`

Marek Borowski: To, że Glapiński się czegoś obawia, widać gołym okiem. Trzeba dobrze przeczytać list

4 min. czytania
06.12.2023 14:15
Obserwuj nas na Google

- To, że Glapiński się czegoś obawia, widać gołym okiem – stwierdził Marek Borowski w popołudniowym Gościu Radia ZET u Beaty Lubeckiej.

Marek Borowski
fot. Radio ZET

Czy prezes Glapiński się czegoś obawia, czy stanie przed Trybunałem Stanu? - To, że on się czegoś obawia, to widać gołym okiem. Zabiera głos, napisał różne rzeczy do Europejskiego Banku Centralnego - powiedział Marek Borowski – senator Platformy Obywatelskiej, wiceprzewodniczący komisji ustawodawczej, były marszałek sejmu, w popołudniowym Gościu Radia ZET u Beaty Lubeckiej. 

„Glapiński bardzo chętnie odwołałby się do tego organu, którego lekceważy i uważa za opresyjny” Dostał jednak wsparcie z Europejskiego Banku Centralnego. - Jakie wsparcie? Nie. Skąd? Trzeba dobrze przeczytać ten list. To jest krótki list, w którym znajdują się dwa sformułowania, że: ochrona EBC jest jeśli bezprawnie i jeśli będzie uważał, że to jest bezprawne [działania polityczne wobec prezesa NBP – red.] to może się odwołać do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Czyli prezes Glapiński bardzo chętnie by się odwołał do tego organu [Trybunał Sprawiedliwości UE – red.], który jest przez niego, przez jego kolegów politycznych z PiS-u lekceważony i uważany za rodzaj opresji wobec Polski.  To pokazuje [zachowanie prezesa Glapińskiego – red.], że jak trwoga, to do Europy. Podkreślam, [w liście EBC do Glapińskiego – red.] to słowo „bezprawnie” jest szalenie ważne dlatego, że przepisy europejskie mówią wyraźnie, że prezesi banków centralnych muszą się zachowywać neutralnie politycznie -  zaakcentował Borowski.

- W naszej Konstytucji jest powiedziane, że prezes NBP nie może należeć do partii politycznej. Nie należy, aczkolwiek, jakby się go posłuchało, to tak jakby należał. Potem jest powiedziane, że nie może wykonywać działalności publicznej sprzecznej z godnością urzędu. To jest do analizy dlatego, że jego działalność publiczna polegająca na wypowiedziach, gdzie on nazywał Tuska „agentem niemieckim”, gdzie wielokrotnie wypowiadał się o opozycji, kwalifikując ją jako szkodliwą. Gdzie wychwalał PiS i jego rządy. Ani słowa takiego ze strony prezesa NBP – wyliczał senator Platformy Obywatelskiej.

„Rada Polityki Pieniężnej nie podniosła stóp procentowych” Na Mikołaja RPP nie podniosła stóp procentowych, ale analitycy mówią, że raty będą jednak niższe. - Jak tak mówią specjaliści, to pewnie tak będzie. Natomiast decyzja RPP była spodziewana. Wynikało z wcześniejszych wypowiedzi, że decyzja RPP była jednomyślna, co się rzadko zdarzało, przynajmniej do tej pory. Sytuacja jest taka, że inflacja w przyszłym roku, według prognoz, będzie sześcioprocentowa. W przyszłym roku inflacja będzie jednak dość odległa, w  dalszym ciągu, od celu inflacyjnego. Zatem obniżanie tych stóp byłoby niecelowe. Pamiętamy, prezes Glapiński bo on tam decyduje, [w RPP – red.], przed wyborami obniżył te stopy, absolutnie bez podstawy merytorycznej, ponieważ chciał wykonać taki prezent rządowi przed wyborami. Nic to nie pomogło.

O "ustawie wiatrakowej"

@MarekBorowski: Ja chce się najpierw rozprawić z tematem lobbystów, ewentualnych…

@MarekBorowski: Druga sprawa. Zapis o tzw. wywłaszczeniach, czytałem ten zapis…

O wiatrakach.

@MarekBorowski: W tej sprawie był pośpiech. Chciano, jak najszybciej tę ustawę uruchomić. Dlaczego?

Czy stanowisko marszałka sejmu to dla Hołowni trampolina? "Układ który nastąpił, dwa lata Hołowni, dwa Czarzastego wynikał z planów Hołowni" Sądzi pan, że to może być taka trampolina dla Szymona Hołowni przez dwa lata, a w 2025 r. są wybory prezydenckie?  - Myślę, że ten układ który nastąpił, czyli dwa lata marszałek Hołownia, dwa lata marszałek Czarzasty wynikał właśnie z planów Hołowni. On zresztą chyba tego nie ukrywa specjalnie i jego koledzy tego nie ukrywają, że zamierza startować w wyborach prezydenckich, a jeśli zamierza startować w wyborach prezydenckich, to z całą pewnością chce się pokazać w funkcji marszałka jako ktoś kto zyska sympatię i poparcie. Jeżeli to wszystko będzie służyło sprawnej pracy parlamentu i jednocześnie nie będzie takiego symetryzmu, to znaczy, że pozwalamy PiS-owi na działania, które zakłócają pracę, tylko po to żeby pokazać, że jest się otwartym, to tylko dobrze. 

„Lepiej, żeby pani Witek się nie wypowiadała na ten temat” - Ja doskonale wiem, jaką trudność ma marszałek, jeżeli nie chce stosować brutalnych metod, które marszałkowie i wicemarszałkowie PiS-u stosowali co chwila. Jeżeli marszałek chce dotrzeć do tego awanturującego się posła i przekonać go, żeby więcej tego nie robił, wtedy musi użyć pewnych  niekonwencjonalnych metod. Pani Witek mówi, że to nie jest miejsce na show. Pani Witek pokazywała na co jest miejsce w parlamencie – wyłączyć mikrofon, dokonać bezprawnie reasumpcji itd. Lepiej, żeby się nie wypowiadała na ten temat – stwierdził były marszałek sejmu.

„W PiS-ie są ludzie , którzy powinni stanąć i będą stawać, przed komisjami śledczymi” - Po marszałkach i wicemarszałkach z PiS-u marszałek, który zaczyna mówić normalnym językiem, nie warczy już zyskuje. Jeżeli do tego marszałek potrafi się uśmiechnąć. Potrafi rzucić żartem, rozbroić trochę takiego warczącego polityka PiS-u, awanturującego się to, to jest dobrze przyjmowane. W PiS-ie jest pełno polityków, którzy łamali prawo, łamali Konstytucję. Pan premier Morawiecki, pan Sasin. Kwestia praworządności, KRS-u, kwestia wybory sędziów do Trybunału na miejsca już zajęte. Oni wszyscy głosowali za tym, ale nie tylko, byli heroldami tego później. Tam są ludzie, którzy powinni stanąć, wiadomo którzy i będą stawać, przed komisjami śledczymi. W związku z tym takie skracanie dystansu akurat z nimi, to ja bym odradzał – zaakcentował senator Platformy Marek Borowski.

RadioZET.pl

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET