Marek Magierowski: UE jest zbyt poważnym graczem, by przyjąć ciosy bez szemrania

5 min. czytania
08.04.2025 06:30
Obserwuj nas na Google

Były ambasador Polski w USA i w Izraelu, dyrektor programu "Strategia dla Polski" w Instytucie Wolności Marek Magierowski: - UE jest zbyt poważnym graczem, by przyjąć ciosy bez szemrania. - Prezydent Trump podejmuje bardzo ryzykowne decyzje - dodaje Gość Radia ZET

Marek Magierowski
fot. Radio ZET

Marek Magierowski Gościem Radia ZET

- Czy Polska powinna rozpocząć samodzielne negocjacje z USA w sprawie ceł? – pyta Bogdan Rymanowski.

- Nie – odpowiada były ambasador Polski w Stanach Zjednoczonych Marek Magierowski.

Podobnego zdania jest 55 proc. głosujących w sondzie na radiozet.pl.

Gość Radia ZET zaznacza: - Nie wiem, czy jesteśmy przekonani co do tego, że w przypadku samodzielnych negocjacji, poza ramami UE, osiągniemy lepsze wyniki, niż negocjowanie w ramach Unii. Magierowski podkreśla, że Unia Europejska, przy wszystkich swoich wadach, jest dużo ważniejsza z punktu widzenia interesów amerykańskich, niż sama Polska.

Co powinna zrobić Europa z cłami Donalda Trumpa? Były ambasador nie ma wątpliwości: - Powinna z chłodną głową rozpocząć rozmowy, negocjacje, konsultacje – także wewnętrzne – co się będzie najbardziej opłacało z punktu widzenia UE. Jego zdaniem „Unia Europejska musi jakoś zareagować, bo jest zbyt poważnym graczem gospodarczym, żeby przyjąć te ciosy bez szemrania”.

Magierowski: Spirala decyzji, które wpłyną na to, że Ameryka popadnie w recesję

Dyplomata ocenia, że prezydent Trump podejmuje „bardzo ryzykowne decyzje, również z punktu widzenia gospodarki globalnej, w której Ameryka odgrywa tak istotną rolę”. - Kilka dni temu bank J.P. Morgan obwieścił, że prawdopodobieństwo iż Ameryka popadnie w recesję wynosi już 60 proc. Nie jest wykluczone, że będziemy mieli do czynienia z poważnymi turbulencjami i w USA, a tym samym na cały świecie – mówi Marek Magierowski. Jego zdaniem mamy do czynienia ze „spiralą, kaskadą decyzji mikroekonomicznych, które zapewne wpłyną na to, że Ameryka popadnie w recesję”.

Jak przeciętny Amerykanin patrzy na to, co robi Donald Trump? - Myślę, że z coraz większym przerażeniem – komentuje były ambasador Polski w USA. Gość Radia ZET zaznacza, że to, jakiej wysokości przeciętny Amerykanin dostanie emeryturę, w ogromnej mierze zależy od tego, jaka jest sytuacja na amerykańskich giełdach. - A sytuacja dziś jest niezbyt wesoła. Amerykanie są dosyć mocno zaniepokojeni, łącznie z najbogatszymi – mówi dyplomata. Marek Magierowski opowiada również: - Wczoraj ktoś zamieścił na jednej z platform filmik, pokazujący kilkunastoosobową rodzinę, świętującą po zwycięstwie Trumpa i ktoś wskazał w podpisie, że z tych kilkunastu, już 5 osób straciło pracę pod rządami Donalda Trumpa.

Prezydenci Finlandii i USA i gra w golfa? - Prezydent Finlandii często wcześniej krytykował administrację republikańską i – w trochę mniejszej mierze – samego prezydenta Trumpa. Można z jednej strony zachować rozsądek i chłodną głowę, (…) jednocześnie starać się utrzymywać dobre relacje z prezydentem Trumpem – komentuje w Radiu ZET Marek Magierowski.

- Rzeczywistość nie jest taka różowa - Marek Magierowski w Radiu ZET o dobrych relacjach przywódców światowych z Donaldem Trumpem

- To wszystko, o czym mówią niektórzy przywódcy światowi, ci, którzy twierdzą, że zawsze starali się i zawsze utrzymywali znakomite relacje z Trumpem, kiedy przychodzi co do czego okazuje się, że rzeczywistość nie jest taka różowa – mówi były ambasador Polski w USA, w internetowej części programu „Gość Radia ZET”. Zdaniem Marka Magierowskiego, „niektóre decyzje i zapowiedzi prezydent Trumpa wskazują na to, że on widzi świat przez XIX-wieczne okulary”. - Kiedy mówił o zamiarze obłożenia wielu krajów na świecie cłami, to przypominał sytuacje z przełomu XIX i XX wieku, kiedy Ameryka zarabiała na cłach. Dziś sytuacja jest trochę inna. Świat jest trochę bardziej powiązany – dodaje gość Bogdana Rymanowskiego.

Premier Izraela? - Zawsze chwalił się znakomitymi relacjami, wręcz osobistymi, był wczoraj w Waszyngtonie, spotkał się z prezydentem Trumpem. Tymczasem tuż przed wprowadzeniem ceł, Izrael zniósł cła na produkty sprowadzane z USA w ramach gestu, oczekując zasady wzajemności. Tak się nie stało – mówi Gość Radia ZET.

Premier Węgier? - Znakomite relacje Orbana jakoś nie przełożyły się na to, żeby Węgry uniknęły karzącej ręki administracji amerykańskiej – dodaje Magierowski.

Marek Magierowski: Amerykanów najbardziej boli arogancja prezydenta Trumpa

Były ambasador w Stanach Zjednoczonych ocenia, że „kryzysy się zdarzały w Ameryce, czasami nawet dużo boleśniejsze”, ale jego zdaniem „Amerykanie, szczególnie republikańscy wyborcy mogą mieć dość arogancji władzy”. Gość Radia ZET podaje przykład, kiedydoszło do wypadku podczas ćwiczeń NATO na Litwie. - Zginęło 4 amerykańskich żołnierzy, ich ciała sprowadzone z Europy do USA w uroczystej ceremonii. Prezydent Trump uznał, że nie będzie w uroczystościach uczestniczył, wysłał swojego sekretarza obrony, a sam pojechał na Florydę, by zagrać w golfa – mówi Magierowski. Jego zdaniem „to jest ta arogancja, która najbardziej boli, uderza, irytuje wyborców Donalda Trumpa”.

„Coraz częściej puszczają tamy i puszczają nerwy”

Dodatkowo, w ocenie byłego ambasadora, „są już pierwsze oznaki pewnego rodzaju buntu wśród amerykańskich polityków, członków Izby Reprezentantów, wśród senatorów”. - 7 senatorów mówi już otwarcie o tym, że cła to nie jest najlepsze rozwiązanie dla amerykańskiej gospodarki. Słyszą, co mówią im wyborcy w poszczególnych stanach. Coraz częściej puszczają tamy i puszczają nerwy – komentuje Magierowski. Jego zdaniem „już dziś wielu polityków republikańskich jest zaniepokojonych tym, jak zareagują ich wyborcy jesienią 2026 roku”.

Marek Magierowski o polityce zagranicznej Polski: Oczekiwałbym trochę większej powagi

Pytany o film premiera Tuska, skierowany do prezydenta USA, Gość Radia ZET komentuje: - Nie jestem zwolennikiem prowadzenia polityki zagranicznej na platformach społecznościowych. - Filmy, komentarze, szpile – niezależnie, czy robi to prezydent, premier, przedstawiciel opozycji – oczekiwałbym trochę większej powagi – zaznacza były ambasador. Jego zdaniem „nagrywanie filmików, skierowanych bezpośrednio do prezydenta Trumpa chyba dużego efektu nie przyniesie”. Misja w Izraelu? Bardzo poważne wyzwanie. Funkcjonowanie i praca w Izraelu i USA to były dwa różne światy. Ogromne wyzwanie, szczególnie

Były ambasador w Izraelu: W telefonie samych Cohenów mam bodajże 17. Polska polityka zagraniczna jest i była zbyt mało asertywna

- Mogę zgodzić się z tym, że przez ponad 30 lat zbyt mało zrobiliśmy, jeśli chodzi o nasze relacje z Izraelem, szczególnie w kontekście polityki historycznej. Zbyt mało i niezbyt intensywnie opowiadaliśmy światu o naszych doświadczeniach i jakie narosły stereotypy, które w nas uderzały – ocenia były ambasador Polski w Izraelu i dodaje: - Starałem się to okręcać. W ocenie Marka Magierowskiego „polska polityka zagraniczna jest i była zbyt mało asertywna”. Dopytywany o czas swojego urzędowania w Izraelu, Gość Radia ZET opowiada: - Spotykałem i nawiązywałem znajomości czasami takie, które przeradzały się w przyjaźnie, z ludźmi, którzy wręcz publicznie bronili naszego stanowiska, sam byłem niekiedy mocno zdziwiony. - Bardzo wielu Izraelczyków, moich przyjaciół bardzo mocno mnie wspierało. Przyjaciele wśród Izraelczyków? Setki. Gdybym pokazał telefon, to w nim samych Cohenów mam bodajże 17 – przyznaje gość Bogdana Rymanowskiego.

RadioZET/MA

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET