Mamy tylko kilka lat, by odwrócić los planety
Choć trudno uwierzyć w taki scenariusz, według autorów kolejnej edycji WWF Living Planet, gatunkowi ludzkiemu grozi wyginięcie. By uratowanie przyrody i ludzi stało się możliwe, już teraz musielibyśmy podjąć odpowiednie działania już dziś. Liczby nie kłamią: w ciągu ostatnich 50 lat liczebność monitorowanych populacji dzikich gatunków zmniejszyła się o 73 procent. Największego spadku bioróżnorodności, wynoszącego 85 proc., doświadczyły populacje ekosystemów słodkowodnych; populacje gatunków lądowych zmniejszyły się o 69 proc., a morskie o 56 proc. Zostało nam 27 proc. “żyjącej planety”.
W rozmowie z PAP doradca Fundacji WWF Polska ds. różnorodności biologicznej Dariusz Gatkowski wyjaśnił, że wykorzystywany w raporcie Wskaźnik Żyjącej Planety (Living Planet Index - LPI) jest wyliczany przez Londyńskie Towarzystwo Zoologiczne (Zoological Society of London) na podstawie danych dotyczących globalnych trendów zmian w liczebności populacji różnych gatunków dzikich kręgowców – ssaków, ptaków, gadów, płazów i ryb.
„Dane uwzględnione w najnowszym raporcie dotyczą prawie 35 tys. populacji dla ponad 5 tys. gatunków. Jest to ogromna baza danych. Wskaźnik LPI dobrze pokazuje, jaki jest ogólny stan różnorodności biologicznej, w tym ekosystemów, oraz jak gatunki reagują na presję związaną z utratą różnorodności biologicznej i zmianą klimatu” – powiedział ekspert.
Bogactwo form życia występujących na Ziemi, jest niezbędne człowiekowi
Autorzy raportu wskazują, że w tej chwili zagrożone są całe ekosystemy, a wraz z nimi życie człowieka na ziemi. Degradacja przyrody w połączeniu ze zmianą klimatu zwiększa prawdopodobieństwo przekroczenia lokalnych i regionalnych punktów krytycznych. Jednym z nich jest degradacja puszczy amazońskiej. Stanowi ona aż 10 proc. różnorodności biologicznej naszej planety, magazynuje od 250 do 300 mld ton węgla (tyle co 15-20 lat globalnych emisji gazów cieplarnianych pochodzących z działalności człowieka) i jest domem dla 47 mln ludzi.
Jeśli w wyniku wylesiania oraz zmiany klimatu warunki środowiskowe dużej części Amazonii staną się nieodpowiednie dla lasu tropikalnego, dokona się nieodwracalna zmiana. Puszcza amazońska z pochłaniacza węgla stanie się źródłem emisji ze względu na pożary i obumieranie roślin. Do atmosfery zostanie uwolnione nawet 75 mld ton węgla, co znacząco przyspieszy globalne ocieplenie. Skutki zauważymy również w Polsce: już teraz jesteśmy świadkami ekstermalnych zjawisk pogodowych. Będzie ich coraz więcej.
W Polsce w dobrej kondycji jest jedynie 20 proc. siedlisk przyrodniczych i około 38 proc. gatunków chronionych w naszym kraju.
„Różnorodność biologiczna, czyli bogactwo form życia występujących na Ziemi, jest niezbędna człowiekowi. Nasz rozwój społeczny i gospodarczy bazuje na przyrodzie i jej zasobach. Zależą od niej dostawy czystej wody czy produkcja żywności, leków, a nawet ubrań. Około 80 proc. gatunków roślin uprawnych jest zależna mniej lub bardziej od zapylania przez owady. Światowe Forum Ekonomiczne szacuje, że około połowa światowego produktu krajowego brutto jest zależna w sposób wysoki lub umiarkowany od zasobów przyrodniczych” – wymieniał Gatkowski.
Co możemy zrobić? WWF publikuje plan ratunkowy
Autorzy raportu zwracają uwagę, że dla naszej przyszłości kluczowe będzie najbliższe pięć lat. Jeśli szybko nie wdrożymy konkretnych rozwiązań, przekroczymy punkty krytyczne i utrata bioróżnorodności oraz degradacja środowiska mogą postępować w niekontrolowanym tempie. Dojdzie do efektu domina, a zmiany staną się niemożliwe do odwrócenia. Nastąpi destabilizacja społeczeństw na całym świecie.
Plan ratunkowy WWF uwzględnia transformację czterech systemów: ochrony przyrody, żywnościowego, energetycznego i finansowego.
Jak wyjaśnił Gatkowski, konieczna jest inwestycja w zasoby przyrodnicze, w ich odbudowę. Zgodnie z międzynarodowymi zobowiązaniami, na świecie do 2030 r. powinniśmy zwiększyć obszary chronione do 30 proc. powierzchni lądowej i morskiej planety, a także odbudować 30 proc. zdegradowanych ekosystemów, co dotyczy również Polski. W Europie ilość obszarów będących parkami narodowymi wynosi 3,4 proc., a w Polsce 1,1 proc. terytorium kraju, czyli trzy razy mniej.
W petycji, jaką Fundacja WWF Polska złożyła do Premiera RP, eksperci apelują o to, by w trybie pilnym działać na rzecz odbudowy zasobów przyrodniczych. Rozporządzenie w tej sprawie (Nature Restoration Law) zostało przyjęte przez Parlament i Radę UE w czerwcu br. Do 1 września 2026 r. niezbędne jest przygotowanie planu odbudowy. Kolejną kwestią jest transformacja systemu żywnościowego, który obejmuje produkcję, przetwarzanie, transport i konsumpcję żywności. Odpowiada on za 70 proc. zużycia wody i 25 proc. emisji gazów cieplarnianych.
Należy zmienić system produkcji żywności na przyjazny dla środowiska, oparty o tzw. rolnictwo regeneratywne, czyli wykorzystujące takie praktyki agrotechniczne, które nie prowadzą do utraty bioróżnorodności gleby (np. zakwaszania gleby poprzez stosowanie sztucznych nawozów, bo to obniża jej bioróżnorodność). Musimy również zminimalizować marnowanie żywności.
„Kolejne dwa systemy wymagające modyfikacji to: system energetyczny, co jest oczywiste ze względu na zmiany klimatu, oraz system finansowy. Z danych wynika, że globalne wydatki na działania, które są szkodliwe dla środowiska, wynoszą ok. 7 bln dolarów rocznie, a dotacje na działania korzystne dla środowiska to 200 mld dolarów” – podkreślił ekspert WWF.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET