Były wiceszef MON: Żołnierzom należą się medale, a nie kajdanki
- Żołnierzom należą się medale, a nie kajdanki - powiedział w “Popołudniowym Gościu Radia ZET” Marcin Ociepa, były wiceszef resortu obrony w rządzie PiS. Dodał, że “jest to sytuacja skandaliczna na wielu poziomach. Po pierwsze, że dowiadujemy się teraz, po drugie, że nikt z MON nie wstawił się za swoimi podwładnymi, czyli żołnierzami”.
Ocenił, że “prokurator pomylił chyba swoją rolę, powinien stać na straży Polski. Żołnierze zostali zakuci w kajdanki za to, że stali w obronie nas wszystkich, naszej ojczyzny”. - Każdy, szczególnie żołnierz, ma prawo użyć borni w stanie zagrożenia życia, wyższej konieczności - mówił Ociepa.
Zdaniem byłego wiceszefa resortu obrony, wina jest także po stronie obecnego kierownictwa ministerstwa. - Minister obrony wiedział, że jego żołnierze są zatrzymani. Nie upomniał się o to, powinien wstawić się za swoimi ludźmi. Należy za nimi stanąć murem - mówił.
Ta sama jednostka
Ociepa złożył także wyrazy współczucia bliskim zmarłego dziś żołnierza. - Kondolencje dla rodziny i kolegów z jednostki żołnierza, który dziś zmarł. Wyrazy szacunku dla niego - przekazał. - Smutny fakt. Żołnierz, który dziś zmarł i dwaj zatrzymani żołnierze, są z tej samej jednostki. Jak to wpływa na morale żołnierzy? - pytał.
- Jaki my sygnał wysyłamy żołnierzom. Czy my ich będziemy wspierać ich nawet jak się pomylą z użyciem broni. Ja dziś mówię, że tak jak oni są gotowi bronić granicy, tak my politycy, posłowie, powinniśmy bronić ich prawa do obrony granicy i prawa by bronić nas jako obywateli, Każdy kto tego nie rozumie powinien odejść ze swojego stanowiska - zaznaczał.
W opinii Ociepy “jak doszło do nieprawidłowości, to nie powinno być żadnych zarzutów. Domagamy się wycofania zarzutów dla żołnierzy, oni wykonywali swoje obowiązki”.
Wotum nieufności dla rządu
- Wszyscy szukający dziś wymówek, wykazują się tchórzostwem. Najpierw jest znajomość polskiego, potem przepisy, język polski mówi - broń! Żołnierz w sytuacji skrajnej ma, moim zdaniem, obowiązek bronić i użyć broni - dodał.
- Zwrócę się z apelem do klubu PiS o wniosek o wotum nieufności dla całego rządu - powiedział Marcin Ociepa były wiceszef resortu obrony.
Zdaniem Ociepy “to byłby wyraźny sygnał”. - Najpierw reakcja parlamentu i dymisja premiera - mówił. - O wniosku do Trybunału Stanu możemy mówić dopiero po dymisji - ocenił.
Przepisy do zmiany?
Zapytany o to, czy konieczna jest zmiana przepisów, odparł, że “jak jest potrzeba doprecyzowania przepisów, to proszę bardzo, rozmawiajmy. Ale nie róbmy z żołnierzy wariatów. Dajemy im broń po co? Żeby paradowali na defiladach? Czy, aby używali w sytuacjach zagrożenia?”.
- Jak byłem wiceszefem MON, to byliśmy informowani, o mniejszych incydentach na granicy. Ja byłem zwolennikiem wówczas, by żołnierze dostali sygnał, że mogą strzelać, gdy czują się zagrożeni - dodał. - Żołnierze na granicy znajdują się cały czas w stanie zagrożenia życia - podkreślił. Sam zaznaczył jednak, że “ja nie widzę potrzeby zmiany przepisów”.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET