Leszek Balcerowicz: Kaczyński? Moralnie gorszy od Gierka. Tusk? Stał się populistą

6 min. czytania
03.04.2023 07:47
Obserwuj nas na Google

- Jak patrzę na programy, to najwięcej nacisku na wolność gospodarczą znajduję w tej chwili w Konfederacji, ale zadaję sobie pytanie, co to jest Konfederacja i kto ją reprezentuje – przyznaje w Radiu ZET były wicepremier, minister finansów oraz prezes NBP Leszek Balcerowicz.

Leszek Balcerowicz
fot. RadioZET

Gość Radia ZET uważa również, że „mniej populistyczny jest program gospodarczy partii Hołowni, niż obecny program PO”. - Uważam za niedobrą strategię z punktu widzenia interesów partii, by ścigać się z PiS na obietnice, które są z reguły populistyczne – zaznacza prezes FOR. Balcerowicz dodaje, że „nie ściga się na cudzym podwórku w konkurencji, której się nie reprezentuje”. - Według znanych mi badań sondażowych, zdecydowana większość sympatyków PO ma jednocześnie poglądy wolnościowe, w tym wolnorynkowe – mówi ekonomista.

Podkreśla, że jego ocena nie wynika z niechęci do Platformy, czy Donalda Tuska, lecz z obaw, że rozdawnictwo to zły kurs. - Każdego polityka, czy nazywa się Tusk czy inaczej, trzeba pytać: skąd weźmiesz pieniądze? To podstawowa rzecz. Jeśli polityk na ten temat nie odpowiada, to kręci – uważa gość Bogdana Rymanowskiego.

„Zmierzamy do kryzysu, prawie kryzysowej sytuacji w finansach publicznych”

Leszek Balcerowicz uważa, że po 8 latach rządów Prawa i Sprawiedliwości mamy „piętrzące się problemy i najwyższy czas, żeby mieć na to dobre, merytoryczne odpowiedzi”. - Zmierzamy do kryzysu, prawie kryzysowej sytuacji w finansach publicznych – ocenia były minister finansów. - W 2015-2016 roku wiele osób mówiło, że czeka nas druga Grecja. Po 8 latach katastrofy nie ma – dodaje prowadzący. - A pamiętamy Gierka, bonanzę lata 70? Kiedy wydawało się, że Polska zmierza w kierunku Zachodu pod względem dobrobytu. Po paru latach przyszły koszty – komentuje Gość Radia ZET. Jego zdaniem każda zła polityka gospodarcza po pewnym czasie przynosi koszty. - Ten rok jest pierwszym rokiem, kiedy koszty – radykalne spowolnienie gospodarcze, wysoka inflacja, niebezpiecznie rosnący deficyt finansów publicznych – dochodzą do głosu – uważa Leszek Balcerowicz.

Jarosław Kaczyński to Gierek 2.0.? - Moralnie rzecz biorąc Kaczyński jest gorszy – ocenia były wicepremier. - Robi z własnej inicjatywy, próbuje niszczyć to, co było wielkim osiągnięciem Polski po 1989 roku. Pod względem tego, co robi z własnej inicjatywy – jest gorszy. Nikt Kaczyńskiemu nie narzuca niszczenia praworządności – tłumaczy Gość Radia ZET.

Pytany o swoje spotkanie ze Sławomirem Mentzenem, Leszek Balcerowicz odpowiada, że ani on, ani Mentzen nie nadają się do luźnych pogawędek. - Starałem się spotykać z ludźmi, którzy są interesujący, ale z którymi poglądami nie muszę się w 100 proc. zgadzać. Do tej kategorii zaliczam pana Mentzena – tłumaczy. Jego zdaniem „przynajmniej część działań i wypowiedzi sygnalizowałaby”, że nacisk współprzewodniczącego Konfederacji na wolność rynkową nie jest koniunkturalny.

Balcerowicz: Tusk stał się populistą

- Donald Tusk stał się populistą? – pyta Bogdan Rymanowski.

- Niestety tak – ocenia Leszek Balcerowicz.

- Trzecia kadencja PiS to będzie katastrofa? – pyta prowadzący.

- Tak – uważa ekonomista.

- Ryszard Petru to wciąż nadzieja polskiej polityki? – pyta gospodarz programu.

- Mam nadzieję – komentuje Gość Radia ZET.

- Trzeba zwaloryzować 500+? – pyta dziennikarz.

- Nie – mówi prezes FOR.

- Zagłosuję na Konfederację, bo są najbardziej racjonalni? – pyta Rymanowski.

- Nie udzielę odpowiedzi na to pytanie – odpowiada Balcerowicz.

Dlaczego szef PO stał się populistą? Leszek Balcerowicz: Na sloganach, które są formą wprowadzania ludzi w błąd nie zbuduje się dobrej polityki

- Populizm to taka polityka, która wiele obiecuje bez pokazania, skąd się weźmie pieniądze. Trudno nie uznać, że obietnice kolejnych prezentów dla ludzi, z ich własnych pieniędzy, podpadają pod definicję populizmu – odpowiada Gość Radia ZET Leszek Balcerowicz, dopytywany w internetowej części programu o to, dlaczego uważa, że Donald Tusk stał się populistą. - W ramach Forum Obywatelskiego Rozwoju prowadzimy obliczenia i jak na razie nie widać wiarygodnych źródeł pokrycia. Chyba, że źródłem pokrycia będzie podwyższa podatków – dodaje były minister finansów oraz prezes NBP.

Mieszkanie prawem czy towarem? „Nie wiem, czy Tusk się myli, czy używa słów, które jego zdaniem propagandowo się dobrze kojarzą”

- Jeśli prawo ma oznaczać, że politycy będą rozdawać mieszkania finansowane przez podatników, czyli przez ludzi, no to nie powinno być prawem, bo nie chcemy cofania się do rozdzielnictwa – komentuje Gość Radia ZET. - Nie wiem, czy Tusk się myli czy używa słów, które jego zdaniem propagandowo się dobrze kojarzą – mówi Balcerowicz. Jego zdaniem „na sloganach, które są formą wprowadzania ludzi w błąd nie zbuduje się rozumnej, dobrej polityki”. - Nie jest dobrą strategią z politycznego i intelektualnego, moralnego punktu widzenia, by obiecywać ludziom prezenty bez wskazania źródeł pokrycia – uważa Leszek Balcerowicz.

Balcerowicz mocno o polityku PO: Tandeta intelektualna i moralna

Pytany o polityka PO Bartłomieja Sienkiewicza, który stwierdził w Polsat News, że należy zostawić profesora Balcerowicza, ponieważ ma on „retorykę pochodzącą z zupełnie innej epoki”, Gość Radia ZET odpowiada: - Tandeta intelektualna i moralna. - Każdy atak ad personam, który zastępuje odniesienie się do tego, co dana osoba robi, w tym mówi, jest tandetą intelektualną i moralną – tłumaczy ekonomista.

500+ do likwidacji? „Utrzymanie tego, co wprowadził PiS wymagałoby zwiększenia deficytu albo podwyżki podatków”

- Trzeba przeprowadzić rachunek finansów publicznych. Już w tej chwili widać, że utrzymanie tego, co wprowadził PiS wymagałoby zwiększenia deficytu albo podwyżki podatków – odpowiada prezes FOR Leszek Balcerowicz, pytany o to, czy należy zlikwidować 500+.

16,9 procent Polaków wskazało Rafała Trzaskowskiego jako polityka, którego najchętniej gościłoby przy wielkanocnym stole. 14,5 procent z nas śniadanie wielkanocne chętnie zjadłoby w towarzystwie Mateusza Morawieckiego, a 12,1 procent Donalda Tuska. Poza "podium" znalazł się Jarosław Kaczyński. Prezesa PiS, w Wielkanoc, chętnie ugościłoby 8,7 procent respondentów – wynika z sondażu IBRiS dla Radia ZET. Co na to były polityk? - To święto rodzinne i nie chciałbym zakłócać obecnością osób zewnętrznych. Nie chodzi o to, że jestem negatywnie nastawiony do polityków, ale szanowałbym rodzinność tego święta – komentuje Leszek Balcerowicz. - Nie zaprosiłbym na pewno Kaczyńskiego. Bez względu na moją negatywną ocenę jego działań, opartą na faktach, a nie na uprzedzeniach – dodaje.

Leszek Balcerowicz o spółkach Skarbu Państwa: Trzeba odpolitycznić, zdemonopolizować. Największy nadzór był w socjalizmie. PiS do tego wraca

- PiS zaszkodził wzrostowi polskiej gospodarki przez jej upolitycznianie. PiS jest pierwszą partią po 1989 roku, która nas cofa przez upolitycznienie – władza i pieniądze dla polityków, żerujących na firmach – uważa były wicepremier i minister finansów Leszek Balcerowicz. Dopytywany o prywatyzację spółek Skarbu Państwa, Gość Radia ZET odpowiada: - Nie będę używał słowa „prywatyzacja”, bo to się źle kojarzy, ale de facto chodzi o odpolitycznienie gospodarki. - Nie znam żadnego merytorycznego uzasadnienia czy ekonomicznego, by politycy rządzili firmami. A to istota własności państwowej – dodaje ekonomista. Orlen, PGNiG, PGE, czyli strategiczne spółki również do prywatyzacji? - Tak. Trzeba zdemonopolizować. Największy nadzór [państwa nad strategicznymi spółkami – red.] był w socjalizmie. Politycy wyznaczali, kto kieruje firmami i w jakimś sensie PiS do tego wraca – komentuje Leszek Balcerowicz.

Balcerowicz o Glapińskim: Rozminął się z powołaniem. Jest gawędziarzem. Wymieniłbym go

- Wymieniłbym prezesa Glapińskiego, jeśli by się dało. Rozminął się z powołaniem. Jest gawędziarzem, który jednocześnie próbuje nieskutecznie uzasadnić elementarny fakt, że inflacja, kiedy on jest prezesem NBP ogromnie wzrosła – mówi Gość Radia ZET, w internetowej części programu. Dopytywany przez Bogdana Rymanowskiego o 1 mln 300 tys. złotych zarobku prezesa NBP za poprzedni rok, Leszek Balcerowicz pyta retorycznie: - Za wysoką inflację? - On akurat wprowadził sobie indeksację, bo inflacja wynosiła 18 proc. i 18 proc. uzyskał podwyższonych zarobków – dodaje ekonomista. Pytany o swoje zarobki za czasów prezesury w Narodowym Banku Polskim, Leszek Balcerowicz odpowiada: - Ja, o ile pamiętam, na pewno to było mniej w relacji do średniej płacy, a po drugie – nie podwyższałem sobie zarobków.

RadioZET/MA

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET