Byli prezydenci bez zaproszeń na obchody 100-lecia niepodległości?

Redakcja
23.10.2018 13:30
Aleksander Kwaśniewski
fot. Twitter/A.Józefowicz

Niedopatrzenie czy celowe działanie? Byli prezydenci RP nie dostali zaproszeń na państwowe obchody stulecia odzyskania przez Polskę niepodległości - informuje reporterka Radia ZET.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Ani Aleksander Kwaśniewski, ani Bronisław Komorowski nie zostali jak dotąd zaproszeni na oficjalne obchody stulecia niepodległości.

Informację tę potwierdziła w rozmowie z Onetem Anna Kulikowska z Instytutu Bronisława Komorowskiego.

– Prezydent do dziś nie otrzymał żadnego zaproszenia. Według naszych informacji prezydent Kwaśniewski także nie został dotąd zaproszony – powiedziała Kulikowska.

Zobacz także

Portal podaje, że także Lech Wałęsa nie został zaproszony na państwowe obchody.

– Na ten moment jedyne zaproszenie wpłynęło od kardynała Kazimierza Nycza. Metropolita warszawski zaprosił Lecha Wałęsę na uroczystą eucharystię w setną rocznicę odzyskania niepodległości. Nie otrzymaliśmy żadnych innych zaproszeń na państwowe uroczystości z okazji 100-lecia niepodległości – skomentował dla Onetu Marek Kaczmar z Instytutu Lecha Wałęsy.

Kancelaria Prezydenta RP twierdzi, że byli prezydenci zaproszenia na pewno otrzymają.

– Prezydent Andrzej Duda co roku zaprasza wszystkich byłych prezydentów i premierów Polski. Zaproszenia wysyłane są zwykle na dwa, trzy tygodnie przed świętem. Zapewniam, że w tym roku jest tak samo – stwierdził podsekretarz stanu w KPRP Wojciech Kolarski w rozmowie z portalem 300polityka.pl

Rzecznik prezydenta Błażej Spychalski w rozmowie z Onetem również zapewnił, że "wszyscy byli prezydenci i premierzy są na liście zaproszonych. To oczywiste". Jak dodał, liczy na to, że pojawią się oni na uroczystościach.

Aleksander Kwaśniewski komentuje jednak wprost:

- W dyplomacji jest taka zasada, że jeśli komuś zaproszenie przysyłane jest dwa, trzy dni przed uroczystością, to znaczy, że nie jest mile widziany. Trudno mi czekać na zaproszenie do ostatniej chwili - powiedział Onetowi były prezydent.

RadioZET.pl/Onet.pl/JŚ