Zamknij

Uczelnie planują nowy rok akademicki. Nauka stacjonarna nie taka pewna

13.08.2021 15:10
Studenci na uczelni
fot. SZYMON BLIK/REPORTER

Uczelnie w Polsce planują nowy rok akademicki. Większość podtrzymuje decyzje sprzed wakacji i zapowiada powrót studentów w październiku do nauki stacjonarnej, ale już wiadomo, że część zajęć będzie zdalnie.

Karolina właśnie dostała się na kulturoznawstwo na Uniwersytet Warszawski. To jej drugi kierunek, studiuje też polonistykę.

- Mam więc porównanie i nie wyobrażam sobie studiów online. Nie widzieć ludzi z roku, nie poznać ich na żywo? Nie po to poszłam na drugi kierunek. Sprawdzam co chwila stronę uczelni, nowe komunikaty i boję się, jaki będzie ten nowy rok akademicki - przyznaje.
Ministerstwo Edukacji i Nauki zapowiedziało co prawda zniesienie obostrzeń na uczelniach i w połowie sierpnia ma uchylić rozporządzenie, które wprowadzało m.in. możliwość przeprowadzenia zajęć, egzaminów czy obron magisterskich zdalnie. Jednocześnie jednak resort zaznacza: "W przypadku zwiększenia się liczby zachorowań na COVID-19 w Polsce możliwe będzie ponowne wprowadzenie ograniczeń”.

MEiN mówi tu zarówno o nauce hybrydowej, jak i o ostateczności, czyli wszystkich zajęciach w trybie zdalnym.

Uczelnie: możliwa nauka hybrydowa i zdalna

Większość uczelni jeszcze przed wakacjami ogłosiło, że nowy rok akademicki będzie w trybie stacjonarnym. Wtedy jednak liczba zakażeń koronawiursem malała, dziennie przybywało kilkadziesiąt nowych przypadków Covid-19. Od kilku dni statystyki jednak rosną, a eksperci coraz częściej mówią o czwartej fali pandemii.

- Nie zmieniamy planów, chcemy rozpocząć rok akademicki w trybie stacjonarnym, zależy nam na tym, żeby studenci wrócili na uczelnię i do Krakowa - nie ukrywa Adrian Ochalik, rzecznik Uniwersytetu Jagiellońskiego. Są jednak dwa “ale”. Po pierwsze przy dużych kierunkach dziekani zdecydują, czy wykłady będą online. Po drugie przy wszystkich zarządzeniach jest na końcu zaznaczone, że wszystko zależy od rozwoju sytuacji epidemicznej w Polsce.

Do powrotu na uczelnię mogą szykować się też studenci Uniwersytetu Warszawskiego. Na wrzesień władze uczelni zapowiedziały nawet spotkania integracyjne, z tym, że ostateczny tryb pracy uzależniony jest tu również od pandemii. Rok akademicki 2021/2022 na Uniwersytecie Łódzkim co do zasady będzie w formie stacjonarnej. Rektor UŁ w najnowszym komunikacie z końca lipca pisze, że nauka zdalna będzie tylko w “szczególnych przypadkach”. Wciąż będzie obowiązywał też m.in. 1,5 m dystans między stanowiskami pracy czy dezynfekcja rąk przy wejściu do budynków. Mają wrócić konferencje i stypendia zagraniczne, ale w wypadku każdego takiego wyjazdu naukowiec ostateczną zgodę będzie musiał dostać od rektor lub od dziekanów. Decyzję o powrocie do nauki stacjonarnej podtrzymuje też Uniwersytet Wrocławski, z zastrzeżeniem, że wykłady będą prowadzone hybrydowo lub zdalnie. 

Tryb mieszany zapowiedziała z kolei Politechnika Łódzka i tu znamy już więcej szczegółów. Zajęcia wykładowe, ćwiczenia, laboratoria, seminaria i wychowanie fizyczne dla grup studentów do 30 osób będą w trybie stacjonarnym. Wykłady i zajęcia, na których grupy są większe niż 30 osób, będą prowadzone zdalnie. Egzaminy, testy, wejściówki mają być przeprowadzane w takim samym trybie jak zajęcia, których dotyczy sprawdzian. Zazwyczaj studenci będą się uczyć dwa dni w tygodniu zdalnie, a trzy na miejscu.

A jak będzie pracować Uniwersytet im. Adama Mickiewicza w Poznaniu? Władze uczelni myślą o trybie stacjonarnym, ale na ostateczne decyzje studenci muszą jeszcze poczekać. Na razie, po to by lepiej przygotować się do nowego roku akademickiego, przeprowadzono ankietę dotyczącą szczepień.

- Na pytania odpowiedziała jedna trzecia osób związanych z UAM. 78 proc. ankietowanych jest już zaszczepionych, 9 proc. jest w trakcie lub planuje szczepienie, a 13 proc. nie zamierza tego zrobić. W tej ostatniej grupie dominują studenci - informuje Małgorzata Rybczyńska, rzeczniczka UAM i zaznacza, że uczelnia będzie jeszcze próbować przekonać do szczepienia tych, którzy znaleźli się w grupie 13 proc.

Legitymacje studenckie i doktoranckie stracą ważność. Kiedy?

Studenci nie ukrywają, że już chcieliby wiedzieć, co czeka ich od października. Większość marzy o powrocie na uczelnie.

- Nigdy nie widziałam na żywo wszystkich ludzi z roku, nawet na kamerce, bo je wyłączaliśmy. Kontaktujemy się tylko przez Messengera i tylko w sprawie studiów. Przez ostatni rok ani razu nie byłam na uczelni, a przede wszystkim mam wrażenie, że nic nie umiem z ostatniego roku, tak się nie da studiować - stwierdza Magda, która rok temu zaczęła studia na UŁ.

Szczególnie o nowym roku akademickim myślą maturzyści, którzy w październiku rozpoczną studia. Bartek właśnie dostał się na prawo na UŁ. Nie wykluczał, że jeśli zajęcia będą online, pójdzie do pracy, a na studia dopiero za rok, żeby uczyć się na żywo.

- Teraz kiedy się już dostałem, pewnie żal byłoby mi zrezygnować, ale źle znosiłem lekcje zdalne w liceum, potrzebuję kontaktu z ludźmi, więc nie wyobrażam sobie studiów zza komputera - mówi.

Dlatego np. wstrzymuje się jeszcze z wynajęciem mieszkania. Podobne sytuacje widzą wynajmujący.

- Zazwyczaj boom był w lipcu, odbierałem nawet kilkadziesiąt telefonów dziennie z pytaniami o wynajem. Teraz, jeśli ktoś dzwoni, to głównie studenci Uniwersytetu Medycznego, bo nawet jeśli zakażeń będzie więcej, zajęcia i tak są tu w większości na żywo - mówi Piotr, który wynajmuje pięć mieszkań w Łodzi.

Głównie o wynajem pytają osoby z Rzeszowa, czy ze Śląska, czyli z dalszych miejscowości.

- Uczelnie w Łodzi wybierają głównie młodzież z regionu. Jeśli nawet część zajęć będzie online, to podejrzewam, że niczego studenci nie będą wynajmować i będą dojeżdżać - obawia się Piotr.

Mimo wszystko liczy, że większe zainteresowanie zacznie się we wrześniu, kiedy uczelnie ostatecznie zdecydują, jak będą pracować. Podobnie było rok temu. Powoli wracają jednak studenci do akademików.

- I tu zainteresowanie jest naprawdę duże - mówi Ochalik z UJ.

MEiN i uczelnie przypominają też o ważności legitymacji studenckich i doktorantów. Jeśli wrócimy do trybu stacjonarnego, legitymacje będą ważne jeszcze przez 60 dni od momentu uchylenia obostrzeń. Jeśli więc MEiN ogłosi nowe zasady w połowie sierpnia, tak jak zapowiadano, legitymacje stracą ważność 14 października. Na początku roku akademickiego studenci będą musieli więc podbić je w dziekanatach.