Kamil Durczok na Twitterze: Jestem alkoholikiem. Nie piję 4 miesiąc

13.01.2020 09:07
kamil durczok
fot. KASIA ZAREMBA /AGENCJA SE/ East News

W niedzielny wieczór Kamil Durczok opublikował w mediach społecznościowych pierwszą od wielu miesięcy serię wpisów, w których odniósł się do swojej obecnej sytuacji i problemów, z jakimi się boryka. „Dostaniecie to, co jestem Wam winien. Dostaniecie prawdę” – napisał.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

"Wróciłem. Polityka trzymania mordy na kłódkę, tylko dlatego, że ktoś w prokuraturze, wysoko, w samej Warszawie, może mi utrudnić życie, to durna polityka. Dzień dobry Kochani. Dostaniecie to, co jestem Wam winien. Dostaniecie prawdę. Dzięki, że jesteście"- napisał były dziennikarz.

To pierwsze publiczne wpisy Durczoka od wielu miesięcy. Były dziennikarz nie ograniczył się jednak do kilku zdań, a odpowiedział na wiele, także negatywnych komentarzy.

Zobacz także

"Z tego nigdy się nie wytłumaczę. Choroba alkoholowa to potwór. Atakuje, kiedy uważamy się za wszechsilnych. I pokazuje, że nie ma mocnych. Jestem alkoholikiem. Nie piję 4 miesiąc"- napisał w odpowiedzi na jeden z komentarzy.

"Tak, Moralna Wyrocznio. Byłem nawalony jak świnia. Dopiero wtedy uświadomiłem sobie, czym jestem z choroba alkoholowa. Bogu dzięki, nikogo nie zabiłem. Ja z tą traumą będę żył do końca. A Ty, Moralny Wzorcu, spójrz we własny życiorys. Warto" - napisał w innym twittcie.

Kłopoty Kamila Durczoka

Znany dziennikarz został zatrzymany 2 grudnia 2019 roku. Prokurator przedstawił mu zarzuty podrobienia dokumentów umożliwiających uzyskanie kredytu i przedłożenia ich w banku oraz doprowadzenia banku do niekorzystnego rozporządzenia mieniem wielkiej wartości. Po przesłuchaniu prokuratura przesłała do sądu wniosek o aresztowanie podejrzanego. Sąd go nie uwzględnił.

Zobacz także

Sąd Rejonowy Katowice-Wschód odmówił aresztowania podejrzanego. Argumentował m.in., że choć powaga czynu zarzucanego dziennikarzowi jest bezdyskusyjna, jednak prokuratura nie wykazała, że podejrzany mógłby utrudniać śledztwo i tylko aresztowanie jest w stanie zabezpieczyć prawidłowy tok postępowania.

Zobacz także

W lipcu 2019 roku Durczok spowodował kolizję na autostradzie A1 w okolicach Piotrkowa Trybunalskiego. Nikt nie doznał obrażeń, natomiast auto dziennikarza zostało mocno uszkodzone. Durczok miał w wydychanym powietrzu 2,6 promila alkoholu.

RadioZET.pl/ Twitter