Zamknij

Górnicy do premiera: "Gdzie pan był, gdy odbierano rosyjski węgiel?"

22.12.2021 19:12

W kolejnych kopalniach na Śląsku górnicy blokowali w środę wysyłki węgla. To skutek braku porozumienia związkowców z Polską Grupą Górniczą ws. płac. Przebywający na Śląsku premier Mateusz Morawiecki wdał się w dyskusję z protestującymi związkowcami. - Gdzie pan był, jak niszczono polskie górnictwo na życzenie Putina? - pytali szefa rządu. Ten, odpowiadając, nawiązał do czasów Donalda Tuska.

Morawiecki wdał się w dyskusję z górnikami
fot. PAP/Marek Zimny

Premier Matusz Morawiecki liczy na to, że Zarząd Polskiej Grupy Górniczej w spokojnych rozmowach przekona protestujących górników do zakończenia akcji. Zaznaczył, że trwa koniunktura na węgiel, ale jednocześnie Polska musi się zmagać z polityką klimatyczną Unii Europejskiej.  – Mamy popyt na węgiel, który był składowany na hałdach, on sprawił, że kopalnie pracują pełną parą. Z drugiej strony borykamy się z całą polityką klimatyczną UE – mówił premier.

Tymczasem od wtorku trwają blokady wysyłek węgla do elektrowni. W środę dołączyli górnicy z kolejnych kopalni Polskiej Grupy Górniczej. To reakcja na fiasko rozmów płacowych w spółce, a także na stosunek rządu do branży. Związkowcy zapowiadają, że jeśli rządzący nie potraktują ich poważnie, to zaostrzą protest.

Górnicy do premiera: "Gdzie pan był, gdy odbierano rosyjski węgiel?"

W każdym z zakładów blokada ma trwać pełną dobę. - Sytuacja jest smutna, przed świętami, my górnicy, musimy stać przy koksioku (koksowniku, przyp.), tak jak nasi rodzice 40 lat temu – mówił reporterce Radia ZET Darii Klimzie jeden z górników.

Gdy szef rządu do nich podszedł, padły pytania o przyczynę podwyżek gazu i energii. - Już odpowiadam. Nastąpiły dziesięciokrotne podwyżki cen gazu przez Rosję, mieliśmy cztery w ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy podwyżki cen ETS (system handlu uprawnieniami do emisji w UE - red.) na skutek polityki klimatycznej UE i 10-krotne w ciągu ostatnich czterech lat. Za to odpowiada: w 2008 roku Donald Tusk i w 2014 r. Tusk – wskazywał odpowiedzialnego premier Morawiecki.

Górników nie przekonało zrzucanie winy na rządzących do 2015 roku. – Od kilku lat wiedzieliśmy, co zrobi Rosja. Gdzie pan był, gdy polska energetyka nie odebrała w zeszłym roku milionów ton węgla z polskich kopalń, a brała rosyjski? Ostrzegaliśmy, że Rosjanie dotowanym węglem będą niszczyć naszą energetykę. Nie zrobiliście nic – grzmieli górnicy. – W dwóch różnych językach rozmawiamy – dodali, gdy usłyszeli, że premier podkreśla znaczenie budowy gazociągu Baltic Pipe.

W tym tygodniu górnicy protestują przed siedzibą Polskiej Grupy Górniczej w Katowicach. Część z protestujących górników spędziła wtorkową noc w budynku. Związkowcy domagają się wypłaty pieniędzy za pracę w weekendy i jasnych deklaracji dotyczących przyszłości spółki w kontekście odchodzenia od węgla.

RadioZET.pl/Daria Klimza/Polsatnews.pl