"Prognozy wręcz nierealne jak na Polskę". Bow echo, które przyniosło tragiczną nawałnicę
Mija osiem lat od tragedii wywołanej potężną formacją bow echo, która przeszła przez Polskę. Zdarzenie, nazwane burzą stulecia lub wielką nawałnicą derecho, zapisało się w historii polskiej meteorologii jako najsilniejsze w historii pomiarów.
- 10 zdjęć Zobacz galerię
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie były prognozy meteorologiczne przed burzą stulecia w Polsce.
- Co to jest formacja bow echo i jakie spustoszenie wywołała.
- Jakie były skutki społeczne i materialne nawałnicy.
Burza stulecia w Polsce. Osiem lat od tragicznej nawałnicy
Najsilniejsza formacja bow echo, jaką zaobserwowano w ostatnich latach, uderzyła w Polskę 11 sierpnia 2017 r., w pasie od Dolnego Śląska, przez Wielkopolskę i Kujawy po Pomorze. To układ, będący rozległą burzą wielokomórkową, która na radarze widoczna jest jako charakterystyczny, łukowaty kształt.
Rozwój tego pogodowego zjawiska, które poskutkowało jednym z najtragiczniejszych wydarzeń w najnowszej historii Polski, opisali przed laty specjaliści z Sieci Obserwatorów Burz. Jak czytamy na ich stronie, w nocy z 30 na 31 lipca 2017 r. przez północną i centralną część Polski przeszła formacja liniowa z linią szkwału, natomiast dwa dni później pojawiła się kolejna formacja tego typu wraz z niszczycielskimi superkomórkami. "Prognozowane warunki były wręcz nierealne jak na Polskę" - czytamy. Niestety okazało się, że to był dopiero początek zagrożenia.
"Krótko po burzach z 1 i 2 sierpnia, prognozy modelu globalnego GFS sugerowały kolejny, jeszcze bardziej skrajny front chłodny, przechodzący przez zachodnią i centralną Polskę. Przed nim miały wystąpić po raz kolejny, dosłownie żywcem wyjęte z Oklahomy, warunki do rozwoju potencjalnie katastrofalnych burz wielokomórkowych" - zauważyli eksperci. Wkrótce potem mezoskalowy system konwekcyjny, rozciągający się na 300 km i niosący prędkość wiatru do 150 km/h, siał już spustoszenie w Polsce.
bow echo z 10 sierpnia 2017 r.
Bow echo przyniosło śmierć i zniszczenia
Niestety, nie udało się uniknąć tragedii. W trakcie obozu zorganizowanego przez Okręg Łódzki ZHR w Nadleśnictwie Rytel w Borach Tucholskich zginęły dwie nastolatki, a 22 innych harcerzy zostało rannych. 13-letnia Asia i 14-letnia Olga zostały przygniecione przez drzewo. W sumie w wyniku nawałnicy śmierć poniosło sześć osób.
"Zarówno pod względem wywołanych szkód, jak i skutków społecznych była to jedna z najgroźniejszych burz zaobserwowanych w erze meteorologicznych pomiarów radarowych w Polsce" - ocenił Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej.
W Kujawach i Pomorzu w dniach 11-12 sierpnia ucierpiały dwa tysiące domów, a łącznie uszkodzonych zostało 6 tysięcy budynków. Ówczesna premier Beata Szydło informowała, że łączna szacunkowa wycena zniszczeń to ponad 250 milionów złotych, z czego 27 w województwie pomorskim. Lasy Państwowe oszacowały straty w drzewostanie na 8,2 miliona metrów sześciennych drewna na wszystkich dotkniętych katastrofą terenach.
Źródło: Radio ZET/Sieć Obserwatorów Burz