Tomasz Sekielski: Pedofilia w Kościele? Cała klasa polityczna nie zdała egzaminu

15.05.2020 06:30

- Klasa polityczna, w całości, nie zdała egzaminu po filmie „Tylko nie mów nikomu”. Politycy mieli usta pełne wielkich słów, oburzenia, zapewnień, że dobro dzieci jest dla nich najważniejsze, a przez ten rok poza przepychankami politycznymi nic się nie dzieje – mówi gość Radia ZET Tomasz Sekielski, dzień przed premierą jego drugiego filmu o pedofilii w Kościele, „Zabawy w chowanego”.

Jego zdaniem „cała klasa polityczna ma sobie coś w tej sprawie do zarzucenia”. Dziennikarz podkreśla, że Kościół też niewiele zrobił w ciągu ostatniego roku. - Wielu hierarchów i znaczna część kościoła instytucjonalnego, niewiele zrobiła, aby zwrócić się w kierunku ofiar z empatią i zmienić swoje postepowanie – dodaje Sekielski. Gość Radia ZET zaznacza, że „bez tego, że księża wreszcie zrozumieją jak wielkie cierpienie i dramat przeżywają osoby skrzywdzone w dzieciństwie, wykorzystane seksualnie, ciężko mówić o początku zmian i oczyszczaniu się Kościoła”. Tomasz Sekielski tłumaczy, że „Zabawa w chowanego” nie powstała po to, by ścigać się z poprzednim filmem, jeśli chodzi o oglądalność, tylko po to, ponieważ problem, którego dotyczy, wciąż nie jest rozwiązany. - Po filmie politycy przypomną sobie o tym, że miała powstać komisja ds. pedofilii i coś się zacznie dziać. Powinniśmy się bacznie temu przyglądać – komentuje dziennikarz.

Tomasz Sekielski o „Zabawie w chowanego”: Jest tam historia dwóch braci, których ksiądz krzywdzi w ich własnym domu, z rodzicami za ścianą

- Pokazujemy, jak chowany jest oprawca, przenoszony z parafii na parafię. Gdy wybucha afera to ksiądz znika, ale pojawia się w innym miejscu. Z drugiej strony zabawa w chowanego to najbardziej popularna zabawa z czasów dzieciństwa – mówi gość Radia ZET o tytule jego nowego filmu dokumentalnego dotyczącego pedofilii w Kościele. - Jest tam biskup, który nie pierwszy raz pojawi się w kontekście sprawy przenoszenia oskarżanego księdza. Już wcześniej wystąpił w jednej z głośnych spraw. Został biskupem diecezjalnym, pojawili się u niego rodzice ofiary, żeby poinformować, że ksiądz, o którym jest nasz film, skrzywdził ich syna. Co robi biskup? Właściwie wyrzuca ich za drzwi – zapowiada gość Radia ZET.

"Starszy brat nie powiedział nikomu, bo bał się, że tata straci pracę"

Sekielski zdradza, że bohaterami „Zabawy w chowanego” jest dwóch braci i Andrzej. - Dwaj bracia mieszkali z rodzicami w mieszkaniu służbowym w domu parafialnym, ponieważ ich ojciec jest organistą. Ksiądz korzystając, że był dobrym znajomym, przychodził nawet kiedy rodzice byli w domu i dopuszczał się tych czynów. Ci dwaj bracia byli wykorzystywani prawie w tym samym czasie przez tego samego księdza, ale dowiedzieli się tego po latach – mówi dziennikarz. Tomasz Sekielski opowiada również o tym, co najbardziej nim wstrząsnęło. - Jak pytam starszego z braci czy komukolwiek powiedział, że jest krzywdzony przez księdza, to on odpowiada, że się bał. Ale m.in. tego, że tata straci pracę. A mieli trzeciego brata, który był śmiertelnie chory. On bał się tego, że tata straci pracę i brat umrze – opisuje gość Radia ZET.

Tomasz Sekielski zapowiada III część filmu o pedofilii w Kościele: Skupi się na Janie Pawle II

- Będziemy robić film o Janie Pawle II. Będzie trzecia część, w której postaramy się znaleźć odpowiedzi na pytania: co wiedział, czego nie wiedział, co robił czego nie robił Jan Paweł II jeśli chodzi o walkę z przestępstwami seksualnymi, których dopuszczali się duchowni w trakcie jego pontyfikatu – zapowiada Tomasz Sekielski w internetowej części programu „Gość Radia ZET”. - To będzie film, który w gruncie rzeczy będzie rozgrywał się poza Polską. Będziemy dużo jeździć po świecie, mamy długą listę rozmówców – dodaje dziennikarz. Jego zdaniem nie przejdzie on niezauważony.

Pytany przez internautę o to, co z filmem o SKOK-ach, gość Radia ZET zapowiada, że pojawi się na jesieni.

„Oczekiwałbym dymisji biskupa”

- Biskup, który jest w naszym filmie najwyraźniej nie wyciągnął żadnych wniosków ze swoich błędów i zaniechań dotyczących księdza przenoszonego z jednej diecezji do drugiej – uważa Sekielski. W internetowej części programu dodaje: - Oczekiwałbym dymisji tego biskupa. - Liczyłbym, że on sam zrezygnuje, poda się do dymisji, ustąpi, przeprosi i schowa się w cień. To byłby wreszcie realny sygnał, że coś się dzieje – ocenia dziennikarz.

Sekielski: Życzono mi śmierci i zapowiadano, że skończę jak Adamowicz

Pytany przez internautę o to, czy otrzymywał jakieś groby po premierze „Tylko nie mów nikomu”, gość Radia ZET odpowiada, że tak. - Życzono mi śmierci, odstrzelenia i zapowiadano, że skończę jak prezydent Adamowicz – opisuje dziennikarz. - Te wszystkie wiadomości przekazałem mojemu prawnikowi a ten zawiadomił prokuraturę – dodaje.

Zwiastun dokumentu braci Sekielskich, opowiadającego o pedofilii w Kościele „Zabawa w chowanego” do obejrzenia  na radiozet.pl.

RADIOZET/MA