Obserwuj w Google News

Kosztowne zmiany w prawie od 1 stycznia. „To przyczyni się do wzrostu cen”

2 min. czytania
04.12.2023 12:21
Zareaguj Reakcja

1 stycznia około 3,6 mln Polaków otrzyma podwyżkę. Wzrost płacy minimalnej pociągnie jednak za sobą wzrost kosztów pracowniczych, co przełoży się na dalszy wzrost cen w sklepach – alarmują eksperci z Forum Obywatelskiego Rozwoju.

Kosztowne zmiany w prawie od 1 stycznia. „To przyczyni się do wzrostu cen”
fot. Bartlomiej Magierowski/East News

Inflacja jest w trendzie spadkowym, co oznacza tyle, że ceny rosną wolniej. Sytuacja może zmienić się jednak już w 2024 roku, kiedy to ważna zmiana w przepisach pochłonie z budżetów firm nawet 35 mld złotych – wynika z obliczeń FOR. Jak czytamy w analizie, podwyżka płacy minimalnej o 642 zł brutto miesięcznie spowoduje, że miesięcznie pracownik dostanie na konto 438 zł więcej. Dla pracodawcy oznacza to jednak dodatkowy koszt na poziomie 774 zł miesięcznie. W trakcie roku – wliczając śródroczną podwyżkę płacy minimalnej – podwyżka w kwocie prawie 5,5 tys. zł dla pracownika oznacza dla pracodawcy koszt prawie 10 tys. zł

Kosztowna podwyżka od 1 stycznia. Ceny pójdą w górę?

W przyszłym roku nawet 3,6 mln pracowników otrzyma podwyżkę. Najmniej zarabiający otrzymają w 2024 roku nawet 700 zł brutto więcej. Płaca minimalna, która obecnie wynosi 3600 zł brutto, 1 stycznia skoczy do kwoty 4242 zł brutto, a 1 lipca do kwoty 4300 zł brutto. Ta dwukrotna podwyżka nie jest jednak wyrazem hojności rządu, lecz jego ustawowym obowiązkiem w przypadku inflacji przekraczającej 5 proc.

Redakcja poleca

Eksperci z FOR zwrócili jednak uwagę na skalę tej podwyżki i gwałtowany wzrost kosztów, jakie ponosić będą pracodawcy. Zdaniem analityków wyższe koszty pracy mogą podbić ceny w 2024 roku, co może doprowadzić do wzrostu będącej obecnie w trendzie spadkowej inflacji. W analizie czytamy także o efektach spłaszczenia poziomu wynagrodzeń: coraz więcej osób zarabia pensję minimalną, która swoją wysokością „dogania” pensje specjalistów, urzędników, czy nauczycieli, którzy od lat zarabiają niewiele więcej i których pensje rosną wolniej lub stoją w miejscu.

„Tak wyraźne spłaszczanie struktury wynagrodzeń jest szkodliwe dla wielu grup. Tracą na tym zarabiający nieco lepiej – posiadający kwalifikacje wyższe niż podstawowe, których zarobki zostają zrównane z wynagrodzeniem otrzymywanym przez pracowników bez żadnych kwalifikacji. Spłaszczanie wynagrodzeń zmniejsza też zachęty do rozwoju i zwiększania produktywności. Tracą przedsiębiorcy, dla których rosnące koszty utrzymania najniżej wykwalifikowanych pracowników oznaczają mniejsze możliwości poszukiwania pracowników lepiej wykwalifikowanych. Tracą też konsumenci na rosnących – w wyniku dynamicznie rosnących kosztów – cenach” – podało FOR.

Redakcja poleca

Niewykluczone zatem, że najmniej zarabiający „oddadzą” swoją podwyżkę w sklepach, płacąc więcej za wybrane dobra i usługi. Rosnąca inflacja to jednak łagodna dla pracowników wizja skutków wzrostu płacy minimalnej. Wyższe koszty pracy często zmuszają pracodawców do cięcia wydatków, w tym także redukcji etatów, co może odbić się wzrostem bezrobocia.

Źródło: Radio ZET/FOR

Nie przegap