Adam Bielan: Opozycja miałaby sfałszować wybory? Absurd
- Twierdzenie, że opozycja, która ma mniejszość w Sejmie sfałszowała wybory na niekorzyść kandydata rządowego, za którym stoją wszystkie instytucje państwa, służby oraz większość samorządów, to absurd - ocenił Adam Bielan, europoseł Prawa i Sprawiedliwości w "Popołudniowym Gościu Radia ZET".
Tłumaczył, że “nie widzi potrzeby by ponownie liczyć głosy, uważam to co organizuje część polityków PO spod znaku Romana Giertycha za bardzo groźne”.
- Podpisuję się pod słowami prezydenta Komorowskiego oraz swego czasu Tuska, że podważanie wyniku nie służy procesowi demokratycznemu - dodał.
Przypomniał, że “podobnie nieprawidłowości miały miejsce też i 5 lat temu na niekorzyść wówczas Andrzeja Dudy”. Obecnie “najczęściej teraz to są pomyłki rzędu kilka głosów”.
- Twierdzenie, że opozycja, która ma mniejszość w Sejmie sfałszowała wybory na niekorzyść kandydata rządowego za którym stoją wszystkie instytucje państwa, służby oraz większość samorządów, to absurd - uznał. - Zastanawiające jest to, że stronę “protest 25”, do zgłaszania protestów wyborczych, zarejestrowali działacze PO jeszcze przed pierwsza turą - podkreślił.
Zaznaczył, że “Nawrocki wygrał większością 360 tys. głosów. Skala nieprawidłowości, nawet z korzyścią dla Trzaskowskiego, to tylko kilkaset”. - W tej krakowskiej komisji, gdzie miało dojść do największego błędu, nie było w komisji członka z komitetu Nawrockiego - dodał.
- Zarzuty są czysto absurdalne, myślę, że Roman Giertych sam w to nie wierzy - podsumował. Jego zdaniem “Nawrocki zdobył największą liczbę głosów po roku 90. Więcej niż Duda w pierwszych wyborach, drugich. Tylko Wałęsa miał troszkę więcej”.
Protesty wyborcze rozpatruje Sąd Najwyższy, który też, po ich ocenie, decyduje o ważności wyborów. Teraz, zgodnie z obowiązującymi terminami Sąd Najwyższy decyzję o wyborach musi ogłosić przed 2 lipca.
Bielan w Radiu ZET: Prawdziwe nieprawidłowości, to finansowanie kampanii Trzaskowskiego zza granicy
- To odwrócenie uwagi od prawdziwych nieprawidłowości, czyli finansowania kampanii Trzaskowskiego w intrenecie środkami zza granicy, poza komitetami, przy bierności instytucji państwa - zaznaczał Adam Bielan, europoseł Prawa i Sprawiedliwości w "Popołudniowym Gościu Radia ZET".
Mówił, że “przez wiele tygodniu wpompowano wiele środków w materiały dyskredytujące konkurentów Trzaskowskiego”. - Można sobie zadać pytanie, kto na tym korzystał, spoty atakowały konkurentów Trzaskowskiego. Tropy wiodą do byłych ministrów postkomunistycznych służ na Węgrzech, do sztabowców Kamali Harris - dodała. .
Przypominał, że “cała kampania musi być prowadzona przez komitet wyborczy. Komitet się z tego rozlicza, ma określone limity w przypadku wyborów prezydenckich 24 miliony złotych. Dziwnym trafem, jak Rafał Trzaskowski zaczął mieć kłopoty z limitem, bo musiał między nimi rozliczyć debatę w Końskich, to nagle jego wydatki na kampanii w internecie spadają i rosną wydatki tych wszystkich NGO, ale z drugiej strony to jest złamanie prawa poprzez finansowanie kampanii za granicą. Polskie prawo tego wyraźnie zakazuje”.
Wskazał, że “obecna ta akcja silniczków Romana Giertycha, czyli tej sekty Silni Razem z X, to jest próba odwrócenia uwagi od tych realnych nieprawidłowości, które prędzej czy później zostaną wyjaśnione, jeżeli nie dzisiaj przez prokuraturę, to kiedyś przez komisję śledczą”.
- Ja czekam na działania prokuratury ABW, ale minęło już wiele tygodni i żadnych działań nie widzimy, więc jeżeli okaże się za kilka tygodni, że żadnych wyjaśnień nie ma, bo ktoś chce ukręcić łeb sprawie, no to przy tak poważnej aferze, bo mówimy o dziesiątkach milionów, jeżeli nie ponad 100 milionach odsłon tych filmików”.
Jego zdaniem to “jest potężna afera, mamy w Polsce 30 milionów, 29 milionów wyborców. Teoretycznie do każdego z nich trzy czy cztery razy mogła dotrzeć ta reklama, więc to jest gigantyczna skala nielegalnego finansowania, bo nikt nie miał wątpliwości, że ta kampania była całkowicie nielegalna”.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET