Obserwuj w Google News

Brat Obajtka ma dostać atrakcyjną nieruchomość za bezcen. "Złodziejstwo last minute"

3 min. czytania
07.12.2023 13:22
Zareaguj Reakcja

Bartłomiej Obajtek, dyrektor Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Gdańsku i brat prezesa Orlenu Daniela Obajtka, chce wykupić atrakcyjnie położone mieszkanie w Gdyni z 95-procentową bonifikatą - ustalił Onet. Zgodę wydał już dyrektor generalny LP Józef Kubica. Choć portal posiada dokumenty, które potwierdzają zaawansowane prace nad transakcją, sam zainteresowany zaprzecza tym informacjom.

Bartłomiej Obajtek ma przejąć mieszkanie za bezcen
fot. WOJCIECH STROZYK/REPORTER

Brat Daniela Obajtka jako pracownik Lasów Państwowych użytkuje mieszkanie w atrakcyjnej dzielnicy Gdyni, w budynku należącym do Nadleśnictwa Gdańsk. Choć zgodnie z wyceną niezależnych ekspertów przeprowadzoną na zlecenie Onetu mieszkanie jest warte ok. 700 tys. zł, Bartłomiej Obajtek może nabyć je za ok. 35 tys. zł.

Zespół ds. sprzedaży wydał negatywną opinię ws. transakcji, jednak dyrektor generalny wydał decyzję, która pozwala sprzedać nieruchomość. "Ludzie PiS wykorzystuję ostatnią szansę, żeby coś ukraść" - grzmią politycy nowej większości.

Brat Daniela Obajtka ma wykupić mieszkanie za bezcen

Nadchodzące utworzenie nowego rządu wiąże się m.in. ze zmianami w spółkach Skarbu Państwa, w tym w Lasach Państwowych, które posiadają dużo gruntów i wiele nieruchomości. Według informatorów Onetu na przejęcie za bezcen nieruchomości, którą zarządza, ma zdecydować się Bartłomiej Obajtek, dyrektor regionalny Lasów Państwowych w Gdańsku.

Jako pracownik LP użytkuje on mieszkanie w atrakcyjnej dzielnicy Gdyni, w budynku należącym do Nadleśnictwa Gdańsk. Istnieje prawo, dzięki któremu będzie mógł nabyć nieruchomość z nawet 95-procentową bonifikatą.

Redakcja poleca

Do trzypokojowego mieszkanie znajdującego się przy ul. Morskiej w Gdyni przynależą także dwa pomieszczenia w piwnicy o powierzchni 11,5 m kw. Według wyceny niezależnych ekspertów, którzy przeprowadzili wycenę na zlecenie Onetu, mieszkanie jest warte ok. 700 tys. zł. Przy skorzystaniu z bonifikaty brat pezesa Orlenu może je nabyć więc za 35 tys. zł. Dziennikarze weszli w posiadanie dokumentów potwierdzających, że nieruchomość została wystawiona na sprzedaż.

- Nadleśnictwo wpisało nieruchomość jako zbędną i wysłało wniosek o sprzedaż w grudniu ubiegłego roku. Sprawa była zamrożona do momentu przegrania wyborów przez PiS. Wtedy ruszyła lawina sprzedaży. Mimo że zespół ds. sprzedaży wydał negatywną decyzję dotyczącą tej transakcji, dyrektor generalny wydał 5 grudnia decyzję, która pozwala sprzedać cały budynek - przekazał Onetowi pracownik Generalnej Dyrekcji Lasów Państwowych. - Podobno Obajtkowi zależy na czasie i chce przeprowadzić tę transakcję jak najszybciej - dodał.

Negatywną opinię dotyczącą sprzedaży nieruchomości wydały też związki zawodowe, jednak dyrektor generalny Józef Kubica zignorował to. Rzecznik Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Gdańsku Jerzy Krefft odpisał na pytania Onetu, że "Bartłomiej Obajtek nie chce wykupić lokalu, gdyż nie złożył wniosku o jego zakup, a nawet jakby chciał, to niespełnione są względy formalne i prawne".

Ustawa o Lasach Państwowych stanowi, że w przypadku sprzedaży pustostanów prawo pierwokupu mają pracownicy i byli pracownicy Lasów Państwowych niebędący najemcami lokali przeznaczonych do sprzedaży. Dziennikarze portalu ustalili, że w ostatnich kilku lat nie było przypadku, aby zajętą nieruchomość kupił ktoś inny niż wynajmujący ją leśnik.

Obajtek zaprzecza jednak, że chce wykupić służbowe mieszkanie. - Umowa najmu obowiązuje nieprzerwanie od 12 lat i mimo możliwości otrzymania mieszkania służbowego bezpłatnego, związanego ze stanowiskiem, nie skorzystałem z tej bonifikaty. Proszę o uwzględnienie prawa do prywatności, gdyż przedmiotowy budynek nie jest funkcyjny, co regulują przepisy Kodeksu cywilnego i Ustawy o ochronie praw lokatorów - odpowiedział Onetowi.

Nowa większość krytykuje sytuację

Politycy nowej większości sejmowej nie kryją oburzenia całą sytuacją. "Chciałabym zaapelować do wszystkich notariuszy w Polsce - proszę sprawdzać rzetelnie procedurę sprzedaży nieruchomości przez LP. Proszę sprawdzać biuletyny LP, proszę sprawdzać wyceny rzeczoznawców - przecież znacie średnie ceny na rynku" - napisała na portalu Twitter/X posłanka KO Magdalena Filiks.

Swoje zdanie wyraziła również Urszula Pasławska z PSL. - To złodziejstwo last minute. Ludzie PiS wykorzystuję ostatnią szansę, żeby coś ukraść, ale zaręczam, że każda taka transakcja zostanie sprawdzona przez zewnętrze kontrole - oceniła parlamentarzystka cytowana przez Onet.

To jednak nie pierwszy przypadek, kiedy związani ze Zjednoczoną Prawicą dyrektorzy Lasów Państwowych wykupują nieruchomości za ułamek ich wartości. "Gazeta Wyborcza" opisała na początku grudnia sprzedaż leśniczówki w miejscowości Dłużek za ok. 7 tys. zł Adamowi Roczniakowi związanemu z Suwerenną Polską, a podobnych przypadków jest więcej.

Źródło: Radio ZET/Onet/"Gazeta Wyborcza"

Nie przegap