`

Piotr Gliński o prawyborach w PiS: Zależy od okoliczności. Opinia się kształtuje

5 min. czytania
21.10.2024 08:00
Obserwuj nas na Google

Piotr Gliński o prawyborach w PiS: - Zależy od okoliczności. - Opinia się kształtuje - dodaje polityk.

Piotr Gliński
fot. Radio ZET

Gość Radia ZET - Piotr Gliński

- My nie ustawiamy panu przewodniczącemu spraw, które mają miejsce w Solidarności. Podobnie wydaje się, że szacunek wymaga tego, żeby tego nie wskazywać co do partii – tak polityk PiS Piotr Gliński odpowiada w Radiu ZET na słowa szefa NSZZ Solidarność. - Piotr Duda też wie – w momencie, kiedy będzie kandydat, będziemy mieli jasną sprawę, to będziemy rozmawiali z różnymi środowiskami politycznymi o poparciu kandydata – dodaje Gość Radia ZET. Szef Solidarności w rozmowie z RMF wyraził zdziwienie, że nikt z Prawa i Sprawiedliwości nie rozmawiał ze związkiem na temat kandydata w wyborach prezydenckich. - Jeśli prawica myśli, że wygra bez nas wybory prezydenckie, to się grubo myli – komentował Duda z Solidarności.

- Czy we wszystkich partiach powinny odbywać się prezydenckie prawybory? – pyta Bogdan Rymanowski.

- Myślę, że nie. To kwestia decyzji poszczególnych partii – odpowiada Piotr Gliński.

46 proc. głosujących w sondzie na radiozet.pl ocenia, że takie prawybory powinny odbywać się w każdej partii.

A jak wygląda sytuacja w PiS? - Ta sprawa jest rozważana u nas od dawna, ale decyzja nie została podjęta. W takiej demokracji, jak Polska, która wciąż się tworzy – a w tej chwili jest niszczona przez obecną władzę – to bardzo trudno powiedzieć, czy to dobre czy niedobre rozwiązanie – mówi Gość Radia ZET. Jego zdaniem szanse na prawybory to 50/50. Od czego to zależy? - Opinia na temat różnego typu działań czy przyjęcia taktyki zależy od okoliczności, zmian sytuacji. Myśmy nie mieli skonkretyzowanej opinii na ten temat. Wciąż się kształtuje – komentuje polityk PiS i dodaje: - Zobaczymy, jakie będą okoliczności, zależy kto i jak… było wielu kandydatów, grupa się zmniejszyła.

Piotr Gliński: Tusk jest premierem zewnętrznej partii i zewnętrznych interesów

Pytany o to, dlaczego jego zdaniem nie zaproszono Polski do Berlina, gdzie rozmawiano na temat przyszłości Ukrainy, Gość Radia ZET odpowiada, że „nie doproszono Donalda Tuska”, ponieważ ten jest „premierem partii zewnętrznej i interesów zewnętrznych, więc skoro jest już tam Scholz, to już jest tam reprezentant Polski”. - Wszyscy wiemy, że Tusk doszedł do władzy dzięki wielkiemu wsparciu UE i przede wszystkim Niemiec. Są partią zewnętrzną, są partią proniemiecką – uważa polityk PiS. Jego zdaniem „jesteśmy ogrywani, niestety także z udziałem Ukrainy, ale przede wszystkim jest realizowany interes niemiecki, europejski, a polski nie jest realizowany”. Piotr Gliński ocenia, że „w dużej mierze Polska wypadła z gry”. – Polska w tej chwili nie jest krajem, który walczy o swoja suwerenność w polityce zagranicznej, ale także w polityce rozwojowej – ocenia gość Bogdana Rymanowskiego. Zdaniem polityka PiS „Polska nie realizuje swojej ambitnej polityki rozwojowej, suwerennej, ale także polityki zagranicznej suwerennej, a tylko z podmiotem, który chce być suwerennym, na świecie się ktokolwiek liczy”. - Scholz nie zaprosił Tuska do Berlina, bo Polska się nie liczy w tej chwili w polityce zagranicznej, ponieważ nie jest suwerennym podmiotem, który walczyłby o swoje własne interesy i racje – podkreśla Gość Radia ZET.

Polityk PiS: Chciałbym, ale…

- Moim kandydatem na prezydenta jest Mariusz Błaszczak? – pyta Bogdan Rymanowski.

- Pomidor. Ja nie mogę się wypowiadać, nie chcę się wypowiadać na temat kandydatów na prezydenta – komentuje Piotr Gliński.

- Donald Tusk ws. migracji odciął nam tlen? – pyta prowadzący.

- Skądże znowu. My mamy swoje stanowisko w tej kwestii – odpowiada polityk PiS.

- PSL to nasz przyszły koalicjant? – pyta gospodarz programu.

- Chciałbym, żeby tak było, ale znam realia polityki – przyznaje Gość Radia ZET.

Piotr Gliński o związkach partnerskich: Sprzeczne z konstytucją

- Nie znam tej ustawy, ale sądzę, że nie [że PiS nie poprze związków partnerskich – red.] – mówi Piotr Gliński, w internetowej części programu „Gość Radia ZET”. Jego zdaniem jest to „sprzeczne z polską konstytucją”. - Konstytucja chyba w 18 artykule mówi jasno o kwestiach małżeństwa. Musielibyśmy przeanalizować, ale raczej nie sądzę – podkreśla polityk PiS. Pytany o spór w koalicji rządzącej w tej sprawie, gość Bogdana Rymanowskiego odpowiada: - Mam nadzieję, że tego typu spory doprowadzą do tego, że PSL i wyborcy PSL zdecydują o tym, by Polska nie szła dalej w tym kierunku, w jakim idzie w tej chwili, bo to nie jest nic dobrego.

Gliński: Z Tuskiem łatwiej byśmy sobie poradzili, niż z kandydatem teflonowym. Jarosław Kaczyński z wielu punktów widzenia byłby najlepszym kandydatem

- Z tego, co wiemy, to timing polityczny będzie taki – pewnie wolelibyśmy, żeby było odwrotnie – że to najpierw my będziemy musieli zaprezentować naszego kandydata, bo obecna koalicja czeka na to, żebyśmy my to zrobili – mówi Piotr Gliński, dopytywany o wybory prezydenckie. Kto będzie kandydatem KO? - Wiadomo, że chce nim być Donald Tusk i to zupełnie oczywiste. Będzie wykańczał i wyżynał wszystkich dookoła, jak do tej pory robił – ocenia polityk PiS i dodaje: - Myślę, że łatwiej byśmy dobie poradzili z Tuskiem, niż bardziej teflonowym kandydatem. Starcie Tusk-Kaczyński? - Oczywiście, że z wielu punktów widzenia byłby najlepszym kandydatem na prezydenta – komentuje Gość Radia ZET.

- Ja miałem szorstką przyjaźń z Suwerenną Polską. Nawet mnie tam kilkakrotnie nieźle podrapali, ale jakoś wytrzymałem i w rządzie, i w koalicji. Połączenie? Było nieuniknione – przyznaje Piotr Gliński.

Polityk PiS o ubóstwie w Polsce: Dziwne badania. Nie wierzę

Pytany o raport dotyczący ubóstwa w Polsce, polityk PiS odpowiada: - Badania, które mówią, że 17 mln Polaków jest poniżej minimum socjalnego, są badaniami dziwnymi, oczywiście, że nie [nie wierzę – red.]. Gliński podkreśla, „to kwestia ustawienia poziomu minimum socjalnego”. - Zdrowy rozsądek mówi nam, że nie jest tak, że połowa narodu polskiego żyje poniżej minimum socjalnego – zaznacza Gość Radia ZET.

Były minister wystawia „dwóję” szefowej resortu kultury

Pytany o minister kultury, były szef tego resortu ocenia: - Pani minister Wróblewska „dwója”, no. Jego zdaniem jest „niszczenie instytucji, wyrzucanie dyrektorów”. - 30 dyrektorów instytucji kultury w trakcie kadencji zostało zwolnionych – dodaje Piotr Gliński. - Ja zwolniłem 1 dyrektora muzeum w trakcie kadencji i 4 dyrektorów innych instytucji – zaznacza były wicepremier i minister kultury. Jego zdaniem „obecnie mamy do czynienia z czystką, a wtedy były decyzje ewolucyjne”. - Współpracowałem z obecną panią minister kultury, który była dyrektorem Zachęty. Współpraca układała się w miarę dobrze. Profesjonalnie. Były różnice między nami, ale w demokracji to jest normalne – przyznaje Gość Radia ZET.

 

RadioZET/MA

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET