszna i opłacalna. Natomiast na tym przykładzie widać to, co zwykle w inwestycjach państwowych, czyli całkowicie oderwane od rzeczywistości koszty. Kiedy Saudyjczycy robili sześćdziesięciokilometrowy przekop w związku ze swoimi animozjami z sąsiadem, to płacili trzysta razy mniej za kilometr przekopu. Oczywiście tam są inne warunki, jest pustynia, ale trzysta razy mniej. To jest kolejny przykład „Misia” na miarę naszych czasów – stwierdził poseł Konfederacji.
"Macierewicz grzebał w zwłokach, żeby uwiarygodnić swoją tezę o zamachu"
Goście programu 6. Dzień Tygodnia w Radiu ZET rozmawiali o ostatnim reportażu TVN24 poświęconym manipulacjom wokół raportu podkomisji smoleńskiej Antoniego Macierewicza. Zgodnie z ustaleniami TVN24, w raporcie wybiórczo wykorzystywano ustalenia ośrodków badawczych, a część ekspertów nie zgadzała się na forsowane przez Macierewicza tezy o wybuchu w samolocie.
- Macierewicz to jest człowiek, który wbrew woli rodzin ofiar katastrofy smoleńskich, grzebał w zwłokach. Po co? Po to, żeby uwiarygodnić swoją tezę o zamachu. Macierewicz to również ta osoba, która zrujnowała MON. On jest po prostu kłamcą smoleńskim. Powinien stanąć przed sądem i odpowiedzieć za defraudację dokumentów, manipulację informacjami i za to, że sprzeniewierzył 30 mln zł (red. koszt funkcjonowania podkomisji smoleńskiej) - mówiła Joanna Scheuring-Wielgus z Lewicy.
Małgorzata Kidawa-Błońska z Koalicji Obywatelskiej powiedziała, że zasadniczym celem podkomisji Macierewicza było uwiarygodnienie teorii o zamachu w Smoleńsku. - Było bardzo dużo czasu i pieniędzy, a Macierewicz dobierał ekspertów, jakich chciał. Wybierał instytucje zagraniczne, jakie chciał. I żadne nie potwierdziły tego, że to był zamach - wyliczała.
- Używacie w sposób socjotechniczny mocnych słów, które mają przykryć, że badania podkomisji pana Macierewicza, udowodniły, iż katastrofa nie wyglądała tak, jak opisano to w raporcie Millera i Anodiny - przekonywał europoseł Karol Karski z PiS.
Berkowicz o reparacjach: "Działanie pod publiczkę". Przypomniał słowa Fotygi
Ostatnim tematem programu 6. Dzień Tygodnia w Radiu ZET była kwestia walki o reparacje wojenne, jakie w ocenie rządu Niemcy powinny wypłacić Polsce.
Karol Karski z PiS podkreślił, że Niemcy i Związek Radziecki nie rozliczyły się z Polską za straty poniesione przez nasz kraj w czasie II wojny światowej. - Pamiętajmy, że II wojna światowa rozpoczęła się od paktu Ribbentrop-Mołotow i agresji obu tych państw na Polskę we wrześniu 1939 roku. Polityk zaapelował także do opozycji, aby "nie dezawuowała działań polskiego rządu w tej sprawie".
Joanna Scheuring-Wielgus z Lewicy powiedziała, że czas, w którym PiS wraca do kwestii reparacji wojennych nie jest przypadkowy. - Przypomnę, że PiS miało już okazję, bo rządziło, aby tę sprawę rozwiązywać i nie zrobiło tego. To się pojawia w momencie, gdy PiS ma bardzo ciężką sytuację polityczną. Kaczyński to osoba, która zarządza strachem i zawsze musi mieć wroga. Teraz będą nim Niemcy - mówiła posłanka.
O działaniach PiS w sprawie reparacji wojennych ostro wypowiedział się Konrad Berkowicz z Konfederacji. - To jest oczywiście działanie pod publiczkę. My popieramy walkę o interesy polskie i zrobiliśmy "sprawdzam" jako Konfederacja. Anna Fotyga, była szefowa MSZ z PiS, jeszcze parę lat temu powiedziała: "Stanowisko polskiej doktryny prawa międzynarodowego nie pozostawia wątpliwości, co do faktu zrzeczenia się przez Polskę reparacji wojennych".
RadioZET.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET