Ewa Zajączkowska-Hernik: Grzegorz Braun w PE? Parlament nie takie rzeczy widział
- Parlament Europejski nie takie rzeczy widział - powiedziała krótko w “Popołudniowym Gościu Radia ZET” Ewa Zajączkowska-Hernik, nowowybrana europosłanka Konfederacji, o swoim koledze z ław w Strasburgu, również nowym europośle Grzegorzu Braunie.
Oboje rozpoczną w nowej kadencji Parlamentu Europejskiego sprawowanie swojego mandatu. Beata Lubecka pytała o Grzegorza Brauna, ponieważ znalazł się on na liście “najbardziej szalonych polityków” w PE sporządzonej przez “Politico”. - Nie powinno dziwić, że Braun jest w PE, dostał bardzo duże poparcie jego mandat jest solidny - wskazywała Zajączkowska-Hernik.
- Pięknie dziękuję, za każdy oddany na mnie głos - mówiła zaś o swoim mandacie. - Także wszystkim marynarzom, bo największe poparcie miałam na statkach - dodała. Przekonuje, że lidera swojej listy przeskoczyła bardzo aktywną kampanią, choć przyznaje, że plakat, na którym jest w "małej czarnej" też przełamał wyborcze stereotypy.
Zapytana, gdzie Konfederacja odnajdzie się w PE, odparła, że “frakcje w PE są w trakcie przebudowy. Nie wiadomo jak to się ostatecznie poukłada. Nie wiemy jeszcze, gdzie będzie partia Marine Le Pen, bo ruch Macrona odwrócił jej uwagę od polityki UE”.
Wskazała, że w Konfederacji nie ma planów wyrzucenia Grzegorza Brauna, a “w sejmowych kuluarach mówi się różne rzeczy na ten temat”.
"Najbardziej zmobilizowany elektorat"
- Elektorat konfederacji był tym, który był najbardziej zmobilizowany w tych wyborach - wskazała Ewa Zajączkowska-Hernik, nowowybrana europosłanka Konfederacji.
Dodała, że stoi za tym wiarygodność partii. - Wśród młodych mamy największe poparcie. Jesteśmy wiarygodni, bo od początku ostrzegaliśmy przed Zielonym Ładem i Paktem Migracyjnym - powiedziała.
- Nasz cel to 30 procent, dążymy do tego - zaznaczyła Zajączkowska-Hernik. W jej ocenie “jesteśmy jedyną alternatywą dla układu PO-PiS, jedyną alternatywą dla Trzeciej Drogi, która okazała się nie być żadną alternatywą i jest teraz sprytnie pożerana przez Donalda Tuska”.
Oceniła także, że “najważniejsze jest to, że udało nam się udowodnić, że jesteśmy prawdziwą trzecią drogą, choć używanie tego określania przez PSL i Polskę 2050 spowodowało, że jest nacechowane pejoratywnie”.
Dyrektywa budowlana
Pytana zaś o sytuację z wywołującą kontrowersje dyrektywą budowlaną, oceniła, że jej koszta, “to nie jest do oszacowania, ile kosztowało będzie dostosowanie domu do wymogów dyrektywy budowlanej. To zależy od stanu budynku”.
- Zależy też jak dyrektywę budynkową implementujemy tu w Polsce. Ktoś w rządzie chce nam utrudniać życie, bo unijne prawo jakie jest u nas wprowadzane jest zawsze jeszcze bardziej dociśnięte - uznała. - Będziemy karani za brak wymogów dyrektywy budowlanej? - pytała Beata Lubecka. - Tak. Jest art. 34, który wprost to tym mówi - przypomniała. - Ktoś sobie wymyślił w UE, że Europa ma być naturalną klimatycznie, co jest bujdą na resorach, bo nie da się tego zrobić, by cały kontynent był zeroemisyjny - powiedziała.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET