Zamknij

"Cukierek albo psikus" pod domem Kaczyńskiego. Pojawiła się policja, jest wideo

01.11.2019 17:07
"Cukierek albo psikus" pod domem Kaczyńskiego. Pojawiła się policja, jest wideo
fot. Youtube/Wolne Media/Printscreen

Prezes PiS musiał przeżyć niemałe zaskoczenie. W nocy z 31 na 1 listopada grupka osób, przebranych w upiorne kostiumy, pojawiła się pod jego domem na warszawskim Żoliborzu. Stojąc przed posesją, wykrzykiwali związane z Halloween hasło "cukierek albo psikus!". W końcu, na miejscu interweniowała policja.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Lotna Brygada Opozycji – bo tak nazywa się grupa aktywistów, która zorganizowała happening pod domem Jarosława Kaczyńskiego – zawiesiła również na ogrodzeniu przed budynkiem plakat o treści: "Ja prezes Kaczyński będę głosował na Tuska".

Całą akcję sfilmowali. Materiał można obejrzeć m.in. na Youtube i Twitterze.

Zobacz także

Jest wideo z nietypowej akcji

Na nagraniu widać kilka osób, przebranych w stroje związane z Halloween. Dojrzeć można m.in. kościotrupa z kosą oraz mężczyznę z nożem w głowie. Jedna z uczestniczek, również przebrana za upiora, w pewnym momencie krzyczy: cukierek albo psikus!

Dosłownie chwilę później, w stronę aktywistów zmierza trzech policjantów. - Kto z państwa powiesił to? – pyta jeden z funkcjonariuszy.

Nie było żadnego przestępstwa, ani wykroczenia

Jak relacjonowała w rozmowie z dziennikarzami "Faktu" Kamila Szulc z żoliborskiego komisariatu, funkcjonariusze otrzymali "kilka zgłoszeń od kilku osób, że w rejonie ulicy Solskiego przemieszcza się grupa osób, która swoim zachowaniem wzbudza zainteresowani".

Zobacz także

- Te osoby według zgłaszających miały również robić coś przy ogrodzeniach. Pojechaliśmy to sprawdzić  - dodała.

Zobacz także

Jak się okazało, do żadnego wykroczenia ani przestępstwa nie doszło. Zdaniem policji, było to zwyczajne świętowanie Halloween. - Interwencja została zakończona, a od tamtej pory nie otrzymaliśmy więcej żadnych zgłoszeń o uszkodzeniu ogrodzenia – powiedziała "Faktowi" Szulc.

Zobacz także

RadioZET.pl/Fakt.pl/natemat.pl/ Twitter