`

A. Bodnar: Sygnał do społeczeństwa wysłany. Rządząca większość nie cofnie się, by osiągnąć swój cel

5 min. czytania
02.06.2023 14:49
Obserwuj nas na Google

- Sygnał do społeczeństwa został wysłany. Rządząca większość nie cofnie się, byle tylko osiągnąć swój cel - powiedział Adam Bodnar w popołudniowym Gościu Radia ZET u Beaty Lubeckiej.

Adam Bodnar
fot. Radio ZET

Prezydent Duda postanowił znowelizować ustawę „lex Tusk” po tym, jak ją podpisał. Zaskoczył pana? - Pan prezydent w tym tygodniu zdecydowanie zaskakuje. Czy prezydent może jednocześnie ustawę podpisywać i kierować do Trybunału Konstytucyjnego? W praktyce to robi, ale to średnio się mieści w logice Konstytucji - powiedział prof. Adam Bodnar – były Rzecznik Praw Obywatelskich, w popołudniowym Gościu Radia ZET u Beaty Lubeckiej.

- Jeżeli prezydent ma wątpliwości w stosunku do ustawy, to powinien ją albo zawetować, albo skierować do Trybunału w trybie prewencyjnym, a nie w trybie już po podpisaniu ustawy. A tu się okazuję, że pan prezydent ustawę już chce nowelizować. Tak, że nie ma wiele wspólnego z logiką działania prezydenta – stwierdził prof. Bodnar.

„Sygnał do społeczeństwa został wysłany, że rządząca większość nie cofnie się przed różnymi rozwiązaniami, byle tylko osiągnąć swój cel” Co się za tym kryje? Panika, czy próba demobilizacji przed marszem 4 czerwca?  - Sygnał do społeczeństwa został wysłany, że rządząca większość nie cofnie się przed różnymi rozwiązaniami, byle tylko osiągnąć swój cel. Zaproponowanie nowelizacji może mieć znaczenie demobilizujące, ale ustawa obowiązuje. Wciąż wszystko zależy od większości parlamentarnej, czy ona zostanie zmieniona – tłumaczył gość Beaty Lubeckiej.

 „W świetle obowiązującego prawa ta komisja może wydać środki zaradcze” Onet napisał, że prezydent nie konsultował dzisiejszej decyzji z Nowogrodzką. - W stosunku do projektów prezydenta zdarza się, że występuje zasada zamrażarki sejmowej, do której klucze trzyma pani marszałek Sejmu. Teraz też bym tego nie wykluczał. Skupmy się na tym, że ustawa obowiązuje, ustawa może być wdrożona, może zostać powołana komisja 9-cio osobowa. W świetle obowiązującego prawa ta komisja może wydać te środki zaradcze, łącznie ze środkiem zakazania pełnienia funkcji publicznych prze 10 lat – powiedział Adam Bodnar.

 „Odwołanie nie będzie wstrzymywało wykonania tej decyzji” Czy jest realna droga odwołania się od decyzji komisji? - Odwołanie nie będzie wstrzymywało wykonania tej decyzji, czyli sama decyzja będzie już skuteczna. Na tej podstawie będzie można wyciągać konsekwencje prawne. Uważam, że może być próba nacisku na PKW, np. w kontekście tych, którzy kandydowaliby do parlamentu. Należy też pamiętać, jaka jest rola sądów administracyjnych. Sądy administracyjne badają tylko i wyłącznie legalność badanych decyzji administracyjnych. Jeżeli cała procedura zostanie zachowana, to decyzja komisji może się po prostu ostać, jako zgodna z prawem. Sądy administracyjne z natury nie badają, jakimi przesłankami kierowały się organy administracji, wydając określoną decyzję – sprecyzował Bodnar.

"Jeśli byśmy szukali klasycznej sytuacji, która odpowiadałby definicji obywatelskiego nieposłuszeństwa, to ta ustawa by się do tego idealnie nadawała" Czy ludzie powinni stanąć przed tą komisją, która powołuje ustawa „lex Tusk”, czy ją bojkotować? - Jeśli byśmy szukali klasycznej sytuacji, która odpowiadałby definicji obywatelskiego nieposłuszeństwa, to ta ustawa by się do tego idealnie nadawała - powiedział prof. Adam Bodnar. - Twarde prawo tak. Tylko, że to prawo dotknięte jest grzechem pierworodnym niezgodności z Konstytucją. Instytucja obywatelskiego nieposłuszeństwa polega na tym, że sprzeciwiamy się czemuś i jesteśmy gotowi ponieść karę, która jest przewidziana przepisami. W instytucji obywatelskiego nieposłuszeństwa jesteśmy gotowi swoją postawą uzasadniać, dlaczego ta kara jest tak niesprawiedliwa, czyli godzimy się na to, że możemy być wyprowadzeni przez Policję, że można nam zająć rachunek bankowy itd… - powiedział gość Beaty Lubeckiej.

"To jest moim zdaniem marsz obowiązkowy dla każdego, kto uważa, że demokracja w Polsce jest zagrożona" O marszu 4 czerwca. - To jest moim zdaniem marsz obowiązkowy dla każdej osoby, która uważa , że demokracja w Polsce jest zagrożona - powiedział prof. Adam Bodnar – były Rzecznik Praw Obywatelskich, w popołudniowym Gościu Radia ZET u Beaty Lubeckiej. - Uważam, że to jest bardzo ważny marsz z punktu widzenia wartości demokratycznych – powiedział były rzecznik Praw Obywatelskich, podkreślając: - To jest moim zdaniem marsz obowiązkowy dla każdej osoby, która uważa , że demokracja w Polsce jest zagrożona.

 Prezydent Komorowski zmienił zdanie i pójdzie w marszu 4 czerwca. - Dla mnie te wcześniejsze słowa prezydenta były niezrozumiałe. Nawet jeżeli by tej ustawy nie było, to przecież już wcześniej: Pegasus, ataki na sądy, przejęcie kontroli nad prokuraturą, mediami publicznymi, mógłbym tak wymieniać z 15 powodów, czy to było mało z punktu widzenia standardów demokratycznych? Czy te powody nie były wystarczające dla prezydenta Komorowskiego i dla innych osób, żeby uznać, że taki marsz ma sens i że te wybory faktycznie zdecydują o przyszłości Polski? – stwierdził Bodnar.

Super Express zrobił sondaż, z którego wynika, że 54% Polaków nie wierzy w sukces tego marszu. - Słyszę różne dobre głosy, że jednak obywatele się wybierają. Zachęcam.

"Nie ma wątpliwości, że ułaskawienie jest prawem w stosunku do wyroków prawomocnych"  Udało się zebrać Trybunał Konstytucyjny, który orzekł, że ułaskawienia są wyłączną prerogatywą prezydenta. - Prawnicy nie mają wątpliwości, że  ułaskawienie jest prawem w stosunku do wyroków prawomocnych, a nie do wyroków sądów pierwszej instancji - powiedział prof. Adam Bodnar. Czy Sąd Najwyższy musi uznać to orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego? - Ta cała droga przed Trybunałem Konstytucyjnym służy temu, żeby Sąd Najwyższy pozbawić już jakiejkolwiek możliwości innego orzeczenia. Mamy tendencję i pogląd, żeby dokonywać tzw. rozproszonej kontroli konstytucyjności, czyli żeby każdy sąd indywidualnie interpretował Konstytucję. To jest związane z tym, że rola Trybunału Konstytucyjnego uległa obniżeniu. Natomiast w tzw. międzyczasie w Sądzie Najwyższym zarówno prezesem Izby Karnej Sądu Najwyższego, jak i wiceprezesami zostały osoby, które są nominowane przez nową Krajową Radę Sądownictwa, co może też mieć wpływ na to, co się ze sprawą dalej stanie.

@Adbodnar: Wykorzystanie świętej symboliki Auschwitz do kampanii wyborczej, jest czymś absolutnie wstrętnym i obrzydliwym…

@Adbodnar: Pan S. Mentzen kreuje się teraz na osobę, która jest taka odpowiedzialna, ale przecież członek jego partii G. Braun…

#LUBECKA Czy będzie pan startował w wyborach do Senatu? @Adbodnar: Chciałbym startować w ramach paktu senackiego…

RadioZET.pl

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET