`

Miłosz Motyka w Radiu ZET: słowa Hołowni o "zamachu stanu" mogły pomóc pisowskiej narracji

3 min. czytania
29.07.2025 16:06
Obserwuj nas na Google

- To potwierdzenie narracji PiS, to raczej nie chodziło o to marszałkowi Szymonowi Hołowni. Słyszeliśmy przez tygodnie, że władza nie będzie uznawała wyników wyborów, a w Polsce szykuje się zamach stanu. Słowa przejaskrawiające to Hołowni, trochę dały narracji PiS paliwo - wskazał Miłosz Motyka minister energii z Polskiego Stronnictwa Ludowego w "Gościu Radia ZET". 

Miłosz Motyka
fot. Radio ZET

Motyka ocenił, że “to bardzo niedobrze”. - To stwierdzenie Hołowni mogło pomóc narracji PiS, która jest nieprawdziwa. Nikt z koalicji rządowej nie mówi, że wybór Karola Nawrockiego jest nielegalny, że do zaprzysiężenia nie dojdzie - zapewniał. - Dojdzie i będzie to proces w dniu 6 sierpnia - podkreślił.  

Oglądaj

- Jestem przekonany co do lojalności Szymona Hołowni i jego partii. Wierzę, że dotrzyma tej deklaracji, którą złożyliśmy wspólnie jako Trzecia Droga, że labo trzecia Droga albo trzecia kadencja PiS - przypominał. 

Ocenił, że “na to wskazuje matematyka, logika i arytmetyka. Hołownia przystał na to, mimo pewnie propozycji z drugiej strony z PiS, jest dalej w Koalicji 15 października”.  

- Sam Hołownia potem mówił, że słowa o zamachu stanu to raczej ocena politologiczna, choć nie jest politologiem. To pewne odniesienie do opinii politologów, publicznych deklaracji środowisk politycznych, prawników itp. niż do konkretnych nazwisk polityków - wyjaśniał.  

Zdaniem Motyki, “raczej to były wysuwane do Hołowni medialnie wnioski niż konkretnie na poziomie koalicji”.  

- Nie było takich pomysłów na poziomie rządu ani na koalicji. Nic o zamachu stanu nie było - przekonywał.  

Pierwszy test dla Nawrockiego. Motyka w Radiu ZET: W sierpniu ustawa obniżająca ceny prądu 

- Ustawa obniżająca ceny prądu trafi na biurko prezydenta Karola Nawrockiego. 5 sierpnia najprawdopodobniej w Sejmie będzie głosowana ustawa, która mrozi cenę energii na ostatni kwartał - zdradził Miłosz Motyka minister energii z Polskiego Stronnictwa Ludowego w "Gościu Radia ZET". 

Przygotowywana ustawa “też odblokowuje potencjał odnawialnych źródeł energii, skraca czas inwestycji, wprowadza fundusz partycypacyjny i prowadzi do taniego prądu w przyszłości”. 

- Do tego dochodzi kwestia roku 2026 i tego, że na jesieni będziemy znać najpewniej także rekalkulację taryf na rok przyszły. I myślę, że to będzie znacznie poniżej dzisiaj ceny taryfowej 622,80 zł - przekazał.  

Dodał, że “już dzisiaj widzimy, że ta cena, która przez przedsiębiorstwo energetyczne na ostatni kwartał powinna zostać złożona do 31 lipca tego roku, będzie niższa”.  

- Moim zdaniem powinna być niższa. Mam też analizy związane z rynkiem niż ta, która jest dzisiaj w taryfie. Także perspektywy są dobre - ocenia. - Natomiast będziemy robili wszystko, żeby do żadnych po drodze nieprzewidzianych zdarzeń nie dochodziło - dodał.  

- Pan prezydent Nawrocki, który tyle mówił o tym, że należy tę cenę obniżyć, będzie miał do tego możliwość - podsumował.  

Bon ciepłowniczy. Motyka w Radiu ZET zapowiada: To propozycja, decyzje niebawem  

- Pojawiają się propozycje bonu ciepłowniczego, który byłby dedykowany osobom, które mogłyby być objęte ewentualnymi podwyżkami. Dzisiaj jesteśmy na etapie analizy - wskazał Miłosz Motyka minister energii z Polskiego Stronnictwa Ludowego w "Gościu Radia ZET". 

Bon “byłby dedykowany osobom, które mogłyby być objęte ewentualnymi podwyżkami. Dzisiaj jesteśmy na etapie analizy. Na podstawie analizy też wniosków, które wpływają do nas z ciepłowni”.  

- Jakie mogłyby być podwyżki, bo to nie dotyczy wszystkich ciepłowni. Od razu chciałbym to uspokoić. Nie dotyczy wszystkich miast. Głównie to dotyczy miast na Śląsku i konkretnych spółek - mówił Motyka.  

Dodał, że “natomiast już dzisiaj rozmawiamy na temat rozwiązań. Jednym z nich jest bon ciepłowniczy”. - Mniej więcej na tym poziomie wsparcia byłby, gdy mówiliśmy wtedy o bonie energetycznym, o odpowiednim poziomie dochodu. Dla średnio zamożnych, przy okazji bonu energetycznego, jak szacowaliśmy to było blisko dwa miliony osób, które mogłyby zostać objęte takim wsparciem - wyjaśniał. 

- To jest propozycja. Będą decyzje w tym zakresie w ciągu najbliższych kilku tygodni, żeby rozwiązać tę kwestię systemowo nie tylko na okres grzewczy przełomu 2025-2026, ale też na rok 2026 - przekazał.  

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET