"Desperacja PiS tracącego władzę". Kto stworzy przyszły rząd?
- Słowa ministra Czarnka pokazują, jaka jest desperacja w PiS w związku z tym, że tracą władzę - powiedział w programie "7. Dzień Tygodnia" na antenie Radia ZET Krzysztof Hetman z Trzeciej Drogi. Tym samym odniósł się do słów ministra edukacji, że "gdyby PiS nie istniał, to byłby w PSL". - Żadna śmieszna wypowiedź nie zmieni tego, że chcemy tworzyć rząd z partnerami z demokratycznej opozycji - dodał Hetman.

Gośćmi Andrzeja Stankiewicza w niedzielę 22 października byli: Katarzyna Lubnauer (KO), Dorota Olko (Lewica), Anna Zalewska (PiS), Krzysztof Hetman (Trzecia Droga, PSL) i Łukasz Rzepecki (Kancelaria Prezydenta RP).
Komu Andrzej Duda powierzy misję tworzenia rządu?
Politycy zaczęli rozmowę od tematu tworzenia przyszłego rządu. Łukasz Rzepecki z Kancelarii Prezydenta był pytany o to, komu Andrzej Duda powierzy misję tworzenia rządu w pierwszej kolejności.
- Wszystko będzie wiadomo po konsultacjach. Pan prezydent zaprosił wszystkie ugrupowania, które wprowadziły swoją reprezentację do parlamentu - powiedział. Dodał, że "nie chce wybiegać w przyszłość" i przypomniał jednocześnie, że od lat to zwycięskie ugrupowanie jako pierwsze otrzymywało możliwość tworzenia rządu.
PSL i współpraca z PiS? "Nie ma takiej możliwości"
Prowadzący program Andrzej Stankiewicz odniósł się też do ewentualnej współpracy polityków wywodzących się z Polskiego Stronnictwa Ludowego z Prawem i Sprawiedliwością, na co zareagował Krzysztof Hetman (Trzecia Droga, PSL).
- Tyle razy już o tym mówiliśmy. Ja nie wiem dlaczego, w niezrozumiały dla mnie sposób, podważa się naszą wiarygodność, wiarygodność PSL i tego, co chcemy zrobić. Przecież to, z kim chcemy tworzyć rząd, było oczywiste. Nie ma takiej możliwości, żebyśmy stworzyli go z PiS-em - powiedział.
Hetman o "Czarnku w PSL": Śmieszna wypowiedź
Hetman odniósł się też do słów Przemysława Czarnka, który powiedział, że gdyby PiS nie istniał, "byłby w PSL". - Słowa Czarnka pokazują, jaka jest desperacja w PiS w związku z tym, że tracą władzę - powiedział.
- Dzisiaj żadna śmieszna wypowiedź, bo za taką uważam wypowiedź ministra Czarnka, nie zmieni tego, że chcemy tworzyć rzad wraz z nasyzmi partnerami z demokratycznej opozycji - dodał.
PiS stworzy rząd? "Trudne, ale nie niemożliwe"
W niedzielnym programie Andrzeja Stankiewicza Prawo i Sprawiedliwość reprezentowała Anna Zalewska, która stwierdziła, że jej ugrupowanie chce się podjąć misji tworzenia przyszłego rządu.
- Jest to zadanie bardzo trudne, ale nie niemożliwe - powiedziała.
Tusk na czele przyszłego rządu?
Podczas programu pojawił się też wątek Donalda Tuska. Przedstawiciele demokratycznej opozycji byli pytani, czy poprą sugerowaną przez Platformę Obywatelską kandydaturę na premiera.
- Na początku tego tygodnia, jeszcze przed konsultacjami (z prezydentem - red.), będzie oficjalne stanowisko liderów partii demokratycznych i tam będzie informacja, kto miałby być wskazany na premiera - powiedział Krzysztof Hetman. Wyraził też nadzieję, że Andrzej Duda "stanie po stronie państwa i obywateli". - Bo większość parlamentarna jest jasna, zadeklarowana i to ona powinna tworzyć rząd jako pierwsza - powiedział.
Dorota Olko z Lewicy zapewniała, że "są odpowiedzialną i rozsądną partią". - My patrzymy na rząd, jako na załatwianie konkretnych spraw, o których mówiliśmy w kampanii. Jeżeli ten rząd chciałby załatwić te sprawy, to ja nie widzę powodów, żeby partia do niego nie wchodziła - stwierdziła.
Jednoznacznie w tej kwestii wypowiedziała się Katarzyna Lubnauer, która powiedziała, że "nie zakładają innej możliwości" niż kandydatura Tuska na premiera. - Słyszę też deklaracje liderów innych partii składających się na przyszłą koalicję rządzącą, którzy mówią jednoznacznie, że ugrupowanie, które ma największą siłę w tej nowej koalicji wyznaczy kandydata na premiera - powiedziała.