Petru mocno o propozycjach rządu: Obniżą szanse na zwycięstwo. Na Boga! Nie tędy droga
Poseł klubu Centrum, szef komisji ds. deregulacji Ryszard Petru wprost o propozycjach podatkowych rządu: - Obniżą szanse na zwycięstwo. - Na Boga! Nie tędy droga. Ktoś premierowi źle doradził - dodaje Gość Radia ZET.
Ryszard Petru w Gościu Radia ZET
Wiceszef klubu Centrum i przewodniczący komisji ds. deregulacji w rozmowie z Beatą Lubecką:
- Czy zmiany podatkowe wpłyną na wynik wyborów? – pyta Beata Lubecka.
- Tak – ocenia Gość Radia ZET Ryszard Petru i dodaje, że „jeśli wejdą w życie to wpłyną negatywnie i obniżą szansę na zwycięstwo”.
- Rząd szuka pieniędzy i uważam, że ktoś premierowi źle doradził. Mam wrażenie, że te propozycje podatkowe przygotowywali ci sami pracownicy Ministerstwa Finansów, którzy przygotowywali Polski Ład. To jest dokładnie ta sama filozofia – mówi szef komisji ds. deregulacji i wiceszef klubu Centrum. Zdaniem ekonomisty to jest „niepotrzebne zamieszanie z bardzo małym uzyskiem”, a rządowe propozycję są złe i „bardzo mieszają w systemie podatkowym”. - No na Boga, nie tędy droga! Powinniśmy wspierać polski biznes, powinniśmy wspierać polskich pracujących i przedsiębiorców – apeluje Gość Radia ZET. Jego zdaniem „uczciwi zapłacą podwójnie, wielkie koncerny nie zapłacą”.
24 proc. stawki podatkowej, pierwszy próg podatkowy podwyższony do 130 tys. złotych? - Maksymalnie można na tym zyskać 300 złotych miesięcznie. Przeciętnie osoba średnio zaoszczędzi 200 złotych miesięcznie, czyli relatywnie mało w stosunku do całego zamieszania, jakie ta zmiana tworzy – uważa Ryszard Petru. Polityk dodaje, że podwyżka podatku od firm z 19 proc. do 22 proc. będzie dotyczyć maksymalnie 4,5 tys. polskich firm i podkreśla: - I to są te firmy, z których akurat możemy być dumni jako Polacy, bo to są firmy, które mają szanse nie tyle tworzyć nasze produkty na świat, ale również zatrudniają miliony Polaków. - Po co podwyższać opodatkowanie firm? Co one takiego złego zrobiły dla gospodarki? – pyta Petru rządzących dodając, że „uderzenie w polskie firmy jest antyrozwojowe”.
Ryszard Petru apeluje o wpisanie na stałe waloryzacji progów podatkowych
- Byłbym zwolennikiem tego, żeby do ustawy wpisać na stałe waloryzację progów podatkowych o inflację. To się nam po prostu należy – mówi gość Beaty Lubeckiej zaznaczając, że inflacja jest podatkiem. - Jeśli jest niewaloryzowany próg to my coraz szybciej wpadamy w wyższy próg. Zawsze powinny być waloryzowane progi podatkowe – podkreśla polityk.
Petru proponuje stopniowe podwyższenie kwoty wolnej do 60 tys.
Gość Radia ZET ocenia także, że nie powinno być żadnych zmian jeśli chodzi o podatek CIT. – PO obiecała kwotę wolną. Nie stać nas na podwyższenie kwoty wolnej w jednym ruchu do 60 tys. złotych, ale można to rozłożyć na raty i tak powinniśmy to zrobić – 40 tys. w przyszłym toku, 50 tys. w kolejnym i 60 tys. w kolejnym – proponuje Ryszard Petru.
Polityk o nieopłacalnym górnictwie
- Rozumiem, że nie ma pieniędzy, ale rocznie dopłacamy do górnictwa między 6, a 9 mld złotych. Przepraszam bardzo, to olbrzymia kwota. Uważam, że od jakiegoś czasu powinniśmy tę kwotę redukować, a środki przeznaczać na waloryzację progów – mówi Gość Radia ZET.
Dodatkowo, jak podkreśla ekonomista, zmiany proponowane przez rząd mają wejść zaraz. - Nie zostały jeszcze przedstawione, nie były konsultowane z nikim, nawet nie wiemy jakie są zapisy. Jest sierpień. Gdyby prezydent miał zapisać to wejdzie to w listopadzie, czyli za miesiąc od przyjęcia przepisów. To jest coś, z czym w deregulacji walczymy od dłuższego czasu, żeby był długi okres, żeby się przygotować do nowych przepisów. Ja postuluję, żeby nawet to był rok – mówi gość Beaty Lubeckiej.
CPN? "Drugi pakiet nie był potrzebny, a pierwszy trwał za długo"
- Nie wiem dlaczego wydaliśmy 4,5 mld złotych na CPN. Im więcej dany kierowca jeździ, im więcej wydaje na benzynę tym więcej na tym zarabia czy oszczędza. To jest promowanie bardziej zamożnych. Drugi pakiet nie był potrzebny, a pierwszy trwał za długo – uważa ekonomista. W jego ocenie „mielibyśmy 9 mld oszczędności”. - Jest dużo pieniędzy w budżecie, które niespecjalnie skutecznie wydajemy. Trzeba bardziej podejść na zasadzie budżetu zadaniowego – ocenia Gość Radia ZET i przypomina: - Mamy często retorykę, że im więcej państwo da, tym lepiej, ale pamiętajmy, że jak państwo chce nam coś dać, to skądś musi wziąć i bierze z naszych podatków.
Ryszard Petru o nowej partii: Znane osoby? Szerokie grono. Celem samodzielny start
- We wrześniu rozpoczynam spotkania w Polsce. Kto będzie wśród członków nowej partii? Jest grupa ludzi, która uważa, że mamy niewykorzystany potencjał chociażby w obszarze wolnościowym. Znane osoby? Tak. Szerokie grono – zapowiada Gość Radia ZET, w internetowej części programu. - Widzę olbrzymią potrzebę prodemokratycznej, prounijnej, proprzedsiębiorczej działalności politycznej, bo bez tego przegramy wybory – dodaje wiceszef klubu Centrum, były przewodniczący Nowoczesnej. Skąd pieniądze na nową partię? - Jest dużo ludzi dobrej woli, którzy są skłonni wspierać tego typu inicjatywy – komentuje polityk. Jego zdaniem nowa partia da „efekt świeżości, nowych pomysłów, rozwiązań, zaadresowania tego, co się w Sejmie nie udało innym zrobić”. - Celem jest jednoznacznie samodzielny start w przyszłym roku – zapowiada polityk w rozmowie z Beatą Lubecką.
Petru o założycielu Zondacrypto: Mam nadzieję, że zacznie sypać
Pytany o informacje dot. tego, że założyciel Zondacrypto otrzymał status małego świadka koronnego, Gość Radia ZET ocenia, że to „bardzo dobra informacja” i dodaje: - Spodziewam się tego, że dowiemy się, jak to się stało, że Zondacrypto mogła funkcjonować tak długo, kogo finansowała i mam nadzieję, że zacznie sypać. Ryszard Petru zakłada powiązania z prawicą i „że szybko dowiemy się prawdy, że nie będzie to trwało latami, a miesiącami”.
Polityk proponuje: Obniżyć dług państwa przez sprzedaż kilku firm państwowych
- Ochrona zdrowia jest doskonałym przykładem, jak pieniądze bokiem wyciekają. Dobrze, że mamy świadomość, że jednak ten system generuje nadmierne koszty, bo są takie świadczenia, które są bardzo rentownie wycenione, a to powoduje, że są nadmiernie czasami zaoferowane – ocenia Gość Radia ZET. Jego zdaniem „ochrona zdrowia jest takim przykładem, gdzie można dużo bardziej efektywnie zarządzić systemem i doprowadzić do tego, by w przyszłości szpitale nie były zadłużone”. Ryszard Petru proponuje również: - Jestem zwolennikiem tego, żeby obniżyć dług państwa przez sprzedaż kilku firm państwowych, które nie powinny być państwowe – Polski Holding Hotelowy, Fabryka Cukierków Pszczółka. Jego zdaniem „to absurd”, że takie firmy są państwowe. - Jeśli byśmy sprzedali, to przychody obniżają dług państwa – zaznacza Gość Radia ZET.
„Zamiast powoływać pełnomocnika – nie powinniśmy uderzać w polskie firmy”
Pytany o dymisję prof. Barbary Mróz-Gorgoń, polityk koalicji rządzącej komentuje, że „zamiast powoływać pełnomocnika – nie powinniśmy uderzać w polskie firmy”. - Powinniśmy tworzyć takie warunki, żeby one mogły spokojnie rozwijać się w kraju, by miały siłę i moc sprzedaży polskich produktów za granicę. Nie mamy niestety żadnej marki globalnej, która pozytywnie kojarzyłaby się z Polską. Jedyną marką, którą świat rozpoznaje jest Lewandowski. Pozytywna marka, która nas buduje. Ale brakuje nam produktu czy usługi, która byłaby globalna – mówi Ryszard Petru.
RadioZET/MA
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET