Gdzie jest ORP Orzeł? Polacy od lat go szukają

2 min. czytania
Aktualizacja 24.06.2025
24.06.2025 10:58
Obserwuj nas na Google

Zaginięcie okrętu podwodnego ORP Orzeł to jedna z największych zagadek XX wieku. Okręt rozpłynął się w powietrzu na przełomie maja i czerwca 1940 roku podczas patrolu na Morzu Północnym. Co się z nim stało? Gdzie jest wrak?

fot. Marek Lasyk/REPORTER/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jaka jest historia ORP Orzeł.
  • Ile osób znajdowało się na pokładzie.
  • Co mogło spowodować jego zaginięcie.

ORP Orzeł: historia

ORP Orzeł to polski okręt podwodny zwodowany po raz pierwszy 15 stycznia 1938 roku w holenderskiej stoczni De Schelde we Vlissingen. Jednostka miała 84 metry długości i zdolność zanurzania się na 100 metrów. Podstawowe uzbrojenie stanowiło 20 torped wystrzeliwanych z 12 wyrzutni.

Projekt okrętu został opracowany przy współudziale specjalistów polskiej Marynarki Wojennej, z wykorzystaniem niektórych rozwiązań konstrukcyjnych holenderskiej jednostki Hr.Ms. O 16. Budowę sfinansowano m.in. ze społecznej zbiórki pieniędzy zorganizowanej m.in. przez Ligę Morską i Kolonialną oraz Fundację Łodzi Podwodnej.

2 lutego 1939 roku ORP Orzeł został oficjalnie włączony do Marynarki Wojennej.

ORP Orzeł: zaginięcie

Na początku II wojny światowej ORP Orzeł, jako jednostka Dywizjonu Okrętów Podwodnych, wziął udział w obronie Wybrzeża. Został internowany w stolicy Estonii, ale udało mu się uciec. Do 7 października 1939 r. bez mapy pływał po Bałtyku, a następnie przez cieśninę Sund przepłynął do Wielkiej Brytanii.

„Dowodzony przez kpt. mar. Jana Grudzińskiego rozbrojony okręt w nocy 17/18 września 1939 r. wsławił się brawurową ucieczką do Wielkiej Brytanii, skąd kontynuował walkę na Morzu Północnym. Wydarzenia te stały się pretekstem do utworzenia na terenie Estonii sowieckich baz wojskowych, a następnie inkorporacji w skład Związku Radzieckiego. W hołdzie Bohaterskim Marynarzom ORP „Orzeł” Rodacy” – przeczytać można na tablicy pamiątkowej w Tallinie.

Marek Lasyk/REPORTER/East News
Fot.

8 kwietnia 1940 roku ORP Orzeł w trakcie patrolu na Morzu Północnym zatopił niemiecki frachtowiec „Rio de Janeiro”, przewożący wojska niemieckie. Informacja przekazana przez „Orła” była jednym z pierwszych sygnałów świadczących o niemieckiej inwazji na Norwegię. Na przełomie maja i czerwca 1940 roku ORP Orzeł z niewyjaśnionych przyczyn zaginął na Morzu Północnym.

Hipotezy dotyczące zaginięcia ORP Orzeł:

  • wejście na minę morską na brytyjskim lub niemieckim polu minowym,
  • zbombardowanie przez niemiecki bombowiec,
  • omyłkowe (friendly fire) storpedowanie przez powracający z patrolu holenderski okręt podwodny,
  • omyłkowe zatopienie przez aliancki samolot patrolowy,
  • zatonięcie wskutek awarii lub błędu załogi podczas manewrów wynurzania/zanurzania,
  • zatopienie przez niemiecki patrolowiec.

Etatową załogę ORP Orzeł stanowiło sześciu oficerów oraz 54 podoficerów i marynarzy. Wraku cały czas szukają nurkowie z Trójmiasta zrzeszeni w grupie „Baltictech”. Sprawę utrudnia fakt, że po zakończeniu wojny Brytyjczycy utajnili dane o zatonięciu polskiego okrętu na 50 lat, a następnie przedłużyli moratorium o kolejne 50 lat.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET