Czarzasty za nocnym zakazem sprzedaży alkoholu w całej Polsce. "Można tworzyć miraże bez alkoholu"
Wicemarszałek Sejmu, współprzewodniczący Nowej Lewicy Włodzimierz Czarzasty za nocnym zakazem sprzedaży alkoholu w całej Polsce. - Wczoraj złożyliśmy projekt. Można tworzyć sobie miraże bez alkoholu - mówi Gość Radia ZET.
Włodzimierz Czarzasty w Gościu Radia ZET
- Czy popierasz zakaz sprzedaży alkoholu w nocy? – pyta Bogdan Rymanowski.
- Absolutnie tak – odpowiada Gość Radia ZET Włodzimierz Czarzasty.
Podobnego zdania jest 67 proc. głosujących w sondzie na radiozet.pl.
Program pilotażowy w 2 dzielnicach w Warszawie? - Absolutnie nie chwalę Trzaskowskiego, z którym się lubię i którego poważam za to, co zrobił. Ja, gdybym był prezydentem miasta, to bym swojego projektu nie wycofał. Niech ktoś weźmie odpowiedzialność – mówi wicemarszałek Sejmu i współprzewodniczący Nowej Lewicy. Jego zdaniem „nie ma żadnego pilotażu, bo żeby był, to wszystkie dzielnice muszą się na niego zgodzić”. - Jaki ma sens robienie pilotażu w dzielnicy Śródmieście, jeśli 2 metry dalej można na Mokotowie kupić alkohol?! To jakiś absurd – grzmi gość Bogdana Rymanowskiego.
Włodzimierz Czarzasty zaznacza, że „sprzedaż alkoholu w nocy to są burdy, zaczepki na ulicach i SOR-y pełne ludzi”. - W innych miastach, w których rady zakazały sprzedaży alkoholu – wszystkie informacje od policji i ze szpitali mówią, że to dobry, rozsądny, przemyślany, spokojny pomysł – dodaje polityk.
Współprzewodniczący Nowej Lewicy zdradza: - Wczoraj złożyliśmy projekt ustawy, która reguluje wszystkie sprawy związane z alkoholem i jego sprzedażą. Czarzasty nie chce zdradzać szczegółów projektu. Dopytywany przez Bogdana Rymanowskiego o to, czy Sejm powinien podjąć ustawę ws. całej Polski, jeśli chodzi o nocy zakaz sprzedaży alkoholu, wicemarszałek odpowiada: - Tak, dlatego żeśmy ją wczoraj złożyli.
Czarzasty: Alkohol to miraże
- W ogóle coś z alkoholem trzeba zrobić – ocenia Włodzimierz Czarzasty. Pytany o to, czy na jego opinię na temat alkoholu mają wpływ osobiste doświadczenia, polityk komentuje, że „może”. - Nie piję od 10 lat ze względu na chorobę serca, która w związku z tym się zakończyła i jest po prostu super. Dbam o siebie. Nie piję, nie palę, staram się trzymać wagę. Mam miliony przyjemności – mówi Gość Radia ZET. Zdaniem wicemarszałka Sejmu „alkohol to miraże, a można tworzyć sobie miraże bez alkoholu, w głowie, w sercu, czytać książki, przeżywać życie tysiące razy, można kochać wszystko po kolei, co śpiewa, można obserwować ptaki, ludzi, myśleć, dyskutować, dotykać, jeść życie pełnym sercem”.
Sikorski na czele rządu? Czarzasty: Nie planujemy w tej chwili żadnych zmian
Pytany o mocny występ szefa polskiej dyplomacji na Radzie Bezpieczeństwa i ostrzeżenia w kierunku Rosji, Gość Radia ZET ocenia, że „Sikorski dobrze powiedział, to dobry minister”. Choć dodaje: - Bardzo rozsądnie zrobił, że zapowiedział sprawę, ale co do strzelania lub nie do takich obiektów – są procedury, nie wyręczajmy generałów, wojska. Zdaniem wicemarszałka Sejmu, szef MSZ „zapowiedział sytuację ekstremalną i bez względu na to, co się zdarzy, nikt nie będzie miał prawa mieć pretensji do Polski i polskiego rządu”.
Dopytywany o to, czy Radosław Sikorski zastąpi Donalda Tuska na czele rządu, współprzewodniczący Nowej Lewicy zaleca „rozsądek, spokój, dystans”. - Jest 4 liderów, myślę, że to są wszystko poważni ludzie. Nie planujemy w tej chwili żadnych zmian. Planujemy Polskę stabilną, spokojną, rozsądną – dodaje Włodzimierz Czarzasty. Jego zdaniem następne 2 lata w tej kadencji Sejmu „będą dobre dla Polski”.
Krótka piłka i podróże Roberta Biedronia
- Partii Hołowni należy się wicepremier jak psu buda? – pyta Bogdan Rymanowski.
- Wszystko jest w rękach Szymona Hołowni. Każde rozwiązanie, które zostanie zaakceptowane przez koalicjantów będzie akceptowalne – komentuje Włodzimierz Czarzasty.
- Robert Biedroń przegina z podróżami? – pyta prowadzący.
- Jest eurodeputowanym, ma swoje obowiązki. Z tego, co wiem jest szefem grupy ds. jednego z kontynentów i jeździ, bo jego obowiązki takie są – odpowiada współprzewodniczący Nowej Lewicy.
- Prace domowe – wróć? – pyta gospodarz programu.
- No, raczej tak – przyznaje Gość Radia ZET.
Włodzimierz Czarzasty o pracach domowych: Za szybko zrobione. Edukacja zdrowotna? Zamordowaliśmy projekt; koalicja nie zachowała się rozsądnie
Nieobowiązkowe prace domowe? - Zakaz zadawania rzeczy do domu dzieciom docelowo to jest dobry pomysł, ale najpierw trzeba przygotować: rodziców, dzieci, nauczycieli, podręczniki. Za szybko to zostało zrobione – ocenia współprzewodniczący Nowej Lewicy, w internetowej części programu „Gość Radia ZET”. Zdaniem Włodzimierza Czarzastego „ważne, żeby procesy w jakiejś perspektywie czasu wprowadzać, ale jak się robi coś za szybko, to pali się na panewce projekt”. - W ogóle w edukacji nie ma co wprowadzać bardzo silnych zmian bardzo szybko. Są efekty uboczne i to jest tego typu sprawa – dodaje wicemarszałek Sejmu.
Pytany z kolei o edukację zdrowotną, polityk Lewicy odpowiada, że tu niestety „polityka zwycięża w sposób zły w sprawach związanych z edukacją młodego pokolenia, dostępem do wiedzy”. - Zamordowaliśmy dobry projekt i dostęp dzieciaków do szansy na to, że szkoła da im wiele mądrych rzeczy. Przez to, że np. prezydent naszego kraju powiedział „wypisałem swojego syna”. Daje przykład, żeby dzieci odłączać od edukacji. To głupota jest – uważa Gość Radia ZET. Kto jest winny? - Wina jest po wielu stronach. Uważam, że ten przedmiot powinien być obowiązkowy. Niepotrzebnie ministra edukacji się z tego wycofała – mówi Włodzimierz Czarzasty, dodając: - Koalicja w tej sprawie nie zachowała się rozsądnie. Współprzewodniczący Nowej Lewicy zaleca liderom: - Czasami nie trzeba patrzeć na czystą politykę tylko 2 krok wstecz, stanąć obok i popatrzeć.
Dopytywany o nocny zakaz sprzedaży alkoholu, Włodzimierz Czarzasty podaje przykład stacji benzynowych: - Stacja benzynowa to jest stacja benzynowa, a nie stacja alkoholowa. Zdaniem polityka „trzeba mieć duży miszmasz w głowie, żeby proponować kierowcom alkohol”. - Ja bym usunął w ogóle – zaznacza Gość Radia ZET.
Włodzimierz Czarzasty przyznaje w Radiu ZET: Szymon Hołownia jest moją trudną przyjaźnią
Relacje współprzewodniczącego Nowej Lewicy i liderem Polski 2050? -Szymon Hołownia jest moją trudną przyjaźnią – mówi Gość Radia ZET Włodzimierz Czarzasty, w internetowej części programu. - Trudna przyjaźń to skomplikowane relacje interpersonalne, które są raz lepsze, a raz gorsze, ale wiadomo, że powinny być, bo życie nas tak poprowadziło, że jesteśmy w tym miejscu, gdzie jesteśmy i obydwaj powinniśmy być odpowiedzialni i rozsądni – dodaje wicemarszałek Sejmu, który niebawem zastąpi Szymona Hołownię na stanowisku marszałka.
Dlaczego marszałek Czarzasty „nie będzie robił z siebie debila” i czy na pewno zostanie marszałkiem Sejmu?
Pytany o to, co ze stanowiskiem wicemarszałka dla PiS i czy jest szansa, by to jednak Elżbieta Witek nim została, polityk zapowiada: - Jeśli będzie tak, że koalicja zdecyduje, że będę marszałkiem, to zajmę się tą sprawą. - Jak się stanie fakt, to będę otwarty na różne rozmowy i rozwiązania – zapewnia Gość Radia ZET. Szczegóły? - Nie chcę opowiadać co będę robił, jeśli potencjalnie zostanę marszałkiem, bo mogę nim nie zostać, bo może być taka sytuacja i nie będę robił z siebie debila, bo polityków robiących z siebie debili w Polsce mamy masę – mówi Włodzimierz Czarzasty.
„Cwaniactwo zwykle wygrywa”
Polityk opisuje, że zgodnie z umową koalicyjną powinien zasiąść na fotelu marszałka 13. listopada. - Wydaje mi się, że bardzo ważną rzeczą w polityce jest konsekwencja i realizacja tego, na co się ludzie poumawiali. Tego bardzo brakuje w dzisiejszej polityce. Cwaniactwo zwykle wygrywa – dodaje współprzewodniczący Nowej Lewicy.
Czarzasty o zmianach w resorcie zdrowia: Zbyt mechanicznie, przyjemnie nie było. Konieczny został skrzywdzony
Rekonstrukcja w Ministerstwie Zdrowia? - To zostało zrobione zbyt mechanicznie. Konieczny został skrzywdzony opinią, że teraz przyjdą fachowcy. To jeden z lepszych fachowców w Polsce, był dyrektorem szpitala, całe jego życie to zarządzanie służbą zdrowia – odpowiada Włodzimierz Czarzasty. Dopytywany o to, dlaczego Lewica zgodziła się na takie zmiany, polityk odpowiada: - Bo wszyscy odeszli. - Jeśli miałaby odejść tylko jedna osoba, to byłoby jeszcze nieprzyjemniej, chociaż przyjemnie nie było – przyznaje Gość Radia ZET. - Bez względu na to, kto będzie ministrem zdrowia – nigdy nie zgodzimy się na prywatyzację szpitali w Polsce. NIGDY. Był przez chwilę taki projekt w listopadzie tamtego roku przedstawiany, Konieczny bardzo mocno zareagował, Lewica zareagowała – komentuje współprzewodniczący Nowej Lewicy.
RadioZET/MA
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET