Koniec Trzeciej Drogi. "Formalnie wciąż jest. To nie rozwód, a dopiero pozew o rozwód"
- Nie jestem zaskoczona, nie ma formalnego rozwodu Trzeciej Drogi, wnieśliśmy pozew o rozwód. Trzecia Droga dalej formalnie istnieje. My jako Polska 2050 będziemy dyskutować nad przyszłością na radzie krajowej 28 czerwca - wskazała Aleksandra Leo posłanka Polski 2050 w "Popołudniowym Gościu Radia ZET".
Wczoraj PSL poinformowało, że kończy projekt koalicji Trzecia Droga i kończy takową współpracę z Polską 2050. - Projekt Trzeciej Drogi był na cztery wybory. On formalnie dobiegł do końca, wyczerpał się, ale się sprawdził. To wygasło w naturalny sposób - zapewniała Leo i dodawała, że nikt nikogo nie zaskoczył i wszystko dzieje się zgodnie z planem.
- Będziemy się zastanawiać nad nowym modelem współpracy - dodała. - Będziemy myśleć nad Trzecią Drogą Plus – jak kontynuować dalej współpracę z naszym koalicjantem PSL - podkreślała.
Oceniła, że “jako Trzecia Droga dowieźliśmy obustronnie te zobowiązania”. - Mam nadzieję na dalszą współpracę, pod innym szyldem lub w ogóle bez szyldu, współpracę bez unii partyjnej - zaznaczała Leo.
- My się często różniliśmy jesteśmy bardziej centrowi. Zaś PSL jest bardziej prawicowy - przyznała. - Nie ma we mnie żalu, że tak się stało. To się sprawdziło, ale po prostu wyczerpało - podsumowała.
Wskazała, że “byli zwolennicy kontynuowania projektu i w PSL i Polsce 2050, większość u nas była za tym, żeby się rozstać”.
Koalicja Trzecia Droga została zawiązania przed wyborami do Sejmu i Senatu w 2023 roku. Wówczas nowa partia Szymona Hołowni weszła we współpracę z partią Władysława Kosiniaka-Kamysza. Partie wystawiały wspólnych kandydatów we wspomnianych wyborach do Sejmu i Senatu, oraz wyborach do Europarlamentu, samorządowych i prezydenckich.
Aleksandra Leo w Radiu ZET: Dobrze się uzupełnialiśmy, oczywiście bardziej wybijały się różnice
- My naprawdę dobrze się uzupełnialiśmy. Oczywiście, że w mediach wybijało się bardziej te różnice widoczne w tych kwestiach światopoglądowych, czy to dotyczące związków partnerskich czy aborcji, bo to były w ogóle tematy, które wywołują bardzo dużo emocji - mówiła Aleksandra Leo posłanka Polski 2050 w "Popołudniowym Gościu Radia ZET".
- Ja się temu zupełnie nie dziwię. Natomiast jest bardzo dużo tematów, które wspólnie razem dowieźliśmy. Jest bardzo wiele projektów, przy których razem pracowaliśmy, bardzo zgodnie - dodała.
Podkreśliła, że “my naprawdę dobrze się uzupełniliśmy i to naprawdę była dobra współpraca”. - Poza tymi różnicami światopoglądowymi, ale jeszcze raz chciałam podkreślić, to nie powinno być dla nikogo zaskoczeniem, bo PSL nigdy nie ukrywał, jakie mają poglądy, że są zdecydowanie tą chyba najbardziej konserwatywną partią w koalicji 15 października. To było od początku wiadomo. Te kwestie światopoglądowe nigdy nie były częścią umowy koalicyjnej, ani też tych gwarancji Trzeciej Drogi - zaznaczała.
Leo przypominała, że “tu absolutnie ani nie czuję się oszukana, ani nie mam poczucia, że obywatele powinni być”.
A co z tych 12 gwarancji Trzeciej Drogi zostało w pełni zrealizowane przez półtora roku współrządzenia?
- Nie mówię, że nam się wszystko udało, bo Koalicja Obywatelska miała 100 gwarancji na 100 dni, a my mieliśmy 12, więc i tak na tle tych 100 obietnic wypadamy lepiej. Ale to nie o to chodzi - wyjaśniała.
Wskazała, że “chodzi o to, że te wybory, wybory prezydenckie, które nie były parlamentarnymi, ale były żółtą kartką dla rządu, bo kandydat koalicji Rafał Trzaskowski przegrał również przez ten rząd. Mówiąc o tym rządzie, mam na myśli całą koalicję 15 października przez to, że właśnie realizacja naszych postulatów szła za wolno”.
- My tutaj się uderzamy w piersi i ja w ogóle się dziwię, że politycy mają taką trudność z tym, żeby powiedzieć, że coś się nie udało. To się akurat nie udało. Moim zdaniem rozliczenia idą zbyt wolno, powinny iść szybciej. Moim zdaniem część z tych rzeczy, które obiecaliśmy dowieść, jeszcze nie zostały dowiezione. Różne są powody tego braku dowożenia - mówiła.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET