Hrabia Potocki: To ja jestem prezydentem Polski, nie Andrzej Duda

25.05.2018 17:32

Prezydentem RP jest Andrzej Duda, ale czy na pewno? Jan hrabia Potocki głosi, że to on jest jedynym legalnym prezydentem naszego kraju, a Duda jedynie uzurpatorem. Udało nam się porozmawiać z hrabią i sprawdziliśmy, czy w Pałacu Prezydenckim powinien zmienić się lokator.

Uporządkujmy fakty. Hrabia Potocki uważa się za prawowitego prezydenta z racji swoich koneksji rodzinnych. Jego daleki kuzyn Juliusz Nowina - Sokolnicki w latach 1972-90 był nieuznawanym przez większość emigracji prezydentem Rzeczypospolitej na Uchodźstwie. I to właśnie on mianował hrabiego Wielkim Mistrzem Orderu Świętego Stanisława, a następnie -  już na łożu śmierci - w obecności angielskiego notariusza podpisał... nominację na stanowisko prezydenta.

Według Potockiego nie żyjemy ani w III, ani w IV, ale wciąż w II Rzeczpospolitej. Co za tym idzie, konstytucja z 1997 roku, zdaniem Potockiego, została wprowadzona nielegalnie, a obowiązuje wciąż ta z okresu międzywojennego. Sam Hrabia uznaje rząd Mateusza Morawieckiego za rząd okupacyjny.

Konstytucjonalista Marek Chmaj nie ma wątpliwości, że Jan Potocki nie powinien zastąpić Andrzeja Dudy w Pałacu Prezydenckim.

- Pamiętajmy o tym, że obecnie obowiązująca konstytucja została uchwalona przez Zgromadzenie Narodowe i następnie zatwierdzona przez naród w drodze referendum. I to jest pełnoprawna Konstytucja RP. Uchwalenie tego aktu oznacza, że wszystkie poprzednie konstytucje, nawet formalnie nieuchylone, już dawno nie obowiązują – mówi w rozmowie z portalem radiozet.pl profesor Chmaj. 

- Gdziekolwiek jestem na świecie, jestem witany tak, jak prezydent państwa polskiego – przekonuje w rozmowie z nami Jan Potocki.

Profesor Chmaj uznaje, że Potocki nie ma żadnych podstaw, by rościć sobie prawa do tytułu prezydenta RP i dodaje, że jest to ze strony hrabi duże nadużycie.

Mało prawdopodobnym jest, więc, by Jan Zbigniew Hrabia Potocki został urzędującym Prezydentem Rzeczypospolitej. Przynajmniej przed 2020 rokiem. W końcu może wystartować w wyborach i zostać głową państwa. Hrabia zapowiada swój start nie tylko wyborach prezydenckich, ale też samorządowych. Chce zostać prezydentem Warszawy. Dopytywany o wynikającą z tego oczywistą sprzeczność, czyli fakt, że bierze udział w wyborach rozpisanych na podstawie prawa, które uznaje za nielegalne odpowiada krótko: takie jest prawo i trzeba się do niego dostosować. Jest jednak pewny tego, że to on będzie kolejnym prezydentem stolicy.

Radiozet.pl/Jan Kwietniewski

Oceń