Ze Starego Rynku znikają samochody. Biskup: "decyzja narusza wolność Kościoła"

04.09.2019 16:52
Biskup Jan Tyrawa
fot. MAREK HANYZEWSKI/REPORTER

W obrębie Starego Rynku w Bydgoszczy zakazano ruchu samochodów. Decyzja władz miasta zbulwersowała biskupa Jana Turawę, bo ogranicza ona m.in. dojazd do katedry i kurii biskupiej. Zdaniem duchownego to "narusza wolność Kościoła". Miasto odpowiada.

Biskup Jan Tyrawa skierował do prezydenta Bydgoszczy Rafała Bruskiego list, w którym informuje, że jego decyzję odebrał „z wielkim zdumieniem i pewnym niedowierzaniem”.

Kościelną własnością jest tylko grunt w obrysie murów katedry. Jednakże własność ta jest także własnością społeczności wiernych, ma charakter drogi publicznej, a sama decyzja narusza wolność Kościoła

Pisze biskup Tyrawa

Opinię hierarchy podziela szef klubu radnych PiS w bydgoskiej radzie miasta Jarosław Wenderlich. - Uważam, że taka decyzja była nieprzemyślana, wysoce kontrowersyjna i wymaga korekty – twierdzi.

Zobacz także

A co na to władze miasta? - Organizacja ruchu na Starym Rynku i przyległych uliczkach została szeroko skonsultowana z mieszkańcami - mówi w rozmowie z lokalną „Wyborczą” Marta Stachowiak, rzeczniczka prezydenta. - Bydgoszczanie jednoznacznie wypowiedzieli się, że chcą, by Stare Miasto było obszarem dla pieszych i rowerzystów, podobnie jak to jest w większości dużych miast. Organizacja ruchu ogranicza ruch samochodów na rzecz pieszych - dotyczy to zarówno pracowników kurii, UMB, sklepów czy lokali usługowych. Zasady są jednakowe dla wszystkich – tłumaczy Stachowiak.

Wstrzymanie ruchu samochodowego na ulicach przyległych do Starego Rynku w Bydgoszczy było zapowiadane wiele miesięcy wcześniej, ale zaczyna obowiązywać od 8 września.

Zobacz także

RadioZET.pl/Gazeta Wyborcza