Nawet 1300 zł za zdalne nauczanie. Uczniowie nie wiedzieli, że dzwonią do USA

Magdalena Barszczak
05.05.2020 11:23
zdalne nauczanie
fot. Anna Golaszewska/East News (zdjęcie ilustracyjne)

Nawet czterocyfrowe sumy muszą zapłacić rodzice uczniów jednego z liceów w Piasecznie za zdalne nauczanie swoich dzieci. Powód? Aplikacja zaproponowana przez szkołę wymuszała telefony... za granicę. "Wiem o dwóch takich przypadkach" – powiedziała nam dyrektor szkoły Małgorzata Król i dodała, że zwróciła się do rodziców i uczniów o informację zwrotną, aby rozpoznać skalę zjawiska.

Niektórzy rodzice dzieci z III Liceum Ogólnokształcącego w Piasecznie muszą zapłacić majątek za zdalną edukację swoich pociech. Niczego nie świadomi uczniowie dzwonili na numer do Stanów Zjednoczonych. O sprawie poinformował portal dobreprogramy.pl, który rozmawiał z jedną z matek dzieci uczących się w placówce.

Dostałam prawie 680 zł rachunku za telefon córki i nie jestem jedyna. Wiem, że rodzice dziewczynki z innej klasy muszą zapłacić 900 zł, a czasem są to nawet sumy czterocyfrowe. Jeden pan dostał 1300 zł

- mówiła rozżalona w rozmowie z serwisem dobreprogramy.pl. Dodała, że w podobnej sytuacji ma być jej koleżanka, której dziecko uczęszcza do szkoły w Ursusie.

Zobacz także

Zdalne nauczanie w Piasecznie. Uczniowie dzwonili na numer do USA

Jak wskazała rozmówczyni portalu, tak wysokie opłaty to skutek częstych połączeń do USA. W rozmowie z operatorem infolinii dowiedziała się, że koszt połączenia wynosi ponad 3 zł za minutę. Rodzice twierdzą, że winę za obecne kłopoty rodziców ponosi szkoła, która nie powiadomiła uczniów o tym, że aplikacja do zdalnej nauki wymusza połączenia do Stanów Zjednoczonych.

Chcesz być na bieżąco z newsami z Warszawy? Dołącz do naszej grupy na FB

Jak do tego doszło? Jak informują dobreprogramy.pl, uczniowie ucząc się z domu, korzystali z aplikacji Google Classroom, która pozwala zarówno na dzwonienie przez internet, jak i telefon. I tu pojawił się problem. Uczniowie i rodzice nie wiedzieli, że w przypadku korzystania z telefonu wymagane jest połączenie do USA. Od szkoły mieli dostać instrukcję wygenerowaną przez aplikację Classroom, na której nie było informacji o dodatkowych kosztach za połączenie telefoniczne.

Wydatek kilkuset złotych w przypadku wielu osób to duże obciążenie miesięcznego domowego budżetu. Rodzice zbierają teraz faktury za połączenia, by móc przedstawić je dyrekcji szkoły i operatorom. "Edukacja w publicznej szkole powinna być bezpłatna i nikt nie spodziewa się dodatkowych kosztów, jeśli nie zostanie o tym wprost poinformowany" - mówił mecenas Grzegorz Choromański z kancelarii Pałucki Trusiński, zapytany przez serwis dobreprogramy.pl o to, czy uczniowie musieli wiedzieć o kosztach.

Zobacz także

Dyrektorka III LO w Piasecznie: Jestem zaniepokojona sytuacją

Dyrektorka liceum w Piasecznie Małgorzata Król przekazała nam, że wie o dwóch przypadkach problemów z aplikacją. 

Podkreśliła, że licencja na korzystanie z programu została szkole udzielona bezpłatnie. Bezpłatna jest również aplikacja meet, za pomocą której uczniowie łączą się z nauczycielami. "Instrukcja korzystania z programu została dobrze opisana przez Google'a" - oceniła.

Problem polega na tym, że jedną z możliwości, poza korzystaniem z programu online albo za pomocą aplikacji, jest również płatne połączenie telefoniczne, w tym wypadku połączenie z USA - zaznaczyła dyrektorka. "Nie wiem, dlaczego w tych dwóch przypadkach uczniowie wybrali połączenia telefoniczne. Jestem zaniepokojona sytuacją. Zwróciłam się do rodziców i uczniów o informację zwrotną, aby rozpoznać skalę zjawiska i rozwiązać sytuację" - wyjaśniła redakcji RadioZET.pl Małgorzata Król.

Jak dodała, z danych szkoły wynika, że "aż 820 uczniów łączyło się podczas lekcji  za pośrednictwem urządzenia mobilnego, wykorzystując do tego darmową aplikację".
 
"Szkoła realizuje zdalne nauczanie, wykorzystując bezpłatną platformę oraz pracuje zdalnie i chętnie służy pomocą w razie zgłaszanych problemów" – podsumowała dyrektorka placówki.

Zobacz także

RadioZET.pl/dobreprogramy.pl