Gajewska: Prywatny pozew Nawrockiego? W trybie wyborczym byłoby jasne w kilka godzin, czy to prawda

3 min. czytania
26.05.2025 10:43
Obserwuj nas na Google

- W trybie kampanijnym, byłoby jasne w kilka godzin, czy dziennikarze Onetu mieli rację, w trybie nie wyborczym, tylko prywatnym to znacznie się wydłuży i to zręczne posunięcie sztabu Karola Nawrockiego - tłumaczyła Aleksandra Gajewska, wiceszefowa resortu rodziny i posłanka PO w “Popołudniowym Gościu Radia ZET” komentując doniesienia portalu Onet jakoby Nawrocki miał uczestniczyć w procederze sprowadzania prostytutek do Hotelu Grand w Sopocie, gdzie kiedyś pracował.  

Aleksandra Gajewska
fot. Radio ZET

Nawrocki tym doniesieniem otwarcie zaprzeczył i zapowiedział drogę sądową. Ale nie w trybie wyborczym. - To pozornie ma go oddalić od odpowiedzialności i tego z kim się trzyma i prowadza - mówiła Gajewska.  

Tłumaczyła, że “w trybie kampanijnym, byłoby jasne w kilka godzin, czy dziennikarze Onetu mieli rację, w trybie nie wyborczym, tylko prywatnym to znacznie się wydłuży i to zręczne posunięcie sztabu Karola Nawrockiego”.  

- To jest kluczowe, że to nie są plotki, tylko dziennikarze dotarli do osób, które chcą zeznawać w sądzie pod przysięgą, chodzi im tylko o kwestie bezpieczeństwa - dodała Gajewska. Przypomniała, że “Nawrocki i jego półświatek ma różne powiązania gangsterskie, sutenerskie”.  

Zaznaczyła, że “osoby nie chcą ujawniać wizerunku, ponieważ boją się osoby, która jest dziś kandydatem na prezydenta” i właśnie “to jest kluczowe, że to nie jest plotka funkcjonująca na rzecz kampanii. 

Konkurenta Nawrockiego, Rafała Trzaskowskiego ocenia pozytywnie. - Jest korzystna seria zdarzeń dla Trzaskowskiego, najpierw debata, w której bardzo dobrze wypadł - mówiła Gajewska.  

- Potem była dobra rozmowa ze Sławomirem Mentzenem, mówię o rozmowie, a nie o tym spotkaniu towarzyskim, jakby to nie nazywać, potem oczywiście marsz i to morze ludzi, które tam było - zaznaczała.  

Jej zdaniem “to było budujące, ile było ludzi, liczba interakcji w sieci, było wiele osób, które nie zawsze są po naszej stronie, nie zawsze zgadzały się z nami, ale były na tym marszu i było to dla mnie budujące”. 

Gajewska w Radiu ZET o Nawrockim: Uzależnionymi osobami łatwiej manipulować 

- Osoby, które są uzależnione, łatwiej na nie wpływać, łatwiej nimi manipulować. Więc to są bardzo ważne kwestie, które wpływają na percepcję i działania wobec osób, które podejmują najważniejsze decyzje w państwie - oceniła Aleksandra Gajewska, wiceszefowa resortu rodziny i posłanka PO w “Popołudniowym Gościu Radia ZET”. 

Wskazała, że “to, że Karol Nawrocki nie jest w stanie wytrzymać półtorej godziny w trakcie debaty bez środków, którego pobudzają, jest najwyraźniej bardzo mocno od nich uzależniony, skoro takiego czasu nie jest w stanie wytrzymać, to nie znaczy, że my tu wszyscy nagle będziemy się poddawać testom tylko dlatego, że pan Nawrocki nie jest w stanie bez tych dopalaczy, tak rozumianych, wytrzymać”. 

- To jest po prostu śmieszne, czyli to niech oni udowodnią nam, że to jest rzeczywiście osoba, która jest odpowiedzialna, bo już o tych jego, o tych ich teoriach, że on jest taki mężny podstawny i tak dalej, i tak dalej, nie będziemy rozmawiać - komentowała. 

Tłumaczyła, że “natomiast kwestia uzależnień polityków jest niezwykle istotna, bo kiedy wypełnia się te ankiety i rozmawia się o tym, kiedy pytają nas, czy mamy jakieś uzależnienia, to oni nie pytają dlatego, że są zainteresowani naszym funkcjonowaniem z ciekawości, tylko dlatego, że na osoby, które są uzależnione, łatwiej wpływać, łatwiej nimi manipulować. Więc to są bardzo ważne kwestie, które wpływają na percepcję i działania wobec osób, które podejmują najważniejsze decyzje w państwie”. 

Oglądaj

Jej zdaniem “osoba tak silnie uzależniona od nikotyny, czy od jakiegokolwiek innego środka odurzającego, psychoaktywnego, po prostu powinna to ograniczać”.  

- Proszę sobie wyobrazi sytuację, że jesteśmy w sytuacji zagrożenia i pan prezydent przebywa w pomieszczeniu, w którym palić nie można i ma podjąć decyzje dotyczące bezpieczeństwa, a jego mózg jest cały czas stymulowany informacją, że “potrzebujesz nikotyny, potrzebujesz nikotyny, potrzebujesz nikotyny”. Jaką on podejmie decyzję? - wyjaśniała. 

Pytała “czy to będzie racjonalna decyzja, czy to będzie odpowiedzialna decyzja, czy to będzie dobra decyzja czy nie? To jest ta kwestia. Dlaczego służby pytają o to, jak wygląda kwestia uzależnień". 

Skomentowała, że mamy “kandydata, który w programie na żywo nie jest w stanie powstrzymać się od tego, żeby włożyć coś sobie na dziąsło”. 

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET