Świadek koronny zmarł tuż po powrocie za kraty. Zeznaniami obciążył ok. 80 osób

21.09.2019 17:41
Areszt
fot. East News

Zwłoki Radosława M. pseudonim Malwa znaleziono w piątek w areszcie śledczym w Lublinie. Malwa był małym świadkiem koronnym, skruszonym gangsterem. Zmarł kilkanaście godzin po powrocie za kraty. Jak podaje serwis Kryminalnapolska.pl swoimi zeznaniami obciążył blisko 80 osób. Areszt śledczy ocenił zdarzenie jednoznacznie.

Chcesz śledzić takie informacje na bieżąco? Dołącz do grupy Kronika kryminalna Radia ZET na Facebooku

Zwłoki skruszonego gangstera znaleziono 20 września, dzień po tym, jak Malwa wrócił za kraty. Mężczyzna miał status małego świadka koronnego.

Jak pisze Kryminalnapolska.pl prokuratura „nie podaje informacji w jakich okolicznościach i kto odnalazł ciało”. Rzeczniczka lubelskich śledczych Agnieszka Kępka wyjaśnia, że w sprawie prowadzone są czynności wyjaśniające. Przesłuchiwani są osadzeni na całym oddziale oraz strażnicy więzienni. 

Zobacz także

Na poniedziałek przewidziano sekcję zwłok tragicznie zmarłego Malwy.

Na chwilę obecną nie wykluczamy śmierci samobójczej, ale też nie wykluczamy udziału osób trzecich. Na powstające pytania odpowie sekcja zwłok

prokurator Agnieszka Kępka, dla Kryminalnej Polski

Serwis dowiedział się, że Malwa swoimi zeznaniami obciążył około 80 osób, m. in. celników i strażników granicznych. Opuścił areszt jesienią ubiegłego roku, na krótko. Kolejnego aresztu nie przeżył.

Onet pisze z kolei, że Radosław M. działał w grupie przestępczej, zajmującej się przemytem papierosów. Mógł liczyć na nadzwyczajne złagodzenie kary.

„Kurier Lubelski”: Doszło do samobójstwa

O sprawie rozpisują się też lokalne media. Jak poinformował „Kurier Lubelski” rzecznik aresztu przyznał, że Malwa popełnił samobójstwo.

Mogę potwierdzić, że doszło do samobójstwa. Sprawę wyjaśnia prokuratura, która już prowadzi śledztwo

ppłk Jacek Zwierzchowski, rzecznik prasowy lubelskiego Aresztu Śledczego, dla „Kuriera Lubelskiego”

RadioZET.pl/Kryminalnapolska.pl/Kurier Lubelski/Onet