`

„Studnie życzeń” to stary zwyczaj. Naukowcy: czas z tym skończyć

2 min. czytania
26.09.2024 11:29
Obserwuj nas na Google

Wrzucanie monet do wody to zwyczaj stary jak świat. Turyści mają nadzieję na spełnienie życzenia lub powrót w to samo miejsce. Czas z tym skończyć – apelują naukowcy.

Morning Glory
fot. Martin Molcan/Panther Media/East News

Wrzucanie monet do wody

Słynny basen geotermalny „Morning Glory” w Parku Narodowym Yellowstone zmienił kolor z powodu pieniędzy wrzucanych przez turystów. „Znaleźliśmy tony, prawdopodobnie tysiące monet” – powiedział były strażnik Yellowstone Jeff Henry serwisowi informacyjnemu Cowboy State Daily z Wyoming. Wpływ śmieci na środowisko widać gołym okiem.

„Morning Glory” zmienił kolor z niebieskiego na zielony, a jego brzegi stały się żółte. „Gorące źródła są niebieskie, a chłodniejsze często stają się kolorowe, ponieważ mogą rozwijać się w nich bakterie” – powiedział kierownik Yellowstone Volcano Observatory Mike Poland. „W Morning Glory temperatura spadła, ponieważ ludzie wrzucali przedmioty do wody i popsuli obieg” – wyjaśnił naukowiec.

„Morning Glory” to nazwa, która została nadana w latach 80. XIX wieku ze względu na niezwykłe podobieństwo zbiornika do kwiatu o takiej nazwie. Średnia temperatura wody wynosi obecnie 159,3 stopni Fahrenheita (ok. 70 st. C). Park Yellowstone został otwarty w 1872 roku.

Jedną z najchętniej kultywowanych przez turystów tradycji jest wrzucanie monet do słynnej Fontanny di Trevi w Rzymie. Zwyczaj ten narodził się w latach 50. XX w., po premierze filmu „Trzy monety w fontannie”. Zgodnie z tradycją, kto wrzuci do fontanny monetę, wróci w to samo miejsce. Żeby nie było za łatwo: monetę trzeba wrzucić tyłem, prawą ręką przez lewe ramię. W ten sposób codziennie w wodzie ląduje około trzech tysięcy euro, co daje ok. 1,5 mln euro rocznie. Władze Rzymu co kilka miesięcy w asyście policji wyławiają monety i przekazują na cele charytatywne.

Źródło: Radio ZET

Redakcja poleca

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET