`

Arłukowicz krytykuje sztab Trzaskowskiego. "Ten sam kandydat, sztab i styl. To nie wystarczyło"

3 min. czytania
03.06.2025 13:21
Obserwuj nas na Google

- W czasie kampanii miałem takie deja vu, widziałem ten sam sztab, tego samego kandydata, to samo otoczenie i ten sam styl kampanii - tłumaczył Bartosz Arłukowicz, europoseł Platformy Obywatelskiej oraz wiceprzewodniczący tej partii w “Popołudniowym Gościu Radia ZET”. Jego zdaniem to było za mało.  

Bartosz Arłukowicz
fot. Radio ZET

Arłukowicz wskazywał, że w 2020 roku “rzeczywistość była inna”. - Wtedy było to bardzo szybko, sytuacja była inna, kampania szybka, wtedy taki styl się sprawdził - ocenił. 

- Teraz pomyślano, że ten sam styl kampanii, co w 2020 roku, sprawdzi się też w 2025 roku. Nie wystarczyło, rok 2025 jest innym rokiem, to nie wystarczyło - zaznaczał Arłukowicz.  

Mówił, że obecnie “długość trwania kampanii teraz to było wiele miesięcy, poprzednio kilka tygodni”. - Trzeba teraz było rozłożyć siły kandydata i plan strategiczny kampanii na wiele miesięcy w przód - podkreślał. 

- Ta kampania mogła wymagać korekt. Efekt mamy taki jaki mamy - mówił Arłukowicz. - Oczywiście nastrój powyborczy mógłby być leszy, ale nie oceniam go jako najgorszy. Trudno być roześmianym, jak a nasz kandydat nie wygrywa wyborów prezydenckich najważniejszych, na które czekaliśmy wiele lat - wyjaśniał. 

Zaznaczał, że “to byłoby jakieś dokończenie drogi rozpoczętej w 2023 roku, to wymaga analizy co spowodowało, że stało się tak jak się stało”.  

Oglądaj

Przypomniał jednak, że “ten wynik, to nie jest wina ludzi, nie możemy szukać winy w głosujących z takim wykształceniem, takiego pochodzenia itp. To nie wina obywateli”.  

- Mam wrażenie, że ten sam sztab, to samo otoczenie Rafała Trzaskowskiego poprowadziło mniej więcej podobną kampanię i tu szukałbym takich społeczno-politycznych praktycznych przyczyn tego, co się wydarzyło - wskazał.

Arłukowicz w Radiu ZET do koalicjantów: Wyłamanie jednego elementu oznacza nowe wybory  

- Jedziemy na wspólnym projekcie, który przy wyłamaniu jednego z elementów po prostu rozwali się, zniszczy i wtedy będą wcześniejsze wybory - upominał Bartosz Arłukowicz, europoseł Platformy Obywatelskiej oraz wiceprzewodniczący tej partii w “Popołudniowym Gościu Radia ZET”.  

Arłukowicz zaznaczał, że “te wybory prezydenckie też zweryfikowały potencjały wyborcze poszczególnych środowisk politycznych”. 

- I chciałbym, żebyśmy wszyscy o tym jednak w jakiś sposób pamiętali - dodał. Wskazał, że “nie jest to żadna docinka, ani uwaga do moich kolegów i koleżanek, tylko te wybory pokazały, że przegraliśmy z Karolem Nawrockim, człowiekiem, który pojawił się pół roku temu na scenie politycznej, którego wymyślił Jarosław Kaczyński, o którego historii dowiedzieliśmy się bardzo dużo w ciągu ostatnich tygodni i miesięcy i mimo wszystko wygrał. I o tym trzeba pamiętać”. 

Dodał, że będzie “z tym prezydentem trudno, może nawet trudniej niż z prezydentem Dudą”.  - Czemu ma się to teraz udać? A mianowicie dlatego, że mam nadzieję, że wszyscy my w koalicji i też mówię to jakby do siebie, do swojego środowiska politycznego, nie tylko do koalicjantów, do Włodka Kamysza czy Szymona Hołowni. Mówię to naprawdę do nas wszystkich. Musimy zrozumieć do końca, że jedziemy na wspólnym projekcie, który przy wyłamaniu jednego z elementów ten projekt po prostu rozwali zniszczy i wtedy będą wcześniejsze wybory - tłumaczył.  

Odpowiadał też na krytykę Marka Sawickiego z PSL, który wskazał, że teraz potrzebna jest zmiana premiera. - Jak pan poseł Marek Sawicki będzie w takiej kondycji psychofizycznej jak Donald Tusk, stanę pierwszy i będę mu bił brawo - mówił Arłukowicz.  

- Ja nie widzę jakichś, poza komentatorskimi, szczególnych, no nie chcę powiedzieć o osiągnięciach, ale jakby pozycji dyskusyjnych w kreowaniu rzeczywistości. Ja bym chciał, żeby Marek Sawicki powiedział nam, jak rozwiązać problemy polskiego rolnictwa, a nie szefował stanowiskami w rządzie - dodał. 

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET