Zamknij

Lech Wałęsa o małżeństwach jednopłciowych: Niech sobie inną nazwę wymyślą

31.08.2021 07:05
Lech Wałęsa
fot. Marcin Bruniecki/REPORTER/ EAST NEWS

Gość Radia ZET pytany o wypowiedź Sławomira Nitrasa, dotyczącą „opiłowania” katolików z przywilejów, odpowiada: - Ludzie używają różnego języka, czasami niezręcznie i niezrozumiale i tu chyba było podobnie. Jego zdaniem, polityk PO „użył języka, na ile było go wtedy stać”.

Małżeństwa jednopłciowe? - Małżeństwo ma swoją tradycję i nikt do małżeństwa podszywać się nie będzie. Niech sobie wymyślą inną nazwę i nie wolno im przeszkadzać, trzeba pozwolić. Ale nie „małżeństwo”. Małżeństwo to kobieta z mężczyzną. Koniec, kropka– komentuje były prezydent w rozmowie z Beatą Lubecką.

Dopytywany o samopoczucie, Gość Radia ZET odpowiada, że „było zdrowie, a teraz nie ma”. - Dobijam do 80-tki, a to ma swoje prawa. Tak to Pan Bóg urządził – ocenia Wałęsa. Dodaje, że „trzeba się już spakować i czekać na odjazd”. - Tam jest dużo lepiej, nikt stamtąd nie uciekł, więc musi być dobrze – mówi były prezydent.

Przyspieszone wybory? "Oczekuję nowoczesnego programu"

– uważa Gość Radia ZET, były prezydent Lech Wałęsa. W rozmowie z Beatą Lubecką przyznaje, że od opozycji oczekuje „nowoczesnego programu na XXI wiek”, ponieważ „mamy nową epokę, a wciąż stosujemy stare rozwiązania”. - Najpierw zróbmy porządne, przyszłościowe rozwiązania. A problemów jest wiele – dodaje była głowa państwa. - Jaki jest fundament tej nowej Polski? Jaka ekonomia? – zastanawia się Wałęsa i ocenia, że „lewica jest dziś bardziej prawicowa, a prawica bardziej lewicowa”. - Co to jest? To się nie nadaje na realizację – mówi gość Beaty Lubeckiej. 

- Wstydzę się i mam wiele pretensji – mówi były prezydent, pytany w internetowej części programu „Gość Radia ZET” o działania polskich rządzących, dotyczące imigrantów koczujących na polsko-białoruskiej granicy. Lech Wałęsa porównuje żołnierzy i Straż Graniczną do hitlerowców. – Funkcjonariusze wykonują pracę, mają rozkazy – zwraca uwagę Beata Lubecka. - Hitlerowcy też wykonywali rozkazy i co, sądzimy ich? – komentuje jej gość. - Ale hitlerowcy mordowali ludzi, panie prezydencie – przypomina prowadząca. - Zaraz, zaraz, a czy tu nie dojdzie do morderstwa?! Poczekajmy, ja przewiduję, że dojdzie. I co wtedy powiemy? Rozkazy wykonywaliśmy – odpowiada Wałęsa. Jego zdaniem „ci dowódcy później się wymigają i tak to będzie, jak padną ofiary”.

„To idzie w kierunku wojny domowej”

Były prezydent był również pytany o poparcie dla koalicji rządzącej. - Demagogia i populizm są dziś w cenie, bo nie ma dobrych pomysłów przyszłościowych i ludzie biorą skutecznych polityków, a PiS jest skuteczny. Choć w złym kierunku – uważa Lech Wałęsa. Dodaje, że nie chciałby być na miejscu Prawa i Sprawiedliwości. -  Zapłacą rachunki, przecież to im nie przejdzie na sucho. Będą za wszystko rozliczeni. Będą odpowiadać za wszystkie oszustwa i przekręty – komentuje Gość Radia ZET. Zdaniem Wałęsy, „prędzej czy później odejdą w hańbie”. - Problem jest taki: czy to się skończy wojną domową czy kartką wyborczą. To idzie w kierunku wojny domowej. Kombinują, jak nie oddać władzy. To bardzo niebezpieczni ludzie –mówi były prezydent w rozmowie z Beatą Lubecką.

Pytany o podwyżki dla polityków, a co za tym idzie, także pensje byłych prezydentów, Wałęsa odpowiada: - Nie widziałem tego jeszcze i nie wierzę, że dostanę. - Pani przeliczy, ile Kaczyński ma miesięcznie pieniędzy, a ile ma Wałęsa pieniędzy. Dawano mi teraz tyle, co kościelny w dobrym kościele – dodaje była głowa państwa.

Zaproszenie na „Campus Polska Przyszłości”? Wałęsa odpowiada, że nawet nie wiem, czy takie dostał. - Ja nie mam czasu na sprawdzanie [poczty – red.]. Mnie wsadzają do samochodu, wysiadać, do roboty, koniec. Mówią z kim tańczę i koniec – komentuje.

RADIO ZET/MA