Maciej Lasek: Ponowne przeliczenie głosów to nie rocket science
- To nie jest rocket science, żeby te głosy przeliczyć ponowienie. Myślę, że i sztabowi Karola Nawrockiego, powinno na tym zależeć. Żeby nie było można podważać mandatu prezydenta - stwierdził Maciej Lasek, wiceminister infrastruktury oraz pełnomocnik rządu do spraw Centralnego Portu Komunikacyjnego w "Popołudniowym Gościu Radia ZET".
Ponowne liczenie głosów Sąd Najwyższy zlecił tylko w tych komisjach, gdzie dopatrzono się pomyłek. - Wszyscy obywatele biorący udział w wyborach, muszą mieć pewność, że ich głosy zostały dobrze policzone. Przy tych wątpliwościach i błędach, które są teraz zgłaszane i wykazane, nie byłoby nic gorszego, by pozostawić obywateli z przekonaniem, że głos dwa, się nie liczą - wyjaśniał Lasek.
- Podam takie przykłady, że w wyborach wójt wygrywał jednym głosem. To nie jest tak, że głos się nie liczy, każdy głos się liczy - zapewniał. Dodał, że “przede wszystkim zaufanie obywateli do państwa wymaga tego, żeby każdy z obywateli wiedział, że oddał głos i został on dobrze policzony”.
Podkreślił, że “to nie jest rocket science, żeby te głosy przeliczyć ponowienie”. - Myślę, że i sztabowi Karola Nawrockiego, powinno na tym zależeć - zaznaczył i wskazał, “żeby nie było można podważać mandatu prezydenta”.
- To nie jest nic nadzwyczajnego, żeby te 20 parę milionów oddanych głosów policzyć ponownie. To nie byłby miesiące pracy, bo to głosy zliczono za pierwszym razem w 8 godzin - ocenił.
Przy tym przypomniał, że “my nie mówimy jaki był wynik wyborów, tylko mówimy, że niektóre głosy zostały źle policzone”. - Ja pamiętam, że Jarosław Kaczyński kilka razy przegrał i nie potrafił tego zrobić z godnością - odpowiadał zaś na zarzuty, że Koalicja Obywatelska nie może się pogodzić z porażką.
Zapewnił, że “państwo działa, państwo nie będzie działało, jak pozostawi obywateli z niepewnością, czy ich głos został dobrze policzony”. - Pomyłki mogły być w obie strony, to trzeba przeliczyć - podsumował.
Lasek w Radiu ZET: Ukończenie CPK do 2032 roku to termin ambitny
- Przejęliśmy termin, to jest 2032, to jest bardzo ambitny termin, ja tego nie ukrywam. 80 proc. prawdopodobieństwa w harmonogramie teoretycznie daje gwarancję pewności, że zostanie to utrzymane - zdradził Maciej Lasek, wiceminister infrastruktury oraz pełnomocnik rządu do spraw Centralnego Portu Komunikacyjnego w "Popołudniowym Gościu Radia ZET".
Przypomniał, że “jeżeli chodzi o samo lotnisko, to palowanie, czyli fundamentowanie przyszłego terminala ma się rozpocząć w połowie przyszłego roku”. To będzie początek budowy de facto terminala. - To jest duże duży obiekt również z częścią podziemną z tunelem, w związku z czym fundamentowanie jest tutaj bardzo ważnym elementem - mówił Lasek.
- Natomiast drugim z elementów, o którym warto powiedzieć, to całkiem niedawno, czyli kilka tygodni temu, ogłosiliśmy przetarg na wykonawcę terminala właśnie lotniska. Przetarg w formacji dialogu konkurencyjnego, czyli najpierw będziemy dyskutowali z potencjalnymi oferentami czy wykonawcami, tak żeby jak najmniej później pytań było już o ostatecznym przetargu. Rozstrzygnięcie przetargu to wrzesień przyszłego roku - wyjaśniał.
Dodał, że tu “podpisanie finalnej umowy po już wszystkich ewentualnych odwołaniach, to grudzień przyszłego roku. I to jest zgodne z harmonogramem, który został przyjęty”. Zapewnił, że “w zasadzie odebraliśmy praktycznie cały projekt z pracowni Foster, jeżeli chodzi o terminal”.
- Były opóźnienia, sam o tym mówiłem zresztą, były opóźnienia w zakresie uzgodnień z interesariuszami, czyli nie z CPK głównie tylko z Krajową Administracją Skarbową, czyli z Urzędami Celnymi, które tam będą miały miejsce również na tym lotnisku ze strażą pożarną i z strażą graniczną. Straż graniczna i KAS uzgodnienia zostały zakończone - dodał.
Zaznaczył, że na ten moment “ze strażą pożarną nie zostało to w terminie zakończone”.
Wskazał, że “odnoszę wrażenie i to chyba leży też u podstaw takich dyskusji i naszego przeświadczenia jeszcze jako opozycji w zeszłej kadencji, że ten projekt był tam prymat polityki i PR nad zdrowym rozsądkiem”
- Natomiast ja nie byłem w stanie sobie wyobrazić jak można było mówić, że się zrobi tak szybko, kiedy w ogóle się nie przewidywało właściwych okresów na realizację - mówił.
Przypomniał, że “teraz przejęliśmy termin, to jest 2032, to jest bardzo ambitny termin, ja tego nie ukrywam. 80% prawdopodobieństwa w harmonogramie teoretycznie daje gwarancję pewności, że zostanie to utrzymane”.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET