Słuchaj
Mateusz Ptaszyński, Marcin Sońta
Michał Korościel
Damian Michałowski, Ewelina Pacyna
Redakcja Radia ZET
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

Groził zwolnieniami, bo przez słodycze rozbolał go ząb? Szokujące kulisy pracy Bartłomieja M. w MON

04.02.2019 14:59
xxx wiadomosci

Obżarstwo, zadufanie w sobie i terroryzowanie urzędników. Taki obraz pracy Bartłomieja M. w MON wyłania się z relacji pracowników resortu obrony. Jak wspomina jeden z urzędników, pewnego dnia M. wpadł w szał i groził zwolnieniami, bo przez nadmiar pochłanianej czekolady rozbolał go ząb.

Groził zwolnieniami, bo przez słodycze rozbolał go ząb? Szokujące kulisy pracy Bartłomieja M. w MON fot. R.Oleksiewicz/Reporter

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Bartłomiej M. czuł się w resorcie obrony bezkarnie, bo cieszył się pełnym wsparciem Antoniego Macierewicza – wspominają w rozmowie z „Super Expressem” urzędnicy MON. „Jego humor decydował o tym, czy kogoś zwolni, czy może tylko udzieli reprymendy” – dodają.

Ważnym wątkiem w historii Bartłomieja M. poza arogancją i przekonaniem o własnej potędze była jego miłość do czekolady. Według urzędników pochłaniał ją… kilogramami. Czekolada nie pojawia się tutaj przypadkowo. „Pewnego dnia rozbolał go ząb. Wściekał się i wykrzykiwał, że jeśli będzie go dłużej boleć, to kogoś wyp… z roboty. Do szpitala wojskowego pojechało z nim trzech pułkowników” – wspominają informatorzy tygodnika „Sieci”.

Trzymiesięczny areszt dla Bartłomieja M.

Bartłomiej M. nie szanował też wysokich rangą wojskowych. „Niczym pierwszy sekretarz z czasów słusznie minionych, rozparty wygodnie w swoim fotelu. Pod jego gabinetem ustawiały się kolejki interesantów, a on łaskawie decydował, kiedy i kogo przyjmie. To było żenujące, gdy wysocy szarżą wojskowi, nawet generałowie, czekali na audiencję po kilka godzin. A gdy się już dostali do środka, to zdarzało się, że musieli jeszcze poczekać, aż pan rzecznik zje” – mówi w rozmowie z tygodnikiem „Sieci” była pracownica resortu.

Trzymiesięczny areszt tymczasowy zastosował wobec byłego rzecznika MON Bartłomieja M. Sąd Rejonowy w Tarnobrzegu (Podkarpackie). Sąd przychylił się do wniosku prokuratury.

RadioZET.pl/SuperExpress/Sieci/BM

Oceń