Zamknij

Wysoka inflacja to wina Rosji, Unii Europejskiej i Tuska? „Premier kłamie”

02.02.2022 12:09

Tempo wzrostu cen przyspieszyło w Polsce na długo zanim pojawiła się pandemia, Gazprom podniósł ceny gazy, a prawa do emisji CO2 spektakularne podrożały. - To kłamstwo, że inflacja to efekt gazu, Putina, CO2 i Tuska – stwierdził dr Sławomir Dudek, główny ekonomista Forum Obywatelskiego Rozwoju.

Mateusz Morawiecki
fot. Zbyszek Kaczmarek/REPORTER/East News

Inflacja bije w Polsce rekord za rekordem. W grudniu 2021 wyniosła rok do roku 8,6 procent, a w 2022 roku może jeszcze wzrosnąć. Tarcza antyinflacyjna i czasowe obniżenie stawek VAT zmniejszą według ekonomistów wskaźnik utraty wartości przez pieniądze o trzy punkty procentowe, przekroczenie przez inflację 10 procent wciąż rozważane jest jednak jako realna groźba.

Rząd szybko ustalił, kogo ma winić za wysokie ceny w Polsce: nie siebie ani krytykowaną przez ekspertów politykę pieniężną NBP, lecz Rosję, Unię Europejską oraz tradycyjnie Donalda Tuska. Drożyznę w Polsce wywoływać ma zawyżanie cen gazu przez Putina, opłaty narzucone przez UE na wysokoemisyjną energetykę oraz zaakceptowanie unijnych zasad transformacji energetycznej przez Tuska. Sławomir Dudek takie tłumaczenia nazwał „kłamstwem inflacyjnym” i wskazał, jak sytuacja wygląda według danych Eurostatu.

Ceny w Polsce rosną 2,5 razy szybciej niż w strefie euro. Bez uwzględnienia energii, gazu, paliw i żywności

W grudniu 2021 roku inflacja liczona rok do roku wyniosła 8,6 procent. Tak ogromny wzrost cen rząd tłumaczy czynnikami zewnętrznymi: wzrostem cen gazu oraz drogimi prawami do emisji CO2, które kupować muszą (od Polski, nie od UE) polscy wytwórcy energii. Przez lata opóźnień i zaniedbań stracono czas na przeprowadzenie transformacji energetycznej i zmniejszenie wykorzystania węgla.

Wysokie koszty energii to wina polityki Unii Europejskiej – takie informacje przesłali do swoich klientów dostawcy energii. Mateusz Morawiecki dodał, że to także wina Tuska, który zgodził się na takie rozwiązanie. Szef PO już w 2013 roku tłumaczył, że kształt unijnego pakietu klimatyczno-energetycznego został przyjęty w 2007 roku bez sprzeciwów ze strony ówczesnego premiera Jarosława Kaczyńskiego oraz prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Później weta, ze względów proceduralnych, nie można było zgłosić.

Wypowiedź Morawieckiego przeanalizował dr Sławomir Dudek, główny ekonomista Forum Obywatelskiego Rozwoju. Ekspert stwierdził, że „premier kłamie”, gdyż inflacja w Polsce, po wyłączeniu cen energii, żywności, paliw i gazu jest 2,5 razy wyższa, niż w strefie euro. Nośniki energii nie są więc jedynymi czynnikami powodującymi drożyznę.

Dudek porównał inflację bazową HICP – na wykresie widać, że zaczęła ona rosnąć w Polsce w grudniu 2019 roku. Ekspert wskazał, że jest to efekt między innymi „pompowania konsumpcji na kredy drukowania pieniądza, zapaści w inwestycjach, wzrostu podatków, fatalnej polityki NBP, lekceważenia inflacji i braku działań w zakresie kryzysu demograficznego”.

Starzenie się społeczeństwa i coraz mniejsza liczba osób pracujących na emerytury coraz liczniejszych seniorów to ogromny problem. Najnowszym pomysłem na rozwiązanie tego problemu ma być pobieranie części świadczenia dla rodziców bezpośrednio z zarobków ich dzieci.

loader

RadioZET.pl