Makabryczne odkrycie w lesie. Ratowników zaalarmowali turyści
Przerażające odkrycie w Beskidzie Wyspowym. Turyści, wędrując w czwartek wieczorem leśnym traktem w południowej części masywu Lubonia Wielkiego (woj. małopolskie), natknęli się na zamarznięte ciało kobiety.
Turyści znaleźli zamarznięte ciało kobiety. Zgłoszenie od przypadkowych osób dotarło do stacji Centralnej Grupy Podhalańskiej GOPR w Rabce-Zdroju w czwartek po godzinie 20.
Beskid Wyspowy. Zamarznięte ciało na leśnym trakcie
Wezwani na miejsce ratownicy razem z załogą pogotowia stwierdzili zgon z powodu wychłodzenia – powiedział Polskiej Agencji Prasowej ratownik dyżurny Grupy Podhalańskiej GOPR.
Na miejsce odnalezienia ciała przetransportowano policję. Oględziny miejsca i czynności prokuratorskie trwały do późnych godzin nocnych. "Ratownikom pozostaje smutny obowiązek zwiezienia zwłok w doliny" - poinformował GOPR.
Więcej informacji ws. makabrycznego odkrycia udzielił rzecznik KPP w Myślenicach. - Zmarła kobieta nie była turystką. 65-letnia mieszkanka powiatu myślenickiego szła do swojego znajomego, mieszkającego w rejonie Lubonia Wielkiego - powiedział Polsatnews.pl mł. asp. Sebastian Kruk.
Było ślisko. 65-latka pośliznęła się i uderzyła głową w twardą powierzchnię. Według informacji policji doszło do zatrzymania krążenia. Wykluczono udział osób trzecich w zdarzeniu.
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET