Zamknij

Paulina N. udusiła troje swoich dzieci. "Miała być ofiarą przemocy domowej"

01.10.2021 15:54
tragedia w Lublinie
fot. LUKASZ KACZANOWSKI /POLSKA PRESS /Polska Press /East News

Tragedia w Lublinie. 26-letnia Paulina N. miała udusić troje swoich dzieci: 4-letniego Alana, 2-letnią Lenę i zaledwie 8-miesięczną Nadię. Ciała dzieci znalazła ich babcia, Danuta N. Do tragedii doszło w jednym z domów przy ul. Nadbystrzyckiej. Jak nieoficjalnie ustaliła Wirtualna Polska, Paulina N. została zatrzymana i obecnie przebywa w Szpitalu Neuropsychiatrycznym pod nadzorem policji.

Lublin. 26-letnia Paulina N. miała zamordować trójkę swoich dzieci. Według ustaleń Wirtualnej Polski, kobieta obecnie przebywa w Szpitalu Neuropsychiatrycznym pod nadzorem policji. - Cała trójka - Alan, Lena i 8-miesięczna Nadia - była ułożona na łóżku. Nie dawała oznak życia. Na miejsce wezwano trzy załogi pogotowia ratunkowego. Zarówno ratownicy, jak i policjanci podjęli reanimację. Bez skutku - powiedział Wirtualnej Polsce śledczy pracujący przy sprawie zabójstwa.

Wiadomo, że Paulina N. przyznała się do zabójstwa. - Powiedziała, że udusiła swoje dzieci. Na miejscu wykonano oględziny zwłok oraz miejsca zdarzenia z udziałem prokuratora i trzech lekarzy z zakresu medycyny sądowej. Ciała dzieci przewieziono do Zakładu Medycyny Sądowej. Paulinie N. pobrano krew do badań - powiedziała w rozmowie z portalem osoba znająca kulisy tragicznego zdarzenia.

Tragedia w Lublinie. Paulina N. udusiła troje swoich dzieci. Nowe fakty

Jak ustalił TVN24, kobieta przeprowadziła się wraz z dziećmi do Lublina dopiero kilka miesięcy temu. Wówczas zgłosiła się po pomoc do Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie. - Prosiła o pomoc w załatwieniu sprawy alimentacyjnej. Miała być ofiarą przemocy domowej, którą miał wobec niej stosować ojciec dzieci, już wcześniej zatrzymany przez policję - przekazała reporterka stacji.

Pracownicy MOPR odwiedzali rodzinę kilkanaście razy. Przekonują dziś, że nie było żadnych sygnałów, że w domu dzieje się coś niepokojącego. - Nie było oznak i niepokojących objawów związanych z ewentualnymi zaburzeniami związanymi z chorobami psychicznymi, czy też wskazującymi na jakieś uzależnienie do środków psychoaktywnych, bądź od alkoholu - powiedziała w rozmowie z TVN24 Magdalena Suduł z Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie w Lublinie.

Niczego niepokojącego nie zgłaszali także sąsiedzi, w tym też ci z poprzedniego miejsca zamieszkania. – Wynajmowała to za grosze, różni tu przed nią mieszkali - powiedział w rozmowie z "Super Expressem" jeden z sąsiadów Pauliny N.

Śledztwo w tej sprawie prowadzi Prokuratura Okręgowa w Lublinie. Możliwe, że jeszcze 1 października pojawi się informacja o dalszych krokach w sprawie tego tragicznego zdarzenia.

RadioZET.pl/ Wirtualna Polska/ TVN24/Super Express