Zamknij

Emilian Kamiński: Straciliśmy 1,5 mln zł. Nie jestem w dobrej sytuacji

05.06.2020 06:40
Emilian Kamiński
fot. TRICOLORS/EAST NEWS

- To opłacać się nie będzie. Może uda się pokryć koszty… ale bardzo trudno będzie się utrzymać – mówi gość Radia ZET, aktor, reżyser i dyrektor Teatru Kamienica Emilian Kamiński. Odnosi się w ten sposób do „powrotu” teatrów, ale przy połowie widowni i podkreśla, że „2/3 widowni to prawdziwe pokrycie kosztów”.

Pytany przez Beatę Lubecką o straty, jakie jego teatr poniósł w związku z pandemią, Kamiński odpowiada, że jest to ok. 1,5 mln złotych. Założyciel i dyrektor teatru zaznacza, że ostatnie 3 miesiące to był dla niego najgorszy czas. - Jakoś przebidowaliśmy. Nie jestem w sytuacji dobrej, ale udało się przeżyć. Mam świetny zespół i zależało mi, żeby ten zespół zostawić – mówi gość Radia ZET. Skąd pieniądze? - Dostaliśmy tarczę 450 tys. – kredyt, z którego trzeba zwrócić 25 proc. Ja wykorzystałem też jakieś oszczędności – zdradza Kamiński i dodaje, że on, prywatnie do przeżycia niewiele potrzebuje. - Mało jem, ubieram się w to, co mi żona kupi… Dla mnie istotne było utrzymać moją wspaniałą firmę czyli Teatr Kamienica – mówi aktor i dyrektor tego teatru.

Emilian Kamiński zapowiada, że jego teatr nie wystartuje od jutra, ale dopiero od 17 lipca. - Chcemy się dobrze przygotować. Obostrzeń jest bardzo dużo i chcemy je spełnićnp. połowa widowni, sposób dezynfekcji, mniej aktorów, aktorzy będą podpisywali jakieś specjalne oświadczenia – wylicza artysta. - Będziemy grali na dużej scenie, dla dorosłych. Bajki dla dzieci przesuniemy na dalszy termin, jak będzie już bezpieczniej – zapowiada. - 3 miesiące byliśmy bez pracy, ale jestem bardzo szczęśliwy, że udało mi się utrzymać teatr i współpracowników – podkreśla Emilian Kamiński.

"Dla mnie wzorem istnienia są drzewa. Chciałbym, żeby tak wyglądało ludzkie życie"

- Patrzę na ten teatr polityczny i zawsze myślę jaka będzie puenta sztuki, którą mam możność obserwować. Dla mnie najważniejsze, żeby był spokój – mówi gość Radia ZET. - Głupio to zabrzmi, ale niech zabrzmi – dla mnie wzorem istnienia są drzewa. Proszę zobaczyć, jaki one mają spokój. Od dziecka na nie patrzyłem i chciałbym, żeby też tak wyglądało ludzkie życie – komentuje. Pytany przez Beatę Lubecką o to, czy weźmie udział w wyborach prezydenckich odpowiada, że oczywiście i dodaje: - Serdecznie namawiam moich rodaków do tego, żeby zagłosowali, bo to bardzo ważne. Faworyt? - Jeszcze się zastanawiam. Chciałbym bardzo usłyszeć takie debaty, gdzie kandydaci ze sobą dyskutują – opowiada Emilian Kamiński.

Emilian Kamiński: Szpitalnictwo, szkolnictwo i kultura są jeszcze w rozdaniu PRL-owskim. Zbieranie danych od widzów? To kłopotliwe

- To jest kłopotliwe. Widzę pewien problem. W kinach czy na basenach jest takie obostrzenie? Nie wiem, dlaczego akurat w teatrach, ale jeżeli będzie takie zalecenie to będziemy musieli je spełniać – mówi gość Radia ZET Emilian Kamiński, pytany w internetowej części programu o zbieranie danych od widzów na wypadek zakażenia. Zdaniem dyrektora Teatru Kamienica, przy obecnych rygorach teatr będzie tracił. - Nie ma co mówić. Jest to taka wolna egzystencja, ale musimy grać. Nie możemy wyjść z reżimu, który sobie narzuciliśmy – dodaje.

"Szpitalnictwo, szkolnictwo i kultura są jeszcze w rozdaniu PRL-owskim"

- Szpitalnictwo, szkolnictwo i kultura są jeszcze w rozdaniu PRL-owskim. Jeszcze nie do końca jest to poukładane tak, jak powinno być w nowoczesnym państwie – ocenia Kamiński. Dodaje, że prywatne teatry założyły Unię Teatrów Niezależnych po to, żeby upominać się o swoje prawa. - Żebyśmy byli traktowani poważnie. Mam nadzieję, że będziemy poważniej traktowani przez rząd czy miasto – mówi gość Radia ZET. 1 800 złotych pomocy dla artystów? - To skromna rzecz. Ja zawsze namawiam swoich znajomych, żeby oszczędzali pieniądze, żeby myśleć o tym, co będzie dalej. Ja od dziecka starałem się mieć swój mały kapitał. Zbierałem butelki, makulaturę, pracowałem przy zbiorze owoców, potem na budowach – komentuje Emilian Kamiński.

Kamiński: Zacząłem rozmawiać z drzewami

- Zacząłem rozmawiać z drzewami. Drzewa mówią, pamiętają, rozumieją. To są normalne twory tak jak my, tylko inaczej się porozumiewają. Te drzewa mi powiedziały: Emilian, wiesz dlaczego jest ten koronawirus? Dlatego, że wyście ludzie za bardzo poigrali. Nie można tak szarpać naszą naturą. Nie można tak niszczyć powietrza, wody, ziemi, zwierząt, roślin. Trzeba być spokojniejszym. Natura was ludzie ostrzega – mówi gość Beaty Lubeckiej.

Dubbing? "No nie biorą mnie"

Pytany o przerwę dubbingową, odpowiada: - No nie biorą mnie. Może jakiś skrzekliwy głos mi się zrobił. Gdybym miał jakieś propozycje, to na pewno bym skorzystał, bo uwielbiam dubbing – komentuje gość Radia ZET.

RADIOZET/MA