Słuchaj
Mateusz Ptaszyński, Marcin Sońta
Michał Korościel
Damian Michałowski, Ewelina Pacyna
Redakcja Radia ZET
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

Krynicka: Znalazłabym paragraf na rodziców, którzy przetrzymują dzieci w Sejmie

08.05.2018 13:32
xxx wiadomosci

— Znalazłabym paragraf na tych rodziców, którzy przetrzymują dzieci w Sejmie — powiedziała posłanka PiS Bernadeta Krynicka w rozmowie z TVN24. Odniosła się tym samym do protestu rodziców i opiekunów osób z niepełnosprawnościami przebywających na Wiejskiej od trzech tygodni. 

Bernadeta Krynicka fot. Andrzej Iwańczuk/Reporter/East News

Posłanka PiS Bernadeta Krynicka uważa, że protestujący rodzice „siłą” przetrzymują swoje dzieci na korytarzach sejmowych. — Jako matka dziecka niepełnosprawnego, osoby dorosłej, może to będzie brutalne, znalazłabym paragraf na tych rodziców, którzy przetrzymują swoje dzieci w Sejmie w takich warunkach niegodnych — powiedziała w rozmowie z dziennikarzem TVN24 Krynicka.

Posłanka określiła protestowanie na korytarzach sejmowych z osobami z niepełnosprawnościami za „karygodne”. — Znalazłabym paragraf na tych rodziców, którzy przetrzymują dzieci w Sejmie — powiedziała. Posłanka wyznała, że odbiera obecność niepełnosprawnych dzieci w Sejmie jako „manipulację”. To jest nieludzkie i niegodne, że rodzice przetrzymują swoje dorosłe dzieci. Nie wierzę w to, że te dzieci dobrowolnie chciały przyjść — mówiła. 

Krynicka sama wychowuje córkę z niepełnosprawnościami. — Mam córkę niepełnosprawną intelektualnie, będzie miała 24 lata i gdybym chciała, żeby ona tu była, to by była — powiedziała. Dodała, że dorosłe dziecko niepełnosprawne jest w dużym stopniu uzależnione od rodziców i jest pod ich ogromnym wpływem. — Jeżeli mu się powie, że ono ma być, to jest. I to nie jest fair — wyjaśniła Krynicka.

Protest RON — Krynicka mówi o „manipulacji”

Trwa trzeci tydzień protestu rodziców i opiekunów osób z niepełnosprawnościami. Jednym z postulatów jest 500 zł dodatku rehabilitacyjnego. Rząd początkowo proponował pomoc w postaci bonów czy krótszych kolejek do specjalistów. Rodzice podkreślają, że potrzeby każdej osoby z niepełnosprawnościami są inne i opiekunowie powinni mieć możliwość sami decydować, na co przeznaczyć pieniądze. 

— Gdyby matka się postarała i założyła sobie taki cel, mogliby pracować i integrować się ze społeczeństwem. A nie siedzieć w czterech ścianach. 500 złotych nic im nie da — powiedziała posłanka PiS. Krynicka stwierdziła też, że nie zamierza rozmawiać z protestującymi, bo „widzi, jaką mają postawę”. 

Do tej pory sejmowa komisja polityki społecznej i rodziny poparła projekt podwyższenia świadczeń dla niepełnosprawnych do najniższego świadczenia ZUS, czyli do wysokości 1030 zł. 

RadioZET.pl/TVN24/KM

Oceń