Jacek Majchrowski: Wolę, żeby te pieniądze przyszły do Krakowa. Miasto i województwo nie dokładają
- Wolę, żeby te pieniądze przyszły do Krakowa. Miasto i województwo nie dokładają - powiedział Jacek Majchrowski w popołudniowym Gościu Radia ZET u Beaty Lubeckiej.
"Wolę, żeby te pieniądze przyszły do Krakowa.Miasto i województwo nie dokładają" Ile kosztują III Igrzyska Europejskie, już słyszymy, że koszty już zostały przekroczone. Koszty miały opiewać na 400 mln. zł. 100 miało dać, 100 mln. województwo, a resztę miał pokryć rząd. Już słyszymy, że koszty przekraczają 0,5 mld. zł. - Ja nie wiem, jakie są dokładne koszty. Imprezę organizuje specjalnie powołana spółka. W umowie było powiedziane, że jeżeli są wyższe koszty organizacji Igrzysk Europejskich, to strona rządowa dopłaca. Strona rządowa dopłaca m.in. poprzez spółki skarbu państwa. Miasto i województwo nie dokładają, poza tą kwotą jaka była w umowie, ani złotówki – powiedziała gość Radia ZET.
„Dostałem pół miliarda złotych na inwestycje. To są rzeczy, które zostaną w mieście” Rozumiemy, że jakiś cel promocyjny w tym był, ale czy to się zwróci? Ile osób przyjedzie? - Ile osób przyjedzie to zobaczymy. Radny Urynowicz mówi to z głowy, lub jakby chciał, żeby było. [ o 20 tys. zainteresowanych Igrzyskami – red.] Czy to się opłacało? Ja dostałem pół miliarda złotych na inwestycje. 350 mln. na inwestycje infrastrukturalne i 150 mln. na inwestycje sportowe. Jeszcze dostaliśmy 50 mln. na budowę kolejnych inwestycji sportowych. To są rzeczy, które zostaną w mieście. Biorąc pod uwagę spadek dochodów miasta związany z PIT-em, Kraków dostał w plecy około 700 mln. zł. jeżeli ja dostałem te 500 mln. to trochę nadrobiłem – kontynuował prezydent Krakowa.
Tu jest chyba zastaw się, a postaw się? - Weźmy pod uwagę jeszcze jedną rzecz. Gdyby Kraków odmówił, to te pieniądze poszłyby gdzie indziej. Ja wolę, żeby te pieniądze inwestycyjnie przyszły do mnie, do Krakowa. To nie myśmy się starali i prosili o Igrzyska, ale zwrócono się do nas, żeby Igrzyska odbyły się w cywilizowanym miejscu, w znanym na świecie mieście – powiedział Jacek Majchrowski.
#LUBECKA Grupa radnych chce kontroli NIK w spółce organizującej Igrzyska. Jacek Majchrowski: To jest prawo kontroli. Jak człowiek jest skontrolowany, to się lepiej czuje. Niektórzy ludzie budują swoją pozycję na tym…
"Referendum ws. imigrantów nie jest potrzebne. Przyjęliśmy ich więcej niż cała Unia Europejska łącznie" Dziś Światowy dzień Uchodźcy. Ilu uchodźców z Ukrainy przebywa aktualnie w Krakowie? - W tej chwili jest około 100 tys. osób. Przed wybuchem wojny z Rosją było mniej więcej to samo. 70 tys. legalnie, 30 tys. półlegalnie. Teraz jest inna struktura uchodźców. Wcześniej byli mężczyźni, którzy pracowali w budownictwie, teraz kobiety z dziećmi i starsi ludzie wymagający opieki. - Te pierwsze dni były ciężkie, bo wtedy było nawet po 200 tys. osób z Ukrainy w Krakowie. Wtedy trzeba było to jeszcze przygotować, bo jak przybywa 1/5 Krakowa w ciągu dwóch tygodni, to jest pewien trud żeby zorganizować to wszystko. W tej chwili jest już spokojnie. Jest już bardzo niewiele osób, które są na naszym utrzymaniu, to znaczy, że dajemy im miejsce pobytu, ale już około 50 tys. osób wzięło w Krakowie PESEL, to znaczy, że chcą się na stałe osiedlić – informował Majchrowski.
„2000 imigrantów rozleje się po Polsce, to będzie niewidoczne. Powinno się pomagać ludziom” Czy Polska powinna przyjmować imigrantów z Bliskiego Wschodu i Afryki? Byłaby to liczba około 2000 osób. - 2000 osób to się na terenie całej Polski rozleje tak, że to będzie zupełnie niewidoczne. Powinno się pomagać ludziom, którzy są w takiej potrzebie, że nie mogą się znaleźć w swoim własnym kraju. Pamiętajmy, że w dawnych latach dużo Polaków emigrowało do Anglii, do Austrii, do Niemiec i oni przyjmowali – komentował prezydent Krakowa.
„Myśmy przyjęli więcej imigrantów, niż cala Unia Europejska łącznie” - Trzeba to powiedzieć bardzo wyraźnie, że oni [kraje zachodnie – red.] skupiali się na budowaniu obozów dla uchodźców. Myśmy nigdy tego nie tworzyli. My rozlokowujemy ich normalnie po hotelach, domach, akademikach i potem systematycznie oni znajdują sobie miejsce do mieszkania. Czy powinno się odbyć referendum w tej sprawie? Jacek Majchrowski: Moim zdaniem nie jest to potrzebne. Myśmy przyjęli więcej imigrantów, biorąc pod uwagę Ukraińców, niż cala Unia Europejska łącznie – stwierdził Jacek Majchrowski.
"Wygrana PiS to będzie schyłek samorządności" Co będzie oznaczało dla samorządności, jak wygra PiS? - Jacek Majchrowski: Myślę, że to będzie schyłek samorządności. Jak spojrzeć na wszystkie działania finansowe i nie tylko, to oni dążą do ograniczenia roli samorządów. Sadzę, że być może takich wyborów już nie będzie, bo są brane pod uwagę innego typu rozwiązania, a mianowicie powrót do wyborów prezydenta przez radę miasta - powiedział prof. Jacek Majchrowski.
Jaką siłę polityczną poprze Pan w nadchodzących wyborach parlamentarnych? Do której partii jest Panu najbliżej? - Teraz jestem bezpartyjny. Tu w Krakowie bardzo blisko zawsze byłem z panem Kosiniakiem-Kamyszem. Uważam go za bardzo mądrego polityka.
Według sondażu IBRIS wybory w Krakowie wygrałby zdecydowanie kandydat niezależny Łukasz Gibała, zdobywając 30% głosów. Na drugim miejscu jest Małgorzata Wassermann z PiS - z poparciem 21%, na trzecim Bogdan Klich z PO - 13% i dopiero na czwartym - obecny prezydent Krakowa, Jacek Majchrowski, który mógłby liczyć na głosy 10% mieszkańców miasta. - Ja sobie zawsze robiłem swoje sondaże. Moje sondaże zawsze miały w stosunku do wyniku wyborczego różnicę 3% +-, a więc były bardzo precyzyjne. Zrobiłem taki dwa miesiące temu i wynik mam zupełnie inny, niż ten sondaż IBRIS-u. Jacek Majchrowski: Wiem, że na tej liście kandydatur na prezydenta [ Krakowa z sondażu IBRIS – red.] są osoby, które wiem, że na pewno nie będą kandydować, a więc jest to lista taka naciągana – stwierdził Majchrowski.
Pana przeciwnicy zarzucają, że pan zabetonował miasto. - To jest jeden z idiotyzmów, które ludzie powtarzają, a właściwie pan Gibała.
Kto byłby lepszym prezydentem Krakowa Łukasz Gibała, czy Małgorzata Wassermann? W wywiadach mówiłby pan, że głosowałby na Małgorzatę Wassermann. - W tym duecie na pewno na panią Małgorzatę Wassermann, albowiem jest to osoba, która wie o czym mówi. Pan Łukasz Gibała mówi sloganami, bardzo często kłamliwymi.
RadioZET.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET