`

Ambasador Ukrainy: Nie ma podstaw do tego, by wojna skończyła się jutro

4 min. czytania
17.04.2025 11:13
Obserwuj nas na Google

-Chcielibyśmy, żeby to się nie zaczynało. Musimy się teraz bronić, wróg jest na naszej ziemi, zabija nasze dzieci - mówił ambasador Ukrainy w Polsce Wasyl Bodnar w “Popołudniowym Gościu Radia ZET” i dodał, że “nie ma podstaw do tego, by wierzyć, że to się może skończyć jutro”.  

Wasyl Bodnar
fot. Radio ZET

Wasyl Bodnar wskazał, że “myśmy pracować nad tym, żeby przekonać administrację amerykańską do tego, żeby nas wsparła”. - Bo silna Ukraina, ma silną pozycję negocjacyjną - przekonywał. - Mieliśmy rozmowy z USA, myśmy się umówili na 30 dni zawieszenia broni, ale ruscy tego nie robią. Co powinna zrobić Ameryka? Naciskać na ruskich - podkreślał.  

Zapewnił, że “kontakt z USA jest na bieżąco utrzymywany”. - Putin chce zająć całą Ukrainę. Nie ma teraz nic, co wskazywałoby, że Rosja chce pokoju - ocenił ambasador. Jego zdaniem “nie wszystko zrobiliśmy razem, by powstrzymać Rosjan. To zadanie dla społeczeństwa międzynarodowego”.  

Przypomniał, że “zaproszenie do Ukrainy dla prezydenta Donalda Trumpa oraz JD Vance’a było wystosowane od razu, to kwestia dialogu”. - Ale najpierw trzeba mieć podstawę do tego, czyli przygotowane porozumienie dwustronne - dodał. Przekazał też, że “nie mam żadnych informacji, aby Wołodymyr Zełenski wybierał się do USA”.  

- Amerykanie muszą zrozumieć stanowisko nasze, że my się bronimy, a nie jesteśmy równoprawnym uczestnikiem wojny między Ukrainą a Rosją - wyjaśniał. 

Ukraina w kampanii wyborczej. Ambasador w Radiu ZET: Ukraińcy dokładają się do budżetu Polski 

- Państwo Polskie decyduje samo, jakie porządki stosować w swoim kraju - powiedział ambasador Ukrainy w Polsce Wasyl Bodnar w “Popołudniowym Gościu Radia ZET” i dodał, że “oczywiście Ukraińcy są wartością dodaną do gospodarki polskiej”. 

Wasyl Bodnar przypomniał, że “Ukraińcy są tutaj, w tym moja skromna osoba. Jesteśmy wdzięczni za gościnność, która była okazana i dziękujemy za całość wsparcia, które otrzymaliśmy od Polski bez względu na rządy, obecne czy poprzednie”. - Jesteśmy wdzięczni wszystkim - dodał.  

Wskazał, jednak, że “używanie tematu ukraińskiego w negatywnych konotacjach, Ukraińców czy Ukrainy, myślę, że nie nikomu nie pomoże w tej kampanii. I to jest po prostu próba wykorzystania tego tematu na swoją korzyść”. - Nie komentuję tutaj żadnych wypowiedzi kandydatów, żeby nie być postrzegany jako uczestnik kampanii wyborczej. Tyle co z mojej strony - wskazał.  

- Ale powiem szczerze, że jeżeli się rozmawia z Ukraińcami tutaj w Polsce, to czują się dobrze, zakładają firmy, pracują, dzieci idą do szkoły, jest tutaj bezpiecznie i bardzo się cieszymy, że tak mamy - dodał Bodnar i podkreślał, że “Ukraińcy dość silnie pracują i wkładają dość dużo do budżetu polskiego”.  

Przypominał, że “Ukraińcy są wartością dodaną do gospodarki polskiej i mi się wydaje, że korzystamy tutaj wspólnie, bo Ukraińcy się czują dobrze w Polsce, a oczywiście państwo polskie z tego ma zysk w bezpośrednim wkładzie do budżetu”. 

Oglądaj

Ambasador pytany o propozycje zmian w 800 plus i to co mówił Rafał Trzaskowski, wskazał, że “to jest stanowisko polskiego polityka i on ma prawo na takie wypowiedzi”. - Oczywiście pracujemy z rządem polskim i z parlamentem. Wiemy jakie przygotowywane rozwiązania i nie ma tam super zagrożenia dla Ukraińców, którzy mieszkają tutaj w Polsce - wyjaśnił. 

- Oczywiście zobaczymy jaka będzie finałowa wersja tej ustawy, ale także rozumiemy, że nie zawsze będą możliwości do całkowitego wsparcia Ukraińców mieszkających tutaj. Także to zostawiamy do decyzji strony Polski - wyjaśnił.  

Wołyń. Ambasador Ukrainy w Radiu ZET: Proszę wziąć pod uwagę, że jesteśmy w wojnie i zabijają nas 

- Proszę sobie wziąć pod uwagę, że jesteśmy w wojnie i zabijają nas. Także nie na wszystko możemy się skoncentrować od razu, ale zrobiliśmy maksymalnie cośmy mogli - powiedział w kwestii ekshumacji na Wołyniu ambasador Ukrainy w Polsce Wasyl Bodnar w “Popołudniowym Gościu Radia ZET”. Przypomniał, że kilka lat temu prace “były wstrzymane, wspomnę o przyczynach, bo pomniki ukraińskie były niszczone w Polsce. Także była przyczyna i później był skutek tego”. - Teraz, od kiedy jestem tutaj w Polsce, od listopada zeszłego roku, pracujemy nad tym, żeby te prace uruchomić i wyszliśmy z tego zawieszenia. Także zaczęliśmy pracę grupy roboczej, wypracowaliśmy mechanizmy jak to odblokować, jak zacząć pracę bezpośrednio w miejscu - wyjaśniał.  Podkreślił, że “proszę sobie wziąć pod uwagę, że jesteśmy w wojnie i zabijają nas”. - Także nie na wszystkim możemy się skoncentrować od razu, ale zrobiliśmy maksymalnie cośmy mogli wspólnie, żeby zacząć te prace, wydać te zezwolenia, które się da - wyjaśniał. 

- Oczywiście, bo to są także i w Polsce i na Ukrainie są procedury niezbędne do spełnienia. Jeżeli się procedury w jakimś tam etapie nie spełniają, wtedy nie ma otwarcia na inne etapy. W jakimś, w jakichś miejscach byli już poszukiwania, później po poszukiwaniach może być sprawozdanie itd. - dodał.  Ocenił, że “to jest druga procedura biurokratyczna, którą teraz uruchomiliśmy bardzo szybko”.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET