Tak rząd chce zastąpić „Kredyt 0 procent”. Będą limity cenowe dla kupujących

3 min. czytania
31.12.2024 08:28
Obserwuj nas na Google

Nowy program mieszkaniowy, zapowiedziany przez rząd na I kwartał 2025 roku, będzie zawierał limity cenowe dla kupujących, tak jak było to w przypadku inicjatywy „Mieszkanie dla młodych” – zapowiedział minister rozwoju i technologii Krzysztof Paszyk. Polityk przypomniał, że w ramach tego programu zakupiono ponad 100 000 mieszkań.

klucze w zamku w nowym mieszkaniu
fot. Mateusz Kotowicz/REPORTER/East News
  • Minister rozwoju i technologii Krzysztof Paszyk zapowiedział w grudniu 2024 roku w Radiu ZET, że rząd nie wprowadzi programu „Kredyt 0 procent”
  • Zdaniem ministra program „Kredyt 2 procent” przyczynił się do wzrostu cen nieruchomości, a głównym problemem na rynku mieszkaniowym są wysokie stopy procentowe.
  • Nowy program mieszkaniowy ma być szeroki i obejmować różne formy wsparcia, zarówno dla budownictwa społecznego, jak i własnościowego

Następca „Kredytu 0 procent”. Minister zapowiedział limity

W grudniu 2024 roku minister rozwoju i technologii Krzysztof Paszyk w programie „Gość Radia ZET” zapowiedział, że rząd nie wprowadzi programu „Kredyt 0 procent”, który był jedną z obietnic wyborczych. – Nie będzie „Kredytu 0 procent”. To były hasła i zapewnienia sprzed wielu miesięcy – zapowiedział Krzysztof Paszyk. Minister rozwoju i technologii wyjaśnił, że rząd musi „znaleźć rozwiązanie, które Polakom pomoże”.

Oglądaj

- Wielokrotnie mówiłem w ostatnich tygodniach, żebyśmy nie przywiązywali zbyt dużej uwagi do nazw, a szukali dobrych rozwiązań. Dalej szukamy takich rozwiązań, które będą do przyjęcia w całej koalicji. Jesteśmy coraz bliżsi uzyskania kompromisu – zapewnił Paszyk pod koniec 2024 roku. Dodał, że zaprezentuje elementy programu, kiedy „będzie jasność co do zgodnego akceptowania wszystkich rozwiązań”.

Minister rozwoju i technologii zapowiedział, że rząd pracuje nad nowym programem mieszkaniowym, który ma być szeroki i obejmować różne formy wsparcia, zarówno dla budownictwa społecznego, jak i własnościowego. – Ja stoję wspólnie z wieloma przedstawicielami rządu na stanowisku, że program wsparcia dzisiaj musi być bardzo szeroki. On musi obejmować i mieszkania komunalne, te samorządowe i musi obejmować mieszkalnictwo czyli TBS spółdzielnie mieszkaniowe, SIM-y, ale nie może też pozbawiać szansy tych, którzy w budownictwie własnościowym widzą perspektywy i bezpieczeństwo dla siebie, dla własnych ludzi – wyjaśniał Paszyk.

Redakcja poleca

Krzysztof Paszyk zapowiedział ponadto, że nowy program mieszkaniowy będzie zawierał instrumenty wykorzystane w programie „Mieszkanie dla Młodych”, w tym limity cenowe lokali, na zakup których udzielana będzie pomoc państwa. – „Mieszkanie dla Młodych” to sto kilkadziesiąt tysięcy mieszkań, które dzisiaj służą wielu ludziom objętych wówczas pomocą. To jest program, z którego warto czerpać, bo nie przyczynił się do podwyżki cen – podkreślił.

Ceny mieszkań 2024. Zwrot w końcówce roku

W 2024 roku ceny ofertowe mieszkań w Polsce wzrosły średnio o około 8 procent, jednak końcówka roku przyniosła przewagę spadków. Początek roku przyniósł kontynuację trendu wzrostowego, napędzanego między innymi przez program „Bezpieczny Kredyt 2 procent”. W kolejnych miesiącach wzrost cen stawał się coraz wolniejszy, aż w końcu w listopadzie odnotowano przewagę spadków. Ceny w listopadzie 2024 roku były niższe niż w październiku w 10 z 17 badanych miast. Eksperci prognozują, że po uwzględnieniu danych za grudzień 2024 roku może się okazać, że w niektórych miastach ceny jednak spadły.

Redakcja poleca

Głównym czynnikiem stojącym za wyhamowaniem wzrostów cen na rynku nieruchomości pod koniec 2024 roku był ogromny wzrost podaży mieszkań. W listopadzie 2024 roku na największych portalach nieruchomości było niemal 470 tysięcy aktywnych ogłoszeń o sprzedaży mieszkań, czyli aż 40 procent więcej niż w listopadzie 2023 roku. Jedną z przyczyn tego zjawiska było zakończenie programu „Bezpieczny Kredyt 2 procent”, który obowiązywał w 2023 roku. Do wzrostu podaży przyczynił się również spadek popytu inwestycyjnego. Inwestorzy przestali bowiem wierzyć w kontynuację dynamicznego wzrostu cen mieszkań.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET