Kowal: Liczenie głosów? Chodzi o to, by nie powstawały teorie spiskowe
- Dla legitymacji prezydenta jest też ważne, żeby wszystko było policzone. Chodzi o to, żeby nie powstawały teorie spiskowe - powiedział w rozmowie z Radiem ZET Paweł Kowal. Poseł Koalicji Obywatelskiej, przewodniczący sejmowej komisji spraw zagranicznych oraz szef Rady ds. Współpracy z Ukrainą skomentował w ten sposób doniesienia o nieprawidłowościach w komisjach wyborczych.
Paweł Kowal o nieprawidłowościach i decyzji NS: chodzi o to, żeby nie było teorii spiskowych
Popołudniowym Gościem Radia ZET w czwartkowym programie Beaty Lubeckiej był Paweł Kowal - poseł Koalicji Obywatelskiej, przewodniczący sejmowej komisji spraw zagranicznych oraz szef Rady ds. Współpracy z Ukrainą.
Polityk skomentował doniesienia o rzekomych nieprawidłowościach podczas liczenia głosów w komisjach wyborczych w trakcie II tury wyborów prezydenckich. Wygrał ją kandydat PiS Karol Nawrocki, który pokonał kandydata KO Rafała Trzaskowskiego w stosunku 50,89 proc. do 49,11 proc.
- Jednego się w Polsce nie da wyliczyć, w koło Macieju. Nie da się wyliczyć, ile było głosów - stwierdził Kowal. Jego zdaniem dla legitymacji nowego prezydenta ważne jest, żeby "wszystko było policzone". - Chodzi o to, żeby nie powstawały teorie spiskowe - powiedział gość Radia ZET.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET