Zamknij

Jarosław Gowin: Kaczyński może zdecydować się na przyspieszone wybory

01.09.2021 06:42
Jarosław Gowin
fot. RadioZET

- Mam wiedzę, że Jarosław Kaczyński bardzo poważnie bierze pod uwagę możliwość przedterminowych wyborów, wiosną 2022 roku – mówi w Radiu ZET lider Porozumienia, były wicepremier i koalicjant PiS Jarosław Gowin.

Zdaniem polityka, powodem są konieczne, dotkliwe cięcia budżetowe w 2023 roku. - Komisja Europejska już zapowiedziała, że nie pozwoli państwom członkowskim na dalsze rozluźnianie reguły wydatkowej, czyli nie będzie można się nadmiernie zadłużać. Budżet na 2022 udało się spiąć, bo reguła wydatkowa nie obowiązuje. W momencie, kiedy Kaczyński wie, że konieczne będą dotkliwe społecznie cięcia, to może zdecydować się na wcześniejsze wybory – wyjaśnia Gość Radia ZET, w rozmowie z Beatą Lubecką.

Dopytywany o to, czy w wyborach wystartuje wspólnie z ludowcami, były wicepremier odpowiada: - Tego dziś ani nie potwierdzę ani nie zaprzeczę. Zapowiada również współpracę programową z PSL-em i kołem Polskie Sprawy. - Do czego nas współpraca programowa doprowadzi? Zobaczymy – komentuje polityk. Jarosław Gowin podkreśla, że „jeśli opozycja ma skutecznie odsunąć PiS od władzy, to trzeba brać pod uwagę ordynację wyborczą, metodę D'Hondta, która preferuje duże listy, koalicje”.  - Myślę, że w tym centrum albo powstanie jedna lista, albo dwie. Jeśli powstaną trzy listy – osobno PO, osobno np. Hołownia, czy Porozumienie – to jest to najlepszy scenariusz do kontynuacji rządów PiS – mówi Gość Radia ZET.

„Koczującym należało udzielić pomocy, przyjąć wnioski azylowe, otoczyć opieką prawną”

Pytany o sytuację na polsko-białoruskiej granicy, były wicepremier ocenia, że   „garstce osób koczujących na granicy należało udzielić pomocy humanitarnej, przyjąć od nich wnioski azylowe i otoczyć ich opieką prawną”. - Równocześnie twardo zapowiedzieć, że to wyjątkowy przypadek – dodaje.  - Nikt, także my, politycy opozycji, nie powinniśmy wykorzystywać tej sytuacji do gier politycznych. Mam nadzieję, że rząd nie gra bezpieczeństwem państwa, kiedy wysuwa projekt wprowadzenia stanu wyjątkowego – komentuje.

- W oparciu o fakty znane dziś, nie widzę podstaw do wprowadzania stanu wyjątkowego. To bardzo daleko idący krok – mówi Gość Radia ZET, lider Porozumienia Jarosław Gowin. Zdaniem byłego wicepremiera „powinno się odbyć niejawne posiedzenie Sejmu, premier powinien przedstawić argumenty za wprowadzeniem stanu wyjątkowego i na tej podstawie parlamentarzyści powinni podjąć decyzję”. - Kiedy byłem w rządzie, bardzo poważnie rozważaliśmy takie scenariusze [wprowadzenie stanu wyjątkowego w związku z pandemią – red.] i było więcej argumentów niż te, które można wysunąć dziś – wspomina gość Beaty Lubeckiej. Gowin zaznacza jednak, że na pewno jest część wiedzy, którą dysponują tylko służby i wojsko. - Jeśli taka wiedza uzasadniałaby wprowadzenie stanu wyjątkowego, to nie wykluczam poparcia przez Porozumienie. Ale muszę być do tego przekonany dodatkowymi argumentami – mówi polityk.

Jarosław Gowin: Będę namawiał do głosowania za odwołaniem Elżbiety Witek

- Do reasumpcji głosowania nie powinno było dojść. Marszałek Witek ponosi za to odpowiedzialność, co najmniej polityczną i dlatego będę namawiał koleżanki i kolegów z Porozumienia do głosowania za jej odwołaniem – zapowiada Jarosław Gowin w internetowej części programu „Gość Radia ZET”. Były koalicjant PiS dodaje, że bardzo „lubi i szanuje” Elżbietę Witek, ale „w tej konkretnej sprawie zachowała się w sposób sprzeczny z zasadami kultury parlamentarnej i co najmniej naruszyła regulamin Sejmu”.

Jarosław Kaczyński? - Nie chciałbym załatwiać żadnych spraw z liderem obozu, który próbuje złamać zasady wolności mediów, psuje nam relacje z najważniejszym sojusznikiem – USA – i który zamierza zamachnąć się na klasę średnią – mówi Gowin.

Dopytywany przez Beatę Lubecką o groźby, które ma dostawać, Gość Radia ZET odpowiada, że jest ich „dużo”, internetowo i telefonicznie. - Wydzwaniają osoby, którym nie podoba się fakt, że odszedłem z obozu dawnej Zjednoczonej Prawicy – komentuje. Były wicepremier dodaje, że co prawda wystąpił o przedłużenie ochrony SOP, ale nie spodziewa się, by szef MSWiA Mariusz Kamiński zgodził się na to.

Pytany o Adama Bielana odpowiada, że nie będzie komentował jego działań. - Są takie działania, które wykluczają z kręgu ludzi o zdolnościach honorowych – dodaje.

Gowin opowiada się jednoznacznie po stronie opozycji. - Jestem po stronie opozycji i to nie będzie opozycja totalna. Ja i moi współpracownicy, jeśli chodzi o przyszłość, widzimy swoją rolę po stronie opozycji – zapowiada.

Rozmowy z politykami PiS? - To nie jest tak, że się w Sejmie omijamy szerokim łukiem, ale to rozmowy na zasadzie „cześć, cześć”. Zdawkowe, ale rozumiem, że PiS patrzy dziś na mnie jako na zagrożenie – komentuje Gość Radia ZET.

RADIOZET/MA