Prawdziwy skarb z Nowej Zelandii. Jest cenniejszy niż złoto

Maciej Walasek
2 min. czytania
21.05.2024 14:52
Obserwuj nas na Google

W ostatnim czasie w Nowej Zelandii sprzedano dobrze zachowane pióro ptaka Huia. Z początku spodziewano się, że jego wartość dotrze do granicy 3000 dolarów nowozelandzkich. Tymczasem kwota przerosła najśmielsze oczekiwania, dobijając do 46 tysięcy dolarów nowozelandzkich, co odpowiada 28 tysiącom dolarów amerykańskich.

pióro
fot. Robert L. Potts/Design Pics/East News

Najdroższe pióro na świecie, cena zwala z nóg

Rzadkie i wysoko wyceniane pióro wymarłego ptaka Huia z Nowej Zelandii sprzedano za łączną kwotę 46 521 dolarów nowozelandzkich, co daje 28 365 dolarów amerykańskich, czyli ponad 110 tysięcy złotych. To sprawia, że niniejsze pióro zostało najdroższym piórem na świecie, jakie kiedykolwiek sprzedano na aukcji.

Początkowo szacowano, że pióro Huia zostanie sprzedane za 2000, a może 3000 dolarów nowozelandzkich. Do tej pory najcenniejszym piórem, które wylądowało na aukcji było inne pióro Huia. W 2010 roku sprzedano je za 8400 dolarów amerykańskich.

Redakcja poleca

Pióro waży około 9 gramów, dlatego czyni je znacznie cenniejszym od złota. Według danych Gold Broker gram kosztuje 5169 dolarów. Z kolei za gram złota trzeba zapłacić 127 dolarów. Ptak Huia był jednym z największych ptaków z gatunku rodziny koralników. Charakteryzował się pięknym śpiewem i przeważnie występował w czarnych, błyszczących piórach z ogonem z białymi końcówkami. Po raz ostatni był widziany pod koniec 1907 roku, mimo że uważa się, że żyły one jeszcze w latach 20. XX wieku.

Nowa Zelandia: Sprzedano najdroższe pióro na świecie, jest cenniejsze od złota

- Huia to kultowy ptak i wiele osób naprawdę w jakiś sposób utożsamia się z nim - powiedziała w rozmowie z "The Guardian" Leah Morris - dyrektorka działu sztuki dekoracyjnej w domu aukcyjnym Webb w Auckland.

- Widać też, że zachował wiele kolorów. Ma bogaty brązowy i opalający kolor. Nie ma żadnych śladów uszkodzeń spowodowanych przez owady - dodała.

Pióro Huia zostało zarejestrowane jako "autentyczny skarb" w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa, co oznacza, że nie może opuścić Nowej Zelandii bez specjalnego pozwolenia.

W aukcji wzięło udział łącznie 30 osób, które licytowały przez telefon lub online. Morris ujawniła, że ludzie z "zapartym tchem" obserwowali wzrost ceny. - Tuż po zakończeniu aukcji rozległy się brawa - przyznała.

Nie zdradzono szczegółów na temat zwycięzcy aukcji ze względu na umowę o zachowaniu poufności. Niemniej jednak wiadomo, że sprzedawca, jak i nabywca mieszkają w Nowej Zelandii i są zarejestrowanymi kolekcjonerami.

Źródło: Radio ZET/theguardian.com

Zobacz także

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET