Zamknij

Czarnek oburzony "forsowaniem demoralizacji" w szkołach. "Będziemy się temu sprzeciwiać"

26.11.2021 11:23
Przemysław Czarnek
fot. ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER

Forsowanie demoralizującej edukacji seksualnej w Gdańsku jest rzeczą niebywałą i będziemy się temu sprzeciwiać – powiedział minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek, odnosząc się do programu Zdrowe Love realizowanego w ramach gdańskiego programu wsparcia prokreacji.

Przemysław Czarnek ocenił w Radiu Wnet, że "forsowanie w Gdańsku edukacji seksualnej typu B – takiej demoralizującej – jest rzeczą niebywałą". – Będziemy się temu sprzeciwiać. Rady rodziców nie wyraziły zgody na wejście tego typu edukacji do szkół. Rodzice mają absolutne prawo, żeby wychowywać swoje dzieci zgodnie ze swoim światopoglądem – zapowiedział szef MEiN. 

Zdrowe Love to program, którego głównym założeniem jest edukacja seksualna młodzieży. W środę władze Gdańska podsumowały jego pierwszą edycję. Według miasta program mógłby powrócić do gdańskich szkół w II semestrze roku szkolnego 2021/2022. Ratusz zamierza przeprowadzić konkurs, w którym zostanie wybrany podmiot prowadzący zajęcia. Mają się one także odbywać poza budynkami szkolnymi, zależnie od zainteresowania.

– W szkołach obowiązują podstawy programowe i w oparciu o te podstawy szkoła uczy rozmaitych przedmiotów. Jest nadzór pedagogiczny i tego będziemy pilnować – powiedział Czarnek.

Przemysław Czarnek zapowiada nowe przepisy

W czwartek w Gdańsku szef resortu edukacji i nauki powiedział, że MEiN wprowadzi nowe przepisy, dzięki którym "na wniosek rodziców kurator będzie mógł zablokować tego rodzaju rzeczy w szkołach". – Jeśli pani prezydent (prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz – red.) chce tego rodzaju edukację przekazywać dzieciom w Gdańsku, może to robić we wszystkich innych lokalach, które do miasta Gdańsk należą, ale nie w szkole – dodał.

W trakcie pierwszej edycji programu Zdrowe Love zrealizowano 296 godzin warsztatów edukacyjnych dla 835 uczestników. Przeprowadzono spotkania informacyjne dla 2779 rodziców i 2870 uczniów. Koszt pierwszych działań to ponad 131 tys. zł.

RadioZET.pl/PAP

C